Technologie w służbie bezpieczeństwa

Kompleksowa ochrona domu w wersji smart nie musi być skomplikowana i kosztowna. Możemy korzystać ze złożonych systemów automatyki budynkowej albo samodzielnie zebrać niedrogi zestaw urządzeń, które najlepiej dostosują się do naszych potrzeb. W artykule opisujemy ciekawe rozwiązania służące temu celowi.

Początek jesieni to dobry moment, aby zadbać o bezpieczeństwo domu i jego mieszkańców. Spadające temperatury oraz krótszy dzień sprawiają, że najczęściej korzystamy z dodatkowych urządzeń. Oprócz oświetlenia i termowentylatorów uruchamiamy także domowe systemy grzewcze, wliczając w to piece gazowe oraz opałowe. Wcześnie nadchodzący zmrok oraz okres ferii zimowych to prawdziwe eldorado dla włamywaczy. Zima wraz ze śniegiem i mrozem przyniesie nam również zaniki dostaw prądu i awarie sieci elektrycznej, szkodliwe dla znajdującego się w domu sprzętu elektronicznego. Wbrew pozorom kompleksowe zabezpieczenie domu może być ciekawym zadaniem, dającym dużą satysfakcję z realizacji. Zazwyczaj wystarczy kilka prostych i stosunkowo niedrogich urządzeń. Jest to gra warta świeczki, szczególnie w obliczu zagrożeń, jakie mogą czekać na dom i naszych bliskich.

Czujniki gazu i tlenku węgla

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla domowników w okresie jesienno-zimowym jest zwiększone prawdopodobieństwo zatrucia, związane z pracą pieców, kotłów i kominków. Śmiertelne zagrożenie stanowi zarówno tlenek węgla, jak i gaz ziemny. Jednakże to tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, stanowi największe niebezpieczeństwo. Wszystko za sprawą jego specyfiki. W przeciwieństwie do gazu ziemnego jest bezwonny. Jego samodzielne wykrycie jest możliwe wyłącznie na podstawie odnotowanych objawów zatrucia obejmujących zawroty głowy, duszności, mdłości czy migreny. Ich zlekceważenie może doprowadzić do utraty przytomności i zgonu na skutek uduszenia. Ponadto czad może pojawić się w przypadku niemal wszystkich systemów grzewczych – zarówno tych wykorzystujących paliwa stałe, jak i tych opartych na gazie ziemnym. Oczywiście najlepszą metodą na zabezpieczenie się przed niebezpieczeństwem jest stosowanie wysokiej klasy urządzeń grzewczych, ich regularna konserwacja oraz zlecenie wszelkich prac od instalacji po serwis, wykwalifikowanym fachowcom.

Jeśli któryś z tych elementów mógł zawieść, warto zadbać o domowe czujniki. Mowa o niewielkich urządzeniach, których koszt waha się od kilkudziesięciu do maksymalnie kilkuset złotych. Wybierając odpowiedni model, warto zwrócić uwagę na deklarowany czas pracy na baterii i oferowaną gwarancję. Dobrze, jeśli urządzenie posiada przycisk umożliwiający wykonanie testu alarmu oraz zostało wyposażone w aktywny wyświetlacz lub diodę sygnalizującą pracę. ​Każde urządzenie tego typu trafiające na europejski rynek powinno posiadać deklarację zgodności CE oraz certyfikat potwierdzający spełnienie normy EN 50291-1:2010 wystawiony przez niezależną jednostkę badawczą. Niestety tylko nieliczne czujniki czadu dostępne w sprzedaży spełniają te wymagania.​ Dlatego też wraz z czujnikiem warto zakupić tester. Przyjmuje on zazwyczaj formę aerozolu, a jego cena nie powinna przekroczyć 40 zł.

