Tajemnicze odejście z Microsoftu

Microsoft opuścił jeden z dyrektorów, który w swojej karierze odpowiedzialny był za największe kampanie reklamowe koncernu. Martin Taylor, ostatnio zatrudniony na stanowisku wiceprezesa ds. marketingu produktów Windows Live i MSN, nie pracuje już w firmie z Redmond. "Podjęliśmy trudną decyzję o rozejściu się dróg naszej i Martina. Nie komentujemy spraw personalnych. Doceniamy to, co Martin zrobił dla Microsoftu w ciągu ostatnich 13 lat" - głosi oświadczenie przedsiębiorstwa.

Również Taylor nie chce mówić o przyczynach swojego odejścia. Taylor, w czasach gdy był odpowiedzialny za strategię platformy Windows, pomógł Microsoftowi zażegnać niebezpieczeństwo, jakie w pewnym momencie zawisło nad pozycją rynkową systemu Windows, któremu zagroził Linux. Jako szef programu Get the Facts od 2003 roku starał się zatrzeć złe wrażenie, jakie wywarło nazwanie Linuksa "rakiem" przez Steve'a Ballmera oraz starał się przekonywać klientów za pomocą faktów, a nie epitetów, o wyższości Windows nad opensource'owym rywalem. Teraz jego odejście oznacza, że firma Gatesa musi szybko znaleźć dobrego eksperta ds. marketingu, który pomoże jej w walce z Google'm.

Brak Taylora to "duży problem dla marketingu Windows Live" - mówi Paul DeGroot, analityk z firmy Directions on Microsoft, specjalizującej się w analizowaniu działań MS. "Wylansowanie tej marki jest bardzo ważne i potrzebują kogoś, kto będzie się cieszył zaufaniem szefów i dopilnuje, by wszystko było jak należy". Potrzebny więc będzie ktoś taki jak Taylor, który bardzo dobrze i ściśle współpracował z prezesem Ballmerem.