TEST: GeForce GTX480 - pierwsze DX11 od NVIDII

Długo przyszło nam czekać na nową kartę graficzną NVIDII, która jako pierwszy produkt tej firmy obsługuje funkcje DX11. Premiera GeForce GTX480 wnosi kilka świeżych pomysłów, choć przyznajemy, że po tak długo przygotowywanym produkcie (w końcu ATI przez cały rok nie miało żadnej konkurencji) oczekiwaliśmy więcej - zarówno pod względem wydajności jak i budowy samej karty.

Fermi bo taka jest nazwa kodowa GeForce GTX480/470 rodził się w bólach. Premierę przekładano wielokrotnie, NVIDIA nie mogła zdecydować się jaka będzie jej finalna specyfikacja (częstotliwość pracy procesora, układów cieniowania oraz pamięci) jeszcze na kilka dni przed premierą produktu. To wskazuje, jakie napięcie panowało w szeregach NVIDII i jak ważny jest to dla tej firmy produkt. Wcale się nie dziwimy, w końcu ostatni rok to bezapelacyjna dominacja produktów ATI w każdym segmencie (w układach do laptopów NVIDII szło naszym zdaniem zdecydowanie najlepiej). Były po prostu szybsze, nowocześniejsze, korzystniejsze cenowo. Prezentowany przez nas test GeForce GTX480 oznacza, że producent tradycyjnie postanowił wprowadzić linię produktów nowej generacji poprzez przetarcie szlaku najwydajniejszym modelem. Kolejne, tańsze, będą jak zwykle powstawały przez kawałkowanie Fermi, wycinanie jednostek obliczeniowych, zwężanie interfejsu pamięci i redukcję zegarów/ilości modułów RAM.

Kluczowe cechy konstrukcyjne

Procesor Fermi jest gigantyczny. Zbudowano go z 3 mld tranzystorów

Procesor Fermi jest gigantyczny. Zbudowano go z 3 mld tranzystorów

Fermi jest gigantycznym układem. Składa się aż z 3 mld tranzystorów, co niestety znalazło swoje odzwierciedlenie w cechach samej karty. Jest ona duża pod względem gabarytów (ale nie większa niż Radeony HD 5870 o HD 5970 nie mówiąc) i niestety pożera sporo energii. Podczas testów cała redakcyjna platforma testowa pobierała 119 W (wyświetlanie pulpitu Windows) natomiast pod obciążeniem pobór energii rósł do 364 W. To o ok 18 W więcej niż wyraźnie szybszy, wyposażony w 2! procesory Cypress model Radeon HD 5970 i aż 111 W więcej niż nieco wolniejszy od GeForce’a pojedynczy Radeon HD 5870. Nie będzie to więc produkt dla osób zwracających uwagę zarówno na pobór energii jak i tych oczekujących od karty cichej pracy związanej z niewielkim nagrzewaniem się układu. Nowy GeForce jest gorący i to bardzo.

Pod względem budowy GeForce GTX480/470 różni się od poprzedników. Wykonany jest w procesie technologicznym 40 nm (GeForce GTX 285 - 55 nm) i zawiera 16 bloków grupujących po 32 procesory strumieniowe. W wersji topowej GeForce GTX480 tych procesorów oznaczonych jako Cc (CUDA cores) jest 480, choć specyfikacja NVIDII mówi o możliwości aktywowania w kartach Fermi 512 rdzeni Cc. Oznacza to, że w GTX480 jeden blok SM z 32 procesorami strumieniowymi jest nie wykorzystany. To pozwala nam przypuszczać, że istnieje szansa na wprowadzenie do oferty jeszcze wydajniejszej karty wykorzystującej pełnię potencjału tego układu. Pozostałe cechy mikroarchitektury to 48 jednostek renderingu (o 16 więcej niż w najmocniejszym do tej pory jednoukładowym modelu NVIDII GeForce GTX 285) i wykorzystanie pamięci GDDR5, która w topowym modelu występuje w ilości 1536 MB. Pracuje ona z interfejsem 384-bitowym (GTX 285 512-bit) gwarantując przepustowość danych na poziomie 173,2 GB/s. To także nieco lepszy rezultat niż w GeForce 285 GTX, który mógł się pochwalić 155,2 GB/s.

Ray-Tracing, dzięki zwiększonej wydajności karty teraz ma być częściej wykorzystywany do tworzenia fotorealistycznych obrazów

Ray-Tracing, dzięki zwiększonej wydajności karty teraz ma być częściej wykorzystywany do tworzenia fotorealistycznych obrazów

Ray-Tracing - podkreślana przez NVIDIĘ zdolność do Ray-Tracingu (technika generowania fotorealistycznych obrazów 3D opierająca się na analizowaniu jedynie tych promieni światła, które bezpośrednio trafiają do obserwatora), dzięki istotnemu zwiększeniu (ponad 2x) wydajności jednostek obliczeń zmiennoprzecinkowych będzie mogła być wykorzystana w praktyce. Karta powinna też istotnie zyskać we wszystkich zadaniach gdzie pierwsze skrzypce gra CUDA, a więc zadaniach GPGPU w których procesor graficzny zajmuje sie zadaniami obliczeniowymi nie związanymi z przetwarzaniem grafiki (np. kodowanie/dekodowanie wideo, itp).