Nasze propozycje:

Kidde 10LLDCO (179 zł)

Czujnik tlenku węgla Kidde z sensorem elektrochemicznym nowej generacji gwarantujący 10-letnią pracę. Zasilany z wbudowanej baterii niewymagającej wymiany w całym okresie użytkowania urządzenia. Ma wyświetlacz LCD pokazujący poziom stężenia tlenku węgla i głośną sygnalizację alarmową.

Kidde 10SCO (169 zł)

Czujnik 10SCO chroni pomieszczenie przed pożarem i tlenkiem węgla dzięki dwóm niezależnym sensorom umieszczonym w jednej obudowie. W razie wykrycia pożaru lub/i przekroczenia dopuszczalnego stężenia tlenku węgla uruchamia się alarm akustyczny, alarm optyczny i emitowane jest powiadomienie głosowe informujące o rodzaju wykrytego zagrożenia.

MTG-3000H (122 zł)

Czujnik MTG-3000H przeznaczony jest do monitorowania pomieszczeń pod kątem występowania w nich gazu ziemnego (LNG, metanu), propanu, butanu (lub ich mieszaniny). Może być montowany w budynkach mieszkalnych, w przyczepach kempingowych, samochodach karawaningowych oraz na łodziach i jachtach.

Czujniki dymu

Jeśli centralne ogrzewanie wspomagamy z pomocą piecyka wolnostojącego, nagrzewnicy elektrycznej czy dmuchawy na butle gazowe, powinniśmy pamiętać również o ryzyku zaprószenia ognia. Także w tym wypadku lepiej zapobiegać, niż wykrywać. Niezależnie od tego, jak bardzo przyłożyliśmy się do zabezpieczenia potencjalnych źródeł pożaru, zakup niezależnego czujnika dymu to dobra i niedroga metoda ochrony przed skutkami pożaru. Czujnik nie powinien kosztować więcej niż 200 zł. Koszt ten rozkłada się na wiele lat pracy. Zasady wyboru odpowiedniego urządzenia są takie same jak w wypadku czujników gazu i tlenku węgla. ​ Również i tu możliwe jest dokupienie niedrogiego testera, pozwalającego upewnić się, że sprzęt pracuje w należyty sposób.

Nasza propozycja:

Kidde 10Y29 (107 zł)

Model 10Y29 to optyczny czujnik dymu nowej generacji. Charakteryzuje się małymi wymiarami i nowoczesnym wzornictwem. Zasilany z wbudowanej baterii niewymagającej wymiany w ciągu 10-letniej pracy urządzenia. Posiada wymagane certyfikaty i dopuszczenia do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej.

Czujniki zalania

Woda w mieszkaniu zazwyczaj nie zagraża samym domownikom, jednak może przyczynić się do powstania strat materialnych równie dużych jak pożar. Najczęstszą przyczyną zalania mieszkań są awarie sprzętu AGD i błędy ludzkie związane z nieuwagą podczas korzystania z umywalek, zlewów czy wanny. Pomimo to nadchodzące mrozy również zwiększają ryzyko zalania – będzie ono dotyczyło zwłaszcza garaży i podpiwniczeń. Przemarzające ściany doprowadzające do zamarzania rur czy szybko topniejący śnieg w ogrodzie mogą przysporzyć znacznych strat. Okażą się one szczególnie dotkliwe, jeśli zostaną wykryte późno, o co łatwo w niezamieszkałych częściach domu. Cennym nabytkiem może okazać się czujnik zalania. Jest to urządzenie, które zazwyczaj składa się z centralki na ścianę oraz przewodowo podłączonej sondy umieszczanej na ziemi. Proste sensory informują za pomocą sygnałów dźwiękowych o pojawieniu się wody. Bardziej zaawansowane konstrukcje mogą współpracować z domową siecią Wi-Fi i przesyłać powiadomienia na smartfon użytkownika.

