Talerze zamiast krążków

Wydawać by się mogło, że płyty DVD są świetnym nośnikiem do archiwizacji danych - bardzo tanim, dość pojemnym i uniwersalnym. Ale gdy stos dysków rośnie w zastraszającym tempie, odnalezienie plików graniczy z cudem i archiwizacja staje się co najmniej męcząca. Na szczęście jest lepszy, choć nieco droższy sposób na magazynowanie informacji.


Wydawać by się mogło, że płyty DVD są świetnym nośnikiem do archiwizacji danych - bardzo tanim, dość pojemnym i uniwersalnym. Ale gdy stos dysków rośnie w zastraszającym tempie, odnalezienie plików graniczy z cudem i archiwizacja staje się co najmniej męcząca. Na szczęście jest lepszy, choć nieco droższy sposób na magazynowanie informacji.

Po co bawić się w składowanie dziesiątków płyt i żonglowanie nimi w poszukiwaniu właściwego pliku, skoro możesz mieć wszystko w jednym niewielkim urządzeniu, jakim jest zewnętrzny twardy dysk? Szybki dostęp do danych, duża pojemność, wygoda kopiowania - tymi zaletami zewnętrzny twardziel może szybko przekonać cię do zmiany stylu archiwizacji. Co więcej, w zależności od potrzeb możesz wybrać wersję kieszonkową (z notebookowym napędem 2,5-calowym lub mniejszym), by zawsze mieć przy sobie istotne dane, albo większą wersję stacjonarną (z klasycznym dyskiem 3,5-calowym), która - choć także daje się przenosić - służy głównie do składowania potężnych ilości informacji.

Cecha szczególna:interfejs

Zewnętrzne dyski występują pod tak wieloma postaciami, że nie sposób wszystkie ogarnąć testami. Oprócz wspomnianego wcześniej kryterium mobilności (pojemności, wymiarów i wagi wynikających z rozmiarów talerzy zastosowanego napędu) urządzenia można podzielić jeszcze według dostępnych interfejsów do komunikacji z komputerem. Praktycznie każdy dysk zewnętrzny wyposażony jest w USB 2.0, które zapewnia transfer na poziomie 480 Mb/s, czyli 60 MB/s, przy czym owa maksymalna wartość w praktyce nie jest osiągalna i wynosi zwykle około 35 MB/s. Coraz więcej modeli oferuje też złącze eSATA, będące odmianą SATA przeznaczoną specjalnie do urządzeń zewnętrznych. Różni się wyłącznie kształtem wtyczek i gniazd, które w eSATA cechują się większą wytrzymałością i pewnością połączenia. Transfer zależy od kontrolera w komputerze (i dysku), a więc maksymalnie 150 lub 300 MB/s.

W niektórych urządzeniach znalazł się także port FireWire 400 (IEEE 1394a) z transferem maksymalnym 400 Mb/s (rzeczywistym ok. 43 MB/s), a do zupełnej rzadkości należy szybsza wersja FireWire 800 (IEEE 1394b) z przepustowością 800 Mb/s (w praktyce ok. 73 MB/s) i całkowicie zmienionym kształtem złącza (w naszym teście tylko Maxtor OneTouch III miał ten interfejs).

Do nieco innej grupy można zaliczyć modele wyposażone w złącze LAN (RJ-45). Są to bowiem dyski sieciowe (NAS), udostępniające swe zasoby komputerom połączonym w sieć. Wystarczy wpiąć do nich kabel sieciowy, w przeglądarce internetowej jednego z komputerów wpisać adres IP podany w dokumentacji urządzenia, skonfigurować dysk i już użytkownicy sieci mogą mieć dostęp do danych zawartych na dysku. Ze względu na specyfikę napędów NAS w teście uwzględniliśmy tylko napędy wyposażone także w USB 2.0.

Małe dyski zewnętrzne różnią się od modeli z dyskami 3,5-calowymi brakiem zasilacza - ich pobór mocy jest na tyle niewielki, że do zasilania wystarczy prąd z portu USB. Jeśli jednak złącze nie zapewni odpowiedniego natężenia prądu (np. w sytuacji, gdy podłączysz napęd do rozgałęziacza USB albo do portów w komputerze zostanie wpiętych zbyt dużo urządzeń o większym poborze mocy), będziesz musiał skorzystać albo ze specjalnego kabla, który "ukradnie" dodatkowy prąd z drugiego gniazda, albo pozostanie ci użycie zasilacza.

