Teraz terabajty

Kończy się era gigabajtów - weszliśmy właśnie w epokę wyznaczaną przez pojemność przekraczającą 1 terabajt. Poddaliśmy testom pierwsze twarde dyski 1000-gigabajtowe, aby sprawdzić, czy oferują coś więcej niż mnóstwo miejsca na twoje dane.


Kończy się era gigabajtów - weszliśmy właśnie w epokę wyznaczaną przez pojemność przekraczającą 1 terabajt. Poddaliśmy testom pierwsze twarde dyski 1000-gigabajtowe, aby sprawdzić, czy oferują coś więcej niż mnóstwo miejsca na twoje dane.

Ledwie zauważalna zworka w dysku  Seagate'a obniża wydajność napędu o kilkanaście procent.

Ledwie zauważalna zworka w dysku Seagate'a obniża wydajność napędu o kilkanaście procent.

Barracuda 7200.11 ST31000340AS oraz ES.2 ST31000340NS to pierwsze modele Seagate'a o pojemności 1 TB. Nie są jednak pierwszymi napędami 1000-gigabajtowymi na rynku. Zaszczytny tytuł terabajtowego pioniera przypadł urządzeniu Hitachi Deskstar 7K1000. Jednak dopiero oba modele Seagate'a można uznać za prawdziwe twardziele nowej ery, ponieważ wykorzystują drugą generację technologii zapisu prostopadłego.

Różnica leży w konstrukcji tych dysków: Hitachi oparto na pięciu talerzach o pojemności 200 GB każdy, podczas gdy Seagate wprowadził od razu talerze 250-gigabajtowe. Teoretycznie oznacza to niższą awaryjność (mniej podzespołów) i wyższą wydajność. I rzeczywiście, w naszych testach napędy Seagate pod tym względem wzniosły się na wyżyny, depcząc po piętach odwiecznemu królowi prędkości, jakim jest WD Raptor X. Pamiętać przy tym należy, że WD Raptor X ma zaledwie 150 GB pojemności, a kosztuje niewiele mniej od terabajtowców Seagate'a.

Zworką w wydajność

Obie Barracudy świetnie wypadły w rzeczywistych testach, polegających na kopiowaniu zestawów danych między dwoma partycjami tej samej wielkości, utworzonymi na dysku. Model 7200.11 ustanowił nawet rekordy w tych konkurencjach i uzyskał nowy maksymalny wynik w kategorii wydajności HDD z testu PCMark05 - minimalnie lepszy od dotychczasowego, którym szczycił się WD Raptor X.

Trzy terabajtowce - od góry: Seagate Barracuda ES.2, 7200.11 oraz Hitachi Deskstar 7K1000.

Trzy terabajtowce - od góry: Seagate Barracuda ES.2, 7200.11 oraz Hitachi Deskstar 7K1000.

Jest jednak drobny szczegół, za który Seagate powinien stanąć przed sądem (ponownie, bo niedawno musiał pójść na ugodę z klientami skarżącymi firmę o oszustwo przy określaniu pojemności dysków). Otóż producent z uporem maniaka montuje w napędach SATA/300… zworkę. Jest maleńka, prawie niezauważalna, podobnie jak jej opis umieszczony na etykiecie dysku. A ma niebagatelne znaczenie: domyślnie ustawia interfejs w tryb SATA/150, więc niczego nie świadomy użytkownik standardowo dostaje połowę przepustowości dysku. Dopiero usunięcie zworki daje pełnię funkcjonalności SATA/300.

Podczas testów zapomnieliśmy o tym i zorientowaliśmy się, gdy wyniki wskazywały na to, że nowe modele są wolniejsze od poprzedników z talerzami 200-gigabajtowymi. Na przykład maksymalny transfer przez interfejs wynosił zaledwie 130 MB/s zamiast 240, a wydajność w PCMark05 była niższa aż o 10 procent.

Model ES.2 parametrami nie różni się od 7200.11 - ta sama prędkość obrotowa, interfejs SATA/300 i wielki bufor 32-megabajtowy. Diabeł tkwi w szczególe zwanym niezawodnością: producent deklaruje znacznie dłuższy czas bezawaryjnej pracy tego napędu w porównaniu z nieco tańszym kuzynem (1 200 000 zamiast 750 000 godzin), a głównym przeznaczeniem dysku są komputery i serwery działające non stop. Mimo rozróżnienia na serię "zwykłą" 7200.11, przeznaczoną dla masowego odbiorcy, oraz "firmową" ES.2, przygotowaną do zastosowań o wyższych wymaganiach ciągłości pracy, na obie producent daje tę samą 5-letnią gwarancję.

Wolniejszy pionier

Parametry techniczne  i wyniki testów twardych dysków

Parametry techniczne i wyniki testów twardych dysków

Hitachi Deskstar 7K1000 HDS721010-KLA330 nie jest na straconej pozycji w dziedzinie wydajności. Owszem, w ogólnej klasyfikacji zajął odległą lokatę, lecz stało się tak przede wszystkim za sprawą testów kopiowania plików między partycjami. Operacje trwały znacznie dłużej niż u terabajtowych rywali od Seagate'a - ponad pół minuty w wypadku dużych plików i aż minutę w małych. Nie da się jednak ukryć, że Deskstar ma spory potencjał w codziennym użytkowaniu aplikacji: wynik próby wydajności twardego dysku z PCMark05 okazał się minimalnie niższy od nowego rekordu Barracudy 7200.11, natomiast indeks aplikacji obliczany przez test H2benchw tylko nieznacznie ustępował WD Raportowi X. Terabajtowy napęd Hitachi jest tańszy od konkurentów, lecz obejmuje go krótsza gwarancja.