Nasza propozycja:

D-Link DCH-S160 (199 zł)

Czujnik marki D-Link to urządzenie wpinane bezpośrednio do gniazdka elektrycznego. Dzięki temu jego działanie nie jest uzależnione od zastosowanej baterii. Sensor może łączyć się z domową siecią Wi-Fi, oferując bezprzewodową komunikację ze specjalną aplikacją na urządzenia mobilne.

Systemy monitoringu

Okres jesienno-zimowy to również dłuższa nieobecność w domu podczas świąt i ferii. Odpowiednio zainstalowany monitoring pozwoli zachować ogląd na wydarzenia w domu oraz zapewni dodatkową ochronę przed włamywaczami. Instalacja systemu dobrej klasy nie musi być kosztowna. Mieszkańcy kawalerek bez problemu zabezpieczą swoje mieszkanie za pomocą jednej kamery z obrotową głowicą, której cena może wynieść zaledwie kilkadziesiąt zł. Przede wszystkim decydując się na samodzielną instalację monitoringu, warto stosować bezprzewodowe kamery IP. Dzięki połączeniu z ruterem zapewnią one dostęp do podglądu na żywo z niemal dowolnego miejsca na świecie – często z wykorzystaniem smartfona i dedykowanej aplikacji. Gdy wymagana jest bardziej złożona sieć kamer, warto zainteresować się zakupem rejestratora. Doskonale w tej roli sprawdzają się serwery NAS – najtańsze modele są konkurencyjne cenowo z nagrywarkami NVR, oferując jednocześnie nieco większą funkcjonalność. Najlepsze kamerki IP będą wyposażone w obrotową głowicę, funkcję nagrywania na karcie pamięci, tryb pracy nocnej, czujnik ruchu oraz pozwalają na rejestrowanie materiału w wysokiej rozdzielczości.

Nasze propozycje:

TP-Link IP NC200 (129 zł)

Prosta i niedroga kamerka IP, idealna do małych pomieszczeń. Brak obrotowej podstawy czy trybu nocnego rekompensuje niska cena. Atutem sprzętu jest czujnik ruchu wraz z trybem alarmu, pozwalającym na wysyłanie powiadomień o niebezpieczeństwie e-mailem.

Xiaoyi YI Dome (339 zł)

Dobrze wyposażona kamera z trybem nagrań nocnych, czujnikiem ruchu oraz czytnikiem kart pamięci. Obrotowa głowica może zostać zaprogramowana tak, aby w określonych porach monitorować konkretne miejsca w pomieszczeniu. Kamera wysyła powiadomienia na smartfona i rejestruje obraz w rozdzielczości 720p.

Synology DS115j (384 zł)

Jednokieszeniowy NAS z oprogramowaniem pozwalającym na proste wykorzystanie go w roli urządzenia do nagrywania materiałów z monitoringu IP. Bezpłatnie urządzenie obsłuży dwie kamerki IP. Po wykupieniu licencji ich liczbę można zwiększyć do 5. Dysk do serwera należy dokupić osobno.

Zamki smart

Metodą ochrony przed włamaniami są zamki smart. Wybór jest ogromny, lecz na największą uwagę zasługują urządzenia w ofertach firm, które od lat zajmują się produkcją zabezpieczeń antywłamaniowych. Dobrej klasy zamek pozwoli nam na otwieranie drzwi za pomocą smartfona. Ponadto prześle powiadomienia o wszystkich próbach otwarcia drzwi – zarówno dokonywanych przez domowników, jak i osoby niepowołane. Rozwiązanie sprawdzi się też, gdy będziemy na wakacjach, a w domu wystąpią nieszczęśliwe zdarzenia losowe, takie jak zwarcie instalacji elektrycznej czy pęknięcie rury. Wtedy możliwe będzie zdalne przydzielenie dostępu do mieszkania zaufanym sąsiadom czy rodzinie.

Nasze propozycje:

Yale ENTR (1759 zł)

Zamek wyposażono w funkcję otwierania za pomocą smartfona lub pilota. Potrafi również przekazywać powiadomienia o wszelkich aktywnościach związanych z dostępem do zabezpieczonych pomieszczeń. Producent oferuje dodatkowe akcesoria, takie jak panele dotykowe czy czytniki biometryczne.

