Twoja Tesla automatycznie przyśpiesza? Poczekaj na kolejną aktualizację oprogramowania

Komputeryzacja ma swoje zalety i wady. Przekonali się o nich ostatnio posiadacze Tesli. Ich auta zyskały nową funkcję samoczynnego przyśpieszania.

Elon Musk nie jest pierwszym człowiekiem na świecie, który postanowił spopularyzować elektryczne samochody. W przeciwieństwie do swoich rynkowych konkurentów Tesla okazał się strzałem w dziesiątkę. Ludzie zakochali się komputerze na kołach, a mimo braku oficjalnego dystrybutora również w Polsce, a szczególnie w dużych miastach często widać auta z charakterystycznym T na masce.

Źródło: tesla.com

Źródło: tesla.com

Tesla jest nie tylko elektrycznym samochodem. To także jedno z pierwszych aut, które posiada inteligentne systemy z zakresu aktywnej ochrony i bezpieczeństwa pasażerów oraz otoczenia. Dodatkowo po aktualizacjach możliwa jest jazda w trybie autonomicznym, za którą odpowiada autopilot.

Niestety masa czujników, kamer, sensorów oraz rozbudowany komputer czasami utrudnia prowadzenie samochodu zamiast je ułatwiać. Przekonali się o tym właśnie posiadacze niektórych modeli Tesli.

Ostatnimi czasy