Twarde sztuki


Narzędzie leniwego testera

Na początek dyski zostały potraktowane profesjonalnym programem testującym HD Tach 2.61 firmy TestaCD Labs (to narzędzie dostępne jest pod adresem www.tcdlabs.com). Mierzy on maksymalną wartość transferu danych przez interfejs, czas losowego dostępu, szybkość odczytu i zapisu danych (test zapisu dostępny tylko w wersji zarejestrowanej) oraz obciążenie procesora.

Jeśli chcesz dokładnie poznać ten program i osobiście przetestować swój dysk, zapoznaj się z artykułem "Inspekcja u twardego".

HD Tach służy głównie do weryfikacji parametrów dysku - sposób testowania nie odzwierciedla typowego, codzien-nego użytkowania napędu, ale daje pojęcie o możliwościach urządzenia. Niekwestionowanym liderem tych testów był gigant z IBM, Deskstar 75GXP 61,4 GB, któremu dzielnie sekundował mniejszy brat 30,7 GB oraz Quantum Fireball Plus LM 20,5. Wszystkie trzy pracują z prędkością 7200 obr./min - zresztą ten wskaźnik RPM zdominował pierwszą połowę listy w obu testach transferu. W ogonie znalazły się dyski Quantum z serii Fireball Lct15.

Ponieważ dla użytkowników ważne są realne osiągi napędów, a nie syntetyczne wyniki, przeprowadziliśmy trzy dodatkowe testy rzeczywistego użytkowania urządzeń.

Kopiowanie plików

Duże dyski zwykle dzieli się na partycje, by łatwiej zarządzać danymi i przy okazji - a może przede wszystkim - ustrzec dokumenty przed różnymi niespodziankami, jakie mogą przytrafić się dyskowi z literką C:. Ta partycja jest bowiem najbardziej narażona na ataki wirusów, a czasem nawet samego systemu operacyjnego, który umierając, potrafi wprowadzić totalny bałagan w tablicy alokacji plików (FAT) i uniemożliwić w ten sposób odzyskanie danych.

Gdy założysz kilka partycji, często będziesz przenosił pliki pomiędzy nimi. Taka operacja wymaga od dysku nie lada wysiłku, bowiem napęd musi skakać tam i z powrotem, biorąc pakiety danych, przenosząc na nowe, oddalone miejsce i wracając po następne porcje. Szybkość wykonania tego zadania zależy od kilku czynników, z których najważniejszym jest odpowiednio duży transfer wewnętrzny, czyli prędkość przesyłania danych odczytanych przez głowicę do podręcznego bufora (pamięci) napędu.

Wszystkie testowane dyski podzieliliśmy na dwie partycje o tej samej wielkości i mierzyliśmy czas kopiowania w Windows folderu ze 166 MB danych z jednej partycji na drugą. Kopiowane pliki były różnej wielkości i różnego typu: od kilkukilobajtowych GIF-ów i plików tekstowych po wielkie archiwa czy instalatory oraz plik wave.

W tym teście najlepiej powiodło się dyskom Western Digital: najszybszy był model Caviar 20,5 GB 7200 RPM, tuż za nim mniejszy brat 15,3 GB, a trzecie miejsce przypadło największemu Caviarowi z rodziny 5400 RPM - 45 GB. Jako ostatni do mety dotarł Quantum Fireball Lct15 30 GB - różnica między nim a zwycięzcą była ponadtrzykrotna (1 min. 49 s wobec 36 s). Zresztą poza dwoma modelami IBM wszystkie napędy były zwykle o pół minuty wolniejsze od dysków WD.

Wyszukiwanie

Kolejny test, jaki zaaplikowaliśmy twardzielom, polegał na przejrzeniu zawartości partycji C: w poszukiwaniu pliku z podanym łańcuchem znaków. W tej konkurencji liderem okazał się Quantum Fireball Plus KM o pojemności 20,5 GB i 7200 obr./min, choć od następnych w kolejności dysków IBM z serii Deskstar 75GXP 7200 RPM dzieliła go jedynie sekunda. Ostatnie miejsce tym razem zajął WD Caviar 20,5 GB 5400 RPM z czasem dwukrotnie gorszym od zwycięskiego Quantum - zresztą w teście wyszukiwania wszystkie dyski WD wypadły najsłabiej.