Gerda Lock V3 (1349 zł)

Zamek oparty na technologii szyfrowanej komunikacji Bluetooth. Ma rozbudowany system uprawnień z funkcją wysyłania uprawnień dostępu za pomocą e-maila czy SMS-a. Cena zamka odejmuje fachowy montaż (w największych miastach).

Zestaw alarmowy

Jeśli zakup profesjonalnego zestawu alarmowego czy zatrudnienie firmy ochroniarskiej wydaje się rozwiązaniem zbyt kosztownym, możemy zainteresować się zestawami smart do samodzielnego montażu. Często są one sprzedawane w pakietach obejmujących kilka elementów, takich jak czujniki ruchu oraz kontaktrony na drzwi i okna. Rozwiązania tego typu oprócz sygnalizacji dźwiękowej i świetlnej wykorzystują komunikację Wi-Fi do wysyłania powiadomień o potencjalnych zagrożeniach bezpośrednio na smartfony użytkowników. Ceny zależą w tym wypadku od ilości czujników w zestawie oraz zakresu funkcji centralki.

Nasze propozycje:

Zestaw Piri (599 zł)

Podstawowy zestaw marki Piri zawiera centralkę z wbudowanym modułem Wi-Fi, jeden czujnik ruchu oraz jeden czujnik otwarcia drzwi lub okna. Czujniki alarmowe mogą być uzbrajane według harmonogramu. Możliwa jest również aktywacja samych czujników na drzwiach i oknach. Zestaw można rozbudować o kolejne 10 sensorów.

Urządzenia wybierajmy świadomie!

Sprawdzona marka produktów dbających o bezpieczeństwo daje pewność, że należycie zadbaliśmy o dom oraz bliskich. Warto wspierać firmy, które bezpośrednio angażują się w walkę z czyhającymi zagrożeniami. Jako wzór może być wskazywana firma Aisko Sp. J, która jako autoryzowany dystrybutor marki Kidde w Polsce, od lat angażuje się w inicjatywy podmiotów stojących na pierwszej linii walki z zagrożeniami. Dystrybutor Kidde bierze udział w akcjach promujących instalację czujek dymu i czadu organizowanych przez Państwową Straż Pożarną. Współpracuje również z Korporacją Kominiarzy Polskich oraz fundacją Ogień Zabija, organizując szkolenia dla dzieci i młodzieży. Kompetencje firmy i jej pracowników potwierdza szereg certyfikatów i referencji.

Panasonic KX-HN6011FX (409 zł)

Podstawowy zestaw alarmowy firmy Panasonic. Obejmuje centralkę Wi-Fi, czujnik ruchu, czujnik magnetyczny na drzwi lub okna oraz syrenę alarmową. Pakiet można rozbudować o kolejne sensory, a także kamery, czujniki gazu, piloty czy klawiatury numeryczne do rozbrajania alarmu kodem. Nie zabrakło również funkcji powiadomień na smartfon lub telefon stacjonarny.

Inteligentne gniazdka

Wbrew pozorom inteligentne gniazdka mogą pełnić rolę strażników bezpieczeństwa w domu. Jeśli zdarza nam się zapomnieć o wyłączeniu kuchenki elektrycznej, termowentylatora czy żelazka, powinniśmy poważnie zainteresować się zakupem gniazdka smart. Warto wybierać urządzenia wyposażone w moduł komunikacji Wi-Fi. Dzięki niemu odłączymy zasilanie od newralgicznych urządzeń z niemal dowolnego miejsca na świecie. Obsługa gniazdek odbywa się zazwyczaj za pośrednictwem dedykowanej aplikacji na smartfona. Zaawansowane modele dysponują ponadto funkcją harmonogramu, dzięki której możemy ustawić, aby dane gniazdko było aktywne tylko w określonych godzinach.

