Tencent traci 60 mld dolarów. Powód - rząd Chin

Popularny twórca gier online, mobilnych i desktopowych otrzymał potężny cios. Wprowadza po nim ograniczenia dla nieletnich graczy.

Foto: Tencent

Chiński Tencent - który niedawno dał nam remake kultowej gry Contra - a także wielu innych producentów gier z Kraju Środka, znalazło się w poważnych tarapatach. Rząd Chin nigdy nie przepadał za grami wideo, a szczególną niechęć czuje do gier online, które nazwał "elektronicznymi narkotykami". W opublikowanym dziś przez rządową agencję Xinhua artykule podaje się coraz liczniejsze przykłady uzależniania nastolatków od elektronicznej rozrywki. Wezwano również producentów do zwiększenia restrykcji dla młodocianych graczy.

W tekście jako jeden z przykładów uzależniającej zabawy został pokazany Honor of Kings. W listopadzie 2020 roku miał 200 milionów aktywnych użytkowników. Niektórzy spędzali przy zabawie ponad osiem godzin dziennie. Tencent w odpowiedzi zapowiedział w mediach społecznościowych, że wprowadzi system pomiaru czasu, jacy nieletni gracze spędzają przy wydawanych przez producenta grach. Ponadto osoby poniżej lat 12 nie będą mogły dokonywać w grze żadnych zakupów. Zaznaczył też - i można wyczytać to między zdaniami - że został do tego zmuszony przez władze.

Zobacz również:

  • Chiny pierwszym krajem, który wprowadza ograniczenia dla młodych graczy
  • Koniec misji chińskiego łazika Zhurong
  • Lidl: wyprzedaż - najlepsze okazje. Co warto kupić taniej? [20.09.2021]

Na te nowości zareagowała giełda - akcje Tencent oraz NetEase (chińska firma zajmująca się technologią internetową, świadcząca usługi online dotyczące treści, społeczności, komunikacji i handlu) poleciały ponad 10% w dół. Oznacza to, że Tencent stracił 60 mld kapitalizacji rynkowej. Inni zapewne poczują efekty nowej polityki władz już wkrótce. Ja na koniec dodam, że pod koniec ubiegłego roku wartość rynku gamingowego w Chinach wynosiła 43,1 mld dolarów.

Źródła: Reuters, TechSpot