Telefony całkiem bezpieczne

Strzeż się oszustów i złodziei. Wirusy, trojany i robaki sieciowe raczej nie stanowią zagrożenia dla telefonu komórkowego. Uważać powinni posiadacze zaawansowanych telefonów z system Symbian.


Strzeż się oszustów i złodziei. Wirusy, trojany i robaki sieciowe raczej nie stanowią zagrożenia dla telefonu komórkowego. Uważać powinni posiadacze zaawansowanych telefonów z system Symbian.

O wirusach atakujących telefony komórkowe słyszymy od dawna. Rzeczywiście, takie złośliwe programy istnieją, ale są stosunkowo niegroźne. Kilka skutecznie zaatakowało aparaty pracujące pod kontrolą systemu Symbian, jednak nie pojawiło się zagrożenie, które infekowałoby telefony na masową skalę, jak robaki sieciowe atakowały komputery stacjonarne. Użytkownicy komórek narażeni są raczej na kradzież poufnych danych i oszustwa.

Poufne dane bankowe

Bankowość elektroniczna wykorzystuje nie tylko dostęp przez Internet i przeglądarkę stron WWW. Klienci banków mogą wykonywać wiele operacji za pomocą telefonu komórkowego. Zapisywanie wszelkich haseł, PIN-ów i kodów w telefonie jest niemądrym pomysłem i niewiele osób lekkomyślnie przechowuje naprawdę cenne dane w telefonie. Czasami jednak są one zapisywane automatycznie, np. sprawdzenie stanu konta lub wykonanie zdefiniowanego wcześniej przelewu może wymagać tylko wysłania odpowiedniej wiadomości SMS - wiele polskich banków oferuje taką możliwość. A przecież wysłane SMS-y są zapisywane w pamięci telefonu! Jeśli regularnie dokonujesz operacji bankowych za pomocą SMS-ów, a telefon zostanie skradziony, złodziej otrzyma nie tylko dostęp do historii operacji bankowych, ale też możliwość uruchamiania niektórych poleceń związanych z kontem. Wykonanie przelewu na dowolne konto za pomocą kradzionej komórki jest raczej niemożliwe, jednak każdy dostęp może być groźny w skutkach.

Środek zaradczy: jeśli wykonujesz operacje bankowe za pomocą SMS-ów, regularnie opróżniaj skrzynkę nadawczą w swoim telefonie.

Kosztowne SMS-y

Niefrasobliwe korzystanie z telefonu komórkowego może narazić na poważne straty. Każdy właściciel komórki wie, że długie i częste rozmowy oznaczają pokaźną kwotę na rachunku telefonicznym. Przyzwyczailiśmy się już do wysyłania drobnych kwot za pomocą SMS-ów, np. na cele dobroczynne, w celu uzyskania dostępu do strony WWW lub pobrania gry do komórki. Zwykle cena wynosi kilka złotych, jednak najdroższe Premium SMS mogą kosztować ponad 20 zł. Wysłanie kilku takich wiadomości oznacza nawet podwojenie rachunku za telefon. Niektórzy operatorzy (np. Orange) umożliwiają doładowanie konta związanego z numerem telefonu przez SMS. Wysłanie odpowiedniej wiadomości powoduje przelanie wskazanej kwoty na cudze konto. Chociaż trudno to zrobić omyłkowo, ofiara może być jednak nakłoniona do niebezpiecznej operacji za pomocą sztuczek socjotechnicznych, np. podczas kontaktów z nowo poznanymi internautami.

Środek zaradczy: korzystaj z opłat za pomocą Premium SMS z rozwagą i wyłącznie w sprawdzonych przypadkach.

<hr>

Gwiazdy wśród mobilnych wirusów

Commwarrior

Commwarrior

Commwarrior

Wirus Commwarrior rozprzestrzenia się, wykorzystując połączenie przez Bluetooth, potrafi wysyłać swoje kopie MMS-em, wykorzystując numery zapisane w książce adresowej telefonu. Atakuje wyłącznie aparaty z systemem Symbian.

Cabir

Cabir

Cabir

Wirus wykorzystuje połączenie przez Bluetooth i - podobnie jak Commwarrior - stanowi zagrożenie wyłącznie dla telefonów z systemem Symbian. Cabir dociera do telefonu w postaci pliku caribe.sis. Jeśli użytkownik otworzy plik i wybierze instalację programu, wirus zostanie uruchomiony i rozpocznie poszukiwanie kolejnego urządzenia przez Bluetooth.

Dust

Dust

Dust

Dust jest wirusem atakującym pliki zapisane na urządzeniach PocketPC. Nie zawiera żadnej procedury destrukcyjnej, a jego działanie jest poprzedzone wyświetleniem okna dialogowego - użytkownik musi wyrazić zgodę na uruchomienie aplikacji. Dust to przykład wirusa opublikowanego w celu udowodnienia możliwości napisania złośliwego oprogramowania do PocketPC.

Skulls

Skulls

Skulls

Wirus Skulls atakuje telefony z systemem Symbian. Jako jeden z niewielu mobilnych wirusów, Skulls zawiera procedurę destrukcyjną: dezaktywuje większość aplikacji dostępnych w telefonie i zamienia ikony programów na rysunek czaszki. Zaatakowany przez Skulls telefon może służyć wyłącznie do wykonywania i odbierania połączeń, wszystkie zaawansowane funkcje stają się niedostępne.

<hr>

Zombie, wirusy i robaki

Świetnie sprzedający się iPhone może stać się dobrym obiektem ataku nowej generacji złośliwego oprogramowania. Na razie jednak nie pojawiły się wirusy atakujące telefon Apple'a.

Świetnie sprzedający się iPhone może stać się dobrym obiektem ataku nowej generacji złośliwego oprogramowania. Na razie jednak nie pojawiły się wirusy atakujące telefon Apple'a.

Komputery zombie to plaga dzisiejszego Internetu. Kontrolowane przez przestępców maszyny służą do rozsyłania spamu, ataków DDoS, udostępniania nielegalnych treści. Czy cyberprzestępcy mają szanse w podobny sposób opanować także telefony komórkowe? Teoretycznie jest możliwe napisanie programu działającego w telefonie komórkowym i wykonującego dostarczane z zewnątrz polecenia, ale na razie nie pojawiło się żadne masowe zagrożenie tego typu. Wykorzystanie np. do ataku DDoS telefonu komórkowego jest znacznie trudniejsze niż zwykłego komputera, w dodatku użytkownicy takich aparatów instalują w nich znacznie mniej aplikacji. Niebezpieczne oprogramowanie musi być również na tyle elastyczne, aby działać w różnych modelach telefonów. Mogłoby się łatwo rozprzestrzeniać w obrębie tego samego systemu operacyjnego, a więc potencjalnie największe zagrożenie dotyczy zaawansowanych telefonów z systemem Windows Mobile lub Symbian. Szybko rosnąca popularność iPhone'a może sprawić, że stanie się on środowiskiem dla nowej generacji mobilnych zagrożeń, ale dotychczas nie pojawiły się wirusy atakujące ten model telefonu.

Środek zaradczy: Niebezpieczeństwo jest niewielkie: nie pojawiła się jeszcze aplikacja mogąca zamienić dużo telefonów komórkowych w zombie. Producenci oprogramowania ochronnego zajmują różne stanowiska: niektórzy zalecają jak najszybsze zainstalowanie specjalnej, mobilnej wersji antywirusa, inni twierdzą, że specjalna ochrona nie jest potrzebna.