Tarcza Antykryzysowa 2.0 - czy rząd będzie zbierać dane o lokalizacji użytkowników smartfonów?

Tarcza Antykryzysowa w wersji 2.0 ma zmienić przepisy zawarte w 59 ustawach. Wśród proponowanych zmian jest m.in. przekazywanie przez operatorów sieci GSM danych lokalizacyjnych użytkowników.

Tarcza Antykryzysowa może zostać zatwierdzona w tym tygodniu, a oprócz m.in. pomocy dla firm i rolników, ma w niej ponoć pojawić się zapis, mówiący o obowiązku dostarczania przez operatorów sieci komórkowych danych lokalizacyjnych telefonów z ostatnich czternastu dni. Konkretne, imienne informacje o miejscu pobytu mają dotyczyć osób przebywających na przymusowej kwaratannie oraz tych, u których stwierdzono koronawirusa, a jeśli chodzi o pozostałych obywateli naszego kraju - mają być przekazywane anonimowo. Widać tu wyraźną inspirację COVID-19 Community Mobility Reports, czyli anonimowych raportów lokalizacyjnych, które Google wprowadziło kilka dni temu.

W chwili obecnej władze mają wgląd, gdzie znajdują się osoby zarażone i objęte kwarantanną - ale tylko w przypadku, gdy mają one na smartfonach zainstalowaną specjalną aplikację. Jednak nie wszyscy tak robią - wiele z osób, które miały przebywać w odosobnieniu, zostało przyłapanych przez policję oraz straż miejską poza swoimi domami i mieszkaniami. Gazeta Prawna twierdzi, że Ministerstwo Cyfryzacji będzie mogło zażądać od każdego operatora GSM informacji o lokalizacji telefonu w ciągu ostatnich 14 dni. Ma to na celu umożliwienie sprawdzenia, czy zasady kwarantanny są przestrzegane. Nie jest to nowość, w kilku krajach takie rozwiązanie zostało już wprowadzone, jednak jak zwykle w takiej sytuacji pojawia się pytanie, czy nie zostaje przekroczona granica pomiędzy bezpieczeństwem a zwykłą inwigilacją?

Źródło: Gazeta Prawna