Trzy produkty, które Apple powinno wprowadzić na rynek

Podobnie, jak każda inna duża firma również Apple musi zdecydować, na jakich produktach się skupić. Dzięki temu powstają pewne luki w portfolio firmy.


Wielkie koncerny muszą podejmować ważne decyzje, które mają znaczny wpływ na wartość i przyszłość przedsiębiorstwa. Nawet najbardziej udane z nich mogą w perspektywie czasu okazać się nieopłacalne. Większość firm na rynku koncentruje się na danych produktach bardziej, niż na innych, ponieważ przynoszą one duże zyski. Taki stan rzeczy powoduje segmentacje rynku. Na przykład Samsunga nie będziemy kojarzyć z laptopami, ponieważ firma praktycznie przestała je produkować z powodu braku zainteresowania na rynku.

Źródło: macworld

Źródło: macworld

Nie inaczej jest w przypadku Apple. Nawet tak duża korporacja nie ma odpowiedniej ilości ludzi i zasobów, aby zaspokoić wszystkie potrzeby klientów. Idealnym tego przykładem jest umieszczanie w Apple Store produktów innych firm takich, jak monitory, pamięci przenośne i akcesoria. Gigant z Cupertino od wielu lat podąża własną ścieżką prezentując swoje rozwiązania oraz skupiając się w dużej mierze na telefonach iPhone oraz komputerach Mac, które przynoszą największe zyski. Tak, jak w portfolio wielu innych firm również Apple posiada kilka niewypełnionych luk, a klienci muszą wybierać sprzęt konkurencji.

Konferencja Worldwide Developer Conference 2019 jak co roku skupiała się na usługach i nie zobaczyliśmy nowego sprzętu poza stacją roboczą dla profesjonalistów Mac Pro i nowym monitorem. Skłoniło to nas do rozmyśleń na temat sprzętu, który Apple powinno wprowadzić na rynek oraz sprzętu, który kiedyś znajdował się w ofercie firmy, ale został usunięty ze sprzedaży.

Wyświetlacz dla mas

Źródło: apple

Źródło: apple

Wszyscy możemy się chyba zgodzić, że monitor Pro Display XDR za 5000 dolarów (6000 dolarów wraz z podstawką) to świetny kawałek technologii, ale przeznaczony do bardzo wąskiego grona odbiorców - profesjonalistów z branży foto i video. Większość konsumentów z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zdołała by wykorzystać nawet ułamka możliwości tego wyświetlacza. Z drugiej strony według Apple to tanie rozwiązanie, które ma zapewnić jakość monitora referencyjnego o wartości 40000 dolarów za ułamek jego ceny.

Pomimo wszystko zdecydowana większość konsumentów Apple nie potrzebuje tak niesamowitego ekranu. Wielu z nich chciałoby zobaczyć znacznie tańszy, choć nadal nie tani ekran Retina. Z miłą chęcią zobaczylibyśmy monitor z matrycą z iMac'a 5K lub 4K. Byłoby to idealne rozwiązanie dla posiadaczy komputerów przenośnych od Apple lub Mac'a mini. W chwili obecnej Apple nie posiada dedykowanego dla niego wyświetlacza. Konsumenci muszą korzystać z monitorów innych firm.

Z pewnością istnieje rynek zbytu dla tego typu wyświetlaczy. Wystarczy przypomnieć sobie poprzednie model od Apple takie, jak Cinema Display i jego następcy. Apple Thunderbolt Display był w sprzedaży przez 5 lat i do dnia dzisiejszego nie doczekał się następcy. Klienci Apple z pewnością kupiliby ekran oferujący wysoką jakość wyświetlanych materiałów oraz świetne wykonanie nawet, jeżeli jego cena była by identyczna, jak poprzednika - 999 dolarów.

Źródło: apple

Źródło: apple

Po wycofaniu Apple Thunderbolt Display w 2016 roku użytkownicy Apple musieli szukać monitorów gdzie indziej. Producent z Cupertino związał się z LG, które dostarczało monitory do Apple Store, ale nie obyło się bez kilku wpadek.

Urządzenia sieciowe

Źródło: apple

Źródło: apple

Innymi produktami, których rozwój został zaniechany to routery domowe. Mimo, iż Apple nie produkuje już własnych urządzeń sieciowych na WWDC ogłoszono nową inicjatywę, która ma na celu poprawę bezpieczeństwa inteligentnych urządzeń domowych z wykorzystaniem autorskiego HomeKit. Apple nawiązało także współpracę z firmami takimi, jak Linksys, eero oraz Spectrum.

Firma oficjalnie zakończyła wsparcie dla routera AirPort w zeszłym roku i wydaje się, że nie była to do końca przemyślana decyzja. Obecnie, kiedy Apple kładzie coraz większy nacisk na bezpieczeństwo i zwiększenie prywatności użytkowników w sieci bezpieczny router jest jeszcze ważniejszy. Apple stara się ograniczyć śledzenie w sieci, opracowało bardzo zaawansowany system logowania przy wykorzystaniu Apple ID, ale nie posiada sprzętu. Zamiast zaoferować bezpieczny i godny zaufania router Apple odsyła swoich klientów do partnerów zewnętrznych.

Firmy takie, jak np. eero udowodniły już, że na rynku istnieje sporo miejsca dla łatwego w konfiguracji, przyjaznego użytkownikowi oraz elastycznego sprzętu sieciowego. Teraz, gdy eero zostało wykupione przez Amazon wielu użytkowników boi się o to, że sklep internetowy będzie śledził ich zachowanie w sieci i poszukują alternatywy. Biznes związany ze sprzedażą urządzeń sieciowych nie jest może tak intratny, jak wprowadzanie na rynek kolejnych generacji iPhone'a, ale Apple zdecydowanie powinno się nim zainteresować.

Kopie zapasowe również są ważne

Źródło: apple

Źródło: apple

W ciągu kilku ostatnich lat Apple stale poprawiało swoje usługi sieciowe zgromadzone w całość przy pomocy iCloud. Dodano również wiele nowych funkcji, aby rozwiązania te mogły konkurować z Microsoft, Google oraz Dropbox. Jedna kwestia pozostała jednak praktycznie niezmieniona od lat. Oczywiście mowa o kopii zapasowej, która jest niezwykle istotna.

To prawda, że Apple zapewnia łatwe sposoby tworzenia kopii zapasowych swoich urządzeń z systemem iOS do iCloud, ale nigdy nie zaimplementowano w pełni tego rozwiązania do komputerów Mac. Możemy co prawda synchronizować biurko za pomocą iCloud, ale brakuje kompleksowego rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych do chmury.

Źródło: apple

Źródło: apple

Nawet jeżeli Apple z niewiadomych nam powodów nie chce udostępnić nam możliwości wykonywania kopii zapasowych w iCloud to komputery Mac oferują świetne narzędzie do backupu - Time Machine. Tu pojawia się kolejny problem. Kiedyś kopie zapasowe można było wykonywać na Time Capsule. Niestety, ale urządzenia te zostały wycofane ze sprzedaży w 2018 roku, więc użytkownicy ponownie muszą szukać dysków u innych producentów.