T-Mobile przyznaje: skradziono dane 50 mln użytkowników

Dwa dni temu informowałem, że z serwerów T-Mobile skradziono dane 100 mln użytkowników. Operator zmniejsza tę liczbę do 50 mln i podaje kilka faktów na temat.

Foto: T-Mobile

T-Mobile to w USA gigant rynku telekomunikacyjnego, dlatego kradzież danych klientów dotknęła tak wielu osób. Po trzech dniach śledztwa wydano w końcu oficjalne oświadczenie, w którym czytamy, że w ręce włamywaczy wpadły dane łącznie 50 mln użytkowników, w tym, 7,8 mln aktualnych. Pozostałe to osoby, które kiedyś korzystały z usług operatora, jednak już nie są jego klientami. Tylko niektóre skradzione dane zawierały kompletne informacje osobowe (z numerem ubezpieczenia społecznego oraz adresem zamieszkania włącznie). T-Mobile uspokaja jednak, że nigdzie nie było haseł, PIN-ów oraz informacji finansowych.

W wycieku znalazły się dane 850 tys. osób korzystających z pre-paid. Tam były zawarte takie wrażliwe dane, dlatego operator uprzedził hakerów i zresetował wszystkie PIN-y, o czym poinformował swoich klientów. Ponadto w ramach przeprosin proponuje każdemu na dwa lata usługę McAfee’s ID Theft Protection. Na amerykańskiej stronie T-Mobile pojawiły się dokładne instrukcje dotyczące używania tej usługi oraz ustalenia nowego numeru PIN. Wciąż pozostają zagadką wektor i sposób włamania. Operator pracuje nad tym przy wsparciu policji.

Zobacz również:

  • Kupiłeś nowego smartfona? Być może już jest zainfekowany!
  • Uwaga! Oszustwo "na PGE" - nie daj się nabrać
  • Twitch - kolosalna wpadka. Wycieka kod strony, a także zarobki użytkowników!

Źródło: Neowin