Nasza propozycja:

Ferguson Smart Wi-Fi Plug (119 zł)

Gniazdko z wbudowanym modułem Wi-Fi, dedykowaną aplikacją oraz funkcją harmonogramu. Może pełnić rolę miernika zużytej energii. Współpracuje z urządzeniami o mocy do 3500 W.

Listwy antyprzepięciowe

Większość użytkowników stosuje listwy antyprzepięciowe w zestawieniu z komputerami, podatnymi na uszkodzenia związane z awariami sieci elektrycznej. Jednakże zabezpieczenia tego typu warto stosować do podłączania wszelkiego rodzaju kosztownych urządzeń elektrycznych. Kupując listwę antyprzepięciową, należy wybrać model deklarujący wysoką absorpcję energii (nie mniej niż 400 J), niski czas reakcji (poniżej 25 ns), wysoką maksymalną wartość prądu impulsu oraz maksymalne obciążenie dostosowane do potrzeb użytkownika. Ponadto listwa powinna zostać wyposażona w filtr przeciwzakłóceniowy RFI/EMI i filtr przepięciowy. Jeśli korzystamy z sieci LAN, warto, aby rozgałęziacz miał również gniazdo z zabezpieczeniem dla kabla Ethernet. Nie należy mylić zwykłych listew z wyłącznikiem oraz listew filtrujących z listwami antyprzepięciowymi. Tylko te ostatnie zapewnią bezpieczeństwo sprzętu w razie nagłych skoków napięcia, związanych np. z wyładowaniami atmosferycznymi.

Nasze propozycje:

Brennenstuhl SECURE-TEC 3M (89 zł)

Niedroga listwa wyposażona w 6 gniazd z bolcem uziemiającym. Wykorzystuje zabezpieczenie przepięciowe oparte na bezpiecznikach 16 A. Maksymalny prąd impulsu wynosi w tym wypadku 15 000 A, a maksymalne obciążenie – 3500 W. Jest tu też zabezpieczenie gniazd blokadą przed dostępem dzieci.

APC Performance SurgeArrest (182 zł)

Zaawansowane rozwiązanie z oferty marki APC. Ochrona obejmuje gniazda zasilające (8), telefoniczne, internetowe i antenowe. Urządzenie ma również wyłącznik, zabezpieczenie przed dziećmi oraz filtry zakłóceń i przepięć. Skuteczność listwy jest gwarantowana ubezpieczeniem do kwoty 100 000 euro.

Zasilacz UPS

Większość osób nie potrzebuje w domu potężnych systemów zasilania awaryjnego, pozwalających na kontynuację pracy po zaniku prądu. Jednakże komputery są niezwykle czułe na nagłe zaniki prądu, które mogą doprowadzić do uszkodzenia sprzętu bądź powstania błędów oprogramowania. Warto więc zaopatrzyć się w ekonomiczny zasilacz UPS, który podtrzyma zasilanie przez kilka chwil, gwarantując miękkie lądowanie systemu i dając czas na zamkniecie wszelkich istotnych plików.

Nasze propozycje:

UPS APC 700VA BE700G-CP (447 zł)

Ciekawe połączenie listwy antyprzepięciowej i UPS. Akumulator o mocy 405 W i czasie przełączania na poziomie 8 ms potrzebuje 16 godzin do uzyskania pełnego naładowania. Zmagazynowana w nim energia powinna wystarczyć na kilka minut pracy urządzenia od chwili zaniku napięcia.

Orvaldi MC-1000 (810 zł)

Potężny UPS o mocy 700 W dysponujący akumulatorem 7Ah. Czas przełączenia wynosi w tym przypadku 10 ms. Urządzenie jest w stanie zapewnić zasilanie nawet dla dwóch komputerów równocześnie lub zapewnić kilka dodatkowych minut podczas pracy jednego komputera.


Zobacz również