Chałupniczo czy profesjonalnie?

Wiele napędów zewnętrznych to po prostu twarde dyski wetknięte w obudowy, które sprzedawane są także oddzielnie. Mając stary dysk z peceta lub laptopa, kupujesz obudowę za 50-150 zł, montujesz w niej twardziela i już możesz cieszyć się przenośnym archiwum danych. Czy ma zatem sens kupowanie gotowego, nieco droższego rozwiązania, skoro możesz je sam zrobić? Wszystko zależy właściwie od jednej rzeczy: dołączonego oprogramowania. Maxtor, Seagate i WD zapewniają narzędzia, dzięki którym sporządzanie kopii zapasowych jest banalną, przyjemną operacją, zwłaszcza gdy napęd ma przycisk do szybkiej archiwizacji, którego wciśnięcie uruchamia proces tworzenia kopii z domyślnymi ustawieniami użytkownika. Aplikacje umożliwiają również szyfrowanie danych na dysku (zabezpieczenie hasłem) czy ochronę prywatności przez przechowywanie tymczasowych plików internetowych, ulubionych łączy z przeglądarki i poczty elektronicznej (gdy podłączysz dysk do innego komputera i skorzystasz z Internetu). Niektóre narzędzia służą do zarządzania przenośnymi aplikacjami (Ceedo w Seagate Free-Agent Go) czy wręcz tworzenia kopii Windows, którą można uruchomić wprost z zewnętrznego dysku, aby odzyskać dane z archiwum bądź twardziela po awarii systemu w pececie (ExBoot Professional).

<hr>

Seagate FreeAgent Go 160 GB

Talerze zamiast krążków

Seagate FreeAgent Go 160 GB

Informacje Seagate,http://www.seagate.com Cena 470 zł

W przeciwieństwie do wcześniejszych, stylistycznie dość nijakich rozwiązań zewnętrznych Seagate'a seria dysków FreeAgent wyróżnia się bardzo ciekawym wzornictwem. Nieco futurystycznie wyglądające urządzenia o ciemnobrązowych obudowach z kontrastującymi jasnopomarańczowymi elementami na bokach od razu rzucają się w oczy, przywodząc na myśl gadżety z filmów sf.

Programowo najlepszy

Talerze zamiast krążków

Werdykt PCWK

Model FreeAgent Go z 2,5-calowym napędem o pojemności 160 GB i szybkości 5400 obr./min oprócz niewątpliwej urody ma jednak kilka innych zalet: na dysku znajduje się zestaw narzędzi przydatnych podczas wojaży. Aplikacja Ceedo, przygotowana przez firmę Memeo, uruchamiana jest automatycznie po podłączeniu urządzenia do komputera. Ma menu wzorowane na menu Start z Visty; służy zaś do zarządzania danymi na dysku przenośnym (szybki dostęp do folderów, synchronizacja), a przede wszystkim do uruchamiania mobilnych wersji aplikacji, tzn. niewymagających instalacji i niezostawiających śladów w komputerze gospodarzu (rozwiązanie znane z pamięci flash z technologią U3 czy darmowego zestawu PortableApps). FreeAgent Go oferuje jednak tylko przenośną wersję Internet Explorera oraz Outlook Expressu, natomiast wszystkie mobilne programy uruchomione przez Ceedo mają dla odróżnienia pomarańczową obwódkę okna. Drugie narzędzie to FreeAgent Tools, pozwalające tworzyć kopie zapasowe wybranych folderów, szyfrować dane czy przeprowadzić diagnostykę dysku.

Podczas testów FreeAgent Go wyróżnił się najwyższą wydajnością, choć na spektakularne rekordy nie ma co liczyć. Najszybszy odczyt danych i bardzo szybki zapis to ważne cechy, ale gdy różnice między konkurentami wynoszą mniej niż 10 procent, napęd Seagate'a zasługuje na laury głównie dzięki oprogramowaniu i najniższemu kosztowi 1 GB.