To już kuriozum, oszuści podszywają się pod hakerów

Jak zarobić i się nie narobić? Odpowiedzi na to pytanie szukali cybernetyczni oszuści, którzy w celu łatwego zarobku - podszywają się pod innych cyberprzestępców.

O tym, że żyjemy w wyjątkowych czasach nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Gdy wydaje nam się, że widzieliśmy już wszystko, nagle okazuje się, że ktoś bardzo szybko wyprowadza nas z błędu. Specjaliści z laboratorium Bitdefendera wykryli niecodzienną próbę oszustwa w sieci - cyberprzestępcy postanowili podszyć się pod innych złoczyńców, w celu wyłudzenia pieniędzy. Absurd? Nie do końca.

Leniwy, ale skuteczny

Wielu przestępców, którzy działają w sieci żeruje na strachu, nikt z nas przecież nie chce stracić dostępu do swoich danych. Ransomware to jedna z najpopularniejszych metod wyłudzania pieniędzy w internecie. Hakerzy infekują nasze urządzenie szkodliwym oprogramowaniem, które blokuje dostęp do systemu komputerowego lub uniemożliwia odczyt zapisanych w nim danych. Najczęściej takiemu "przejęciu" towarzyszy komunikat, w którym sprawcy informują nas, że mogą zdjąć blokadę za odpowiednią opłatą. Niestety, wciąż wiele osób daje się "złapać" na ten rodzaj szantażu.

Znacznie bardziej pomysłowi (i leniwi) są bohaterowie ostatniego raportu laboratorium Bitdefendera. W ostatnim czasie dużą aktywnością wykazuje się oszust, podszywający się pod grupę przestępczą DD4BC. Jego metody działania nie są zbyt wysublimowane: ofiary otrzymują liczne wiadomości e-mail, w których najczęściej pojawia się informacja o ataku DDoS. Następnie zapewnia on, że atak już się rozpoczął, jednak jest to dopiero "przedsmak" tego, co może się stać. W zamian za jedyne 0,01 Bitcoina (około 100 dolarów), oszust obiecuje zaprzestanie ataków.

Treść takiego maila może wyglądać następująco:

"Należy mieć na uwadze, że złagodzenie naszego ataku nie będzie łatwe, ponieważ dysponujemy mocą UDP 400-500 Gb / s. Ale nie irytuj się, w tej chwili przeprowadzamy mały atak demonstracyjny. Nie martw się, jego koniec nastąpi za godzinę. Chodzi tylko o to, aby udowodnić, że jesteśmy poważni. Zdajemy sobie sprawę, że prawdopodobnie nie masz obecnie 0,01 BTC, więc dajemy Ci 43 godziny na jego zdobycie i dokonanie wpłaty. Obecna cena 0.01 BTC to TYLKO 100 USD. To okazja, jak na razie jesteśmy tani. Ale jeśli nas zignorujesz, cena wzrośnie".

Choć wiele osób zignoruje podobną wiadomość, to niestety wciąż gros użytkowników sieci daje się na to nabrać, przynosząc tym samym oszustom ogromne zyski. Pamiętajcie, żeby nigdy nie odpowiadać na podobnego typu e-maile. Najlepiej od razu je usunąć i pod żadnym pozorem nie korzystać z załączników czy linków w nich zawartych.

Jak widać na powyższym przykładzie, "honor wśród złodziei" nie dotyczy cybernetycznych przestępców.

Zobacz również: Linux zaatakowany, za groźnym wirusem stoją Rosjanie