Twitter się sypie. Musk wystraszył pracowników

Nowy szef popularnej sieci społecznościowej może okazać się jej ostatnim.

Kolaż: H Tur/PC World

Elon Musk przejął Twittera i zaczęły się problemy. Parę dni temu ostrzegał, że platformie grozi bankructwo, potem zaś ogłosił, że pracownicy mają przygotować się do "ekstremalnego zasuwania w pracy". Jak się jednak okazało, nie podzielają oni wizji Muska i masowo składają wymówienia. Szef dał im czas do godziny piątej po południu dnia wczorajszego - albo zmieniają podejście do pracy, albo odchodzą. Kto odchodzi - dostaje trzymiesięczną odprawę.

Jak donosi The Verge, setki osób postanowiły wybrać tą druga opcję i pożegnać się z dotychczasowym pracodawcą. Czy Musk się tego spodziewał? Trudno powiedzieć. Twitter zatrudnia łącznie 7,5 tysiąca osób - według doniesień liczba ta może spaść nawet do połowy! Co jednak bardziej istotne - może to zniszczyć samą platformę, ponieważ rezygnują głównie specjaliści, od których zależy jej funkcjonowanie, a kandydatów na ich miejsca brak. Musk ogłosił, że dotychczasowy Twitter zmienia się w nowy.

Zobacz również:

  • Jak bezpiecznie korzystać z Twittera?
  • Działo się w 2022 roku! O tych rzeczach będziemy pamiętać
  • Elon Musk znowu w chmurach. Za Twittera zapłacisz, a oszuści będą mieli jeszcze łatwiejsze życie

Stary nazywany będzie jako "Twitter 1.0", a ten muskowy określany jako Twitter 2.0. Jak długo pożyje? Zobaczymy zapewne już w przyszłym roku.

Źródła: Neowin, The Verge