Podczas gdy kopiowanie ujawniło duże rozbieżności w wynikach uzyskanych przez produkty jednej firmy, wyszukiwanie wyraźnie zarysowało grupy o niemal identycznych rezultatach.

DMA na setkę

Twarde sztuki

Aby dysk działał w trybie UltraDMA 4 lub 5, musisz go połączyć z kontrolerem kablem 80-żyłowym (po lewej), a nie standardowym z 40 przewodami (z prawej).

Magistrala IDE, do której podłączasz twardy dysk, może pracować w trybie bezpośredniego dostępu do pamięci (DMA), zwalniając procesor z obowiązku kontroli przepływu danych między pamięcią RAM a dyskiem. Tryb UltraDMA (zwany też UltraATA) umożliwił transfer z szybkością 16,6 MB/s. Kolejna modyfikacja interfejsu (zwana UltraDMA/2 lub UltraDMA/33) podwyższyła tę wartość do 33,3 MB/s, a rok temu pojawiły się dyski oraz płyty główne obsługujące UltraDMA/66 z transferem 66,6 MB/s. Dziś wchodzą dyski UltraDMA/100 (UltraDMA/5) zapewniające transfer do 100 MB/s, lecz aby skorzystać z tej nowości, musisz kupić specjalny kontroler lub wymienić płytę główną (na chipsecie Intel 815 z ICH2 lub Via Apollo KT133).

Zarówno w przypadku UltraDMA/100, jak i dotychczasowego UltraDMA/66, dysk trzeba połączyć z kontrolerem specjalnym, 80-żyłowym kablem IDE. Mimo dwukrotnie większej liczby przewodów kabel ten wciąż ma standardowe złącze o 40 wyprowadzeniach, dzięki czemu zachowano zgodność ze starszymi modelami dysków. Dodatkowe 40 żył to po prostu uziemienie - prosty zabieg odseparowania przewodów aktywnych masą pozwolił zredukować do minimum poziom interferencji, jakie pojawiają się przy dużych szybkościach transmisji.

Jeśli zauważysz w BIOS-ie, że Twój nowy dysk działa w trybie UltraDMA 2 (33 MB/s) zamiast 4 (66 MB/s) lub 5 (100 MB/s), a wiesz, że kontroler obsługuje te szybkości, sprawdź, jaki kabel łączy dysk z płytą główną. Wstęga 80-żyłowa ma znacznie cieńsze przewody i łatwo ją odróżnić od standardowej czterdziestki. Gdy kontroler ją wykryje, automatycznie włączy tryb DMA 4 lub 5.

Ze względu na to, że nie wszyscy wymieniali płyty główne w ciągu ostatniego roku, test dysków przeprowadziliśmy w trybie UltraDMA/33. Jednak aby sprawdzić, czy zmiana trybu DMA na wyższy zaowocuje dodatkowym zyskiem wydajności, przetestowaliśmy dysk IBM Deskstar 75GXP 61,4 GB z płytą Asus CUSL2 (chipset i815 z kontrolerem ATA/100) w trybie 33, 66 i 100 MB/s.

Wyniki testów były rozczarowujące. HD Tach nie wykazał praktycznie żadnego przyrostu wydajności - pomijając oczywisty wzrost maksymalnej wartości transferu przez interfejs. W teście kopiowania plików liczby ani drgnęły, natomiast w teście wyszukiwania zwiększanie transferu powodowało zmniejszenie czasu z 16,1 przez 12,4 do 11,8 s. Tak więc przejście z ATA/33 na ATA/66 dało około 30 procent wzrostu, natomiast z ATA/66 na ATA/100 - ledwie 5 procent.

Test defragmentacji przyniósł jeszcze marniejsze rezultaty: przyrost wyniósł odpowiednio 2 i 1 procent.

Warto jednak zauważyć, że większa przepustowość interfejsu może być bardziej zauważalna w dwóch przypadkach: przy edycji dużych plików (np. wideo), gdy przesyłane są wielkie porcje danych oraz przy jednoczesnej intensywnej pracy kilku urządzeń EIDE w jednym pececie, gdy duże pasmo jest niezbędne do uniknięcia korków w magistrali.