To właśnie dzisiaj - po 27 latach Internet Explorer przechodzi do historii

Dawny król internetu udaje się na zasłużoną emeryturę, choć jeszcze jakiś czas będzie egzystował w tle Edge.

Fot. Microsoft

Internet Explorer to kawał historii internetu. Pojawił się w czasach, które w branży IT są praktycznie tak odległe, jak dla nas okres powstania Imperium Romanum - a konkretnie zagościł na komputerach 24 sierpnia 1995 roku. W Polsce mało kto wówczas słyszał o internecie, choć owszem, jakieś wieści ze świata docierały. Szczyt popularności osiągnął w 2004 roku, kiedy korzystało z niego aż 95% internautów. To wynik, który nigdy nie zostanie pobity. Dzisiaj przeglądarka zostaje oficjalnie wyłączona, a jeśli ktoś ma ją zainstalowaną w systemie Windows, w momencie uruchomienia zostanie ona zatrzymana, a zamiast niej otwarta Edge. Takie rozwiązanie wprowadzono w edycjach 20H2 i późniejszych.

Internet Explorer będzie jednak otrzymywać poprawki bezpieczeństwa tak długo, jak długo będą wychodzić poszczególne wersje Windows mające dla niego wsparcie. Planowana jest kompatybilność wsteczna aż do roku 2029, aczkolwiek będzie ona dostępna jedynie poprzez try IE, który znajduje się w Edge.

Zobacz również:

  • Przeglądarki internetowe - popularność na świecie [lipiec 2022]
  • Edge 104 z ulepszoną ochroną i... lepszym przechodzeniem z Chrome
  • Pięć irytujących rzeczy w Windows 11 - i jak je naprawić [PORADNIK]

Ostatnie wersja Internet Explorera, mająca numer 11, ukazała się w 2013 roku. Korzysta z silnika Trident 7.0, który w pierwszej wersji pojawił się w roku 1996 i był z przeglądarką do samego końca. Co ciekawe, aż do wersji 6 (2001 r.) Internet Explorer stanowił zestaw trzech aplikacji – przeglądarki internetowej, programu pocztowego i czytnika grup dyskusyjnych. Do roku 2003 wychodziła również wersja na urządzenia Apple, jednak zrezygnowano z jej rozwoju, gdy pojawiło się Safari.

Historycznie najpopularniejsze były edycje IE 6 oraz IE 7 - to właśnie z nimi osiągnięto rekordowe 95% udziału w rynku. No i w IE 7 pojawiło się przeglądanie stron w kartach, a także interfejs użytkownika, który z niewielkimi zmianami pozostał na stałe. Jakby na to nie patrzeć, większość dzisiejszych 30- i 40-latków zaczynała od niego swoją przygodę z siecią (ja również) i pewien sentyment pozostał. Jednak porównując obiektywnie dzisiejsze standardy przeglądarek z ówczesnymi, nie można nie docenić olbrzymiego postępu, który dokonał się na tym polu. Czy szkoda, że IE odchodzi? Nie. Od dawna już się nie liczy - ale zastąpiło go Edge, będące jego godnym następcą.

Źródło: Bleeping Computer, Wikipedia