Toyota - reklamy pod rękę z Microsoftem

Toyota nieprzypadkowo trafiła do podręczników uczących myślenia biznesowego. Jej szefowie w przeciągu kilku lat zdołali przeprowadzić poważną restrukturyzację firmy i teraz samochody tej marki uważane są za jedne z najlepszych i najwytrzymalszych na świecie. Czy obecna inicjatywa - umieszczenie interaktywnych reklam w grach Microsoftu - również zostanie uznana za wzorcową?

Nieco wcześniej w tym roku Microsoft zakupił firmę Massive, w której produkcjach (grach) bardzo często znajdowały się reklamy firm trzecich. Co ciekawe, mogły być one aktualizowane przez Internet.

Przedstawiciele giganta z Redmond twierdzą, że typowy gracz online korzystający z usług Massive to młody mężczyzna spędzający na elektronicznej rozrywce 12,5 godziny tygodniowo (więcej niż przed telewizorem!) i wydający na nią ponad 700 dolarów rocznie. Dla szefów Toyoty to idealny klient.

Korporacja postanowiła wykupić reklamy w wirtualnym świecie Microsoftu noszącym nazwę "Anarchy Online". Zdaniem przedstawicieli firmy gracze nie tylko zechcą obejrzeć ogłoszenia, ale przede wszystkim się nimi zainteresują. A jeśli to zrobią, uzyskają dostęp do ukrytych zdjęć Toyoty Yaris...

Czyżby w zapomnienie miały odejść nękające nas, głupkowate reklamy upychane między każdą propozycją programu telewizyjnego?