Tinder – prosty portal randkowy?

Czym jest Tinder? Postaramy się o nim opowiedzieć.


Tinder, amerykański staruszek wśród randkowych aplikacji mobilnych wciąż cieszy się wielomilionową rzeszą fanów z różnych krajów. Również w Polsce Tinder należy do grona najczęściej wybieranych aplikacji randkowych. Spełnia on oczekiwania obecnego pokolenia singli, dla których celem jest odnalezienie miłości bez związanego z tym stresu i straty czasu. Dzięki Tinderowi da się to osiągnąć nawet nie wychodząc z domu. Ot, tylko kilka ruchów palców może dzielić jedną osobę od poznania drugiej, kilka godzin od umówienia się na randkę lub po prostu zawiązania znajomości. System nie narzuca jednego podejścia. Każdy sam decyduje czego szuka.

Tinder – co to jest?

Tinder jest aplikacją mobilną łączącą ludzi w pary na podstawie ich atrakcyjności fizycznej. System został tak skonstruowany, by w prosty i intuicyjny sposób wyszukiwać potencjalnych partnerów lub partnerki za pomocą Internetu i usług lokalizacji. Nie ma co się jednak martwić o własną prywatność. Śledzenie położenia jest włączone tylko gdy aplikacja jest otwarta, dzięki czemu łatwo porandkujemy z osobami mieszkającymi blisko nas. Wyboru dokonujemy anonimowo na podstawie wyświetlanych pojedynczo zdjęć. Inni użytkownicy dowiedzą się o naszych polubieniach dopiero gdy sami okażemy się dla nich atrakcyjni. Cała zabawa przypomina flirt w barze, gdzie moment pierwszego kontaktu wzrokowego, pierwszego wrażenia decyduje o rozpoczęciu rozmowy. Plusem jest prawie nieograniczona możliwość przebierania w ofertach w każdym czasie i miejscu. Minusem dla niektórych może być łatwość uzależnienia samooceny od ilości polubień i złączonych par.

Źródło: GoTinder

Źródło: GoTinder

Tinder - jak używać?

Aby uruchomić Tindera potrzebujemy smartphone’a z systemem co najmniej IOS 10.0 lub Android 5.0. Gdy już pobierzemy aplikację z App Store lub Google Play, mamy dwie możliwości. Pierwszą opcją jest założenie Tindera poprzez zalogowanie się do Facebooka i podanie numeru telefonu. Przez wiele lat tylko w ten sposób można było rozpocząć zabawę. Sytuacja uległa zmianie dopiero po skandalu z udziałem Cambridge Analitica. Chodziło o wielką kradzież danych, po której zrozumiano, że aplikacje firm trzecich są wstanie zbierać informacje o użytkownikach Facebooka bez ich wiedzy i zgody. Tinder wprowadził niedługo później drugą opcję założenia konta w postaci weryfikacji numeru telefonu. Jeśli cenimy sobie prywatność, będzie to rozwiązanie prawie idealne. Nie pozwoli ono jedynie na wykorzystanie niektórych możliwości Tindera takich jak ściąganie zdjęć i innych danych z Facebooka np. wykształcenia lub wyświetlania wspólnych facebookowych lajków. Należy jednak zaznaczyć, iż Tinder prowadzi bardzo przejrzystą politykę prywatności. W razie wątpliwości w łatwy sposób sprawdzimy dokładne dane, które zostały zebranych podczas użytkowania aplikacji. W żadnym wypadku nasi znajomi nie zostaną powiadomieni o połączeniu Facebooka i Tindera, jednak osoby które polubimy w aplikacji mogą dostać informację o wspólnych koleżankach czy kolegach.

Utworzenie nowego konta trwa około minutę. Na początku Tinder poprosi o kilka podstawowych informacji takich jak płeć , orientacja seksualna i data urodzenia. Potem czeka nas jeszcze załączenie naszej wizytówki. Zdjęcie pobieramy z pamięci urządzenia lub z Facebooka. Tinder automatycznie ustawi zasięg poszukiwań na 50 mil, a preferowany przedział wiekowy w granicy plus/minus 5 lat. Oczywiście bardzo łatwo to zmienić w ustawieniach. Warto również spędzić kilka chwil wypełniając profil, dzięki czemu będzie on bardziej atrakcyjny i lubiany. Można to zrobić dodając krótki opis lub większą ilość zdjęć, ale Tinder pozwoli nam również na połączenie z Instagramem i Spotify. Wyświetli nasze ostatnie zdjęcia i umożliwi wybranie ulubionej piosenki oraz ulubionego wykonawcy.

Źródło: Opracowanie własne

Źródło: Opracowanie własne

Widok główny aplikacji stanowi stos zdjęć wybranych według opisanych wyżej preferencji. Ludzik w górnym lewym rogu przeniesie nas do podstawowego widoku profilu, skąd możemy zawiadywać wszystkimi zmianami. Warto sprawdzić czy mamy włączoną funkcję Smart Photos, dzięki której Tinder pomaga swoim użytkownikom w wyborze najlepszych zdjęć. Algorytm wybiera te najbardziej lubiane, dlatego jeśli zdarzy się nam zobaczyć tą samą osobę kilka krotnie, może to oznaczać, że jest ona włączona. W prawym górnym rogu znajdziemy funkcję czatu. Aplikacja umożliwi nam czatowanie dopiero po sparowaniu, dlatego nie martwmy się, że jest pusta.

U dołu widoku głównego znajdują się ikony serduszka - czyli polubienia profilu, oraz krzyżyka - czyli jego odrzucenia. Przeciągnięcia palcem dadzą podobny efekt. Przesunięcie palca w prawo oznacza zainteresowanie profilem kandydata lub kandydatki, a w lewo jego brak. System dostosowuje widok ekranu po każdym polubieniu lub odrzuceniu naszego profilu, a wszelkie zmiany w kolejności potencjalnych dopasowań są odzwierciedlane w ciągu około 24 godzin. Algorytm bazuje ilość dostępnych przeciągnięć na podstawie indywidualnego zachowania użytkownika. Nie ma więc jednoznacznego limitu dostępnych polubień na dzień, ale jeśli już do niego dojdziemy, zostaniemy poinformowani o wyczerpaniu profili w okolicy. Działanie to zapobiega rozprzestrzenianiu się botów, dlatego też pozostaje cierpliwie przeczekać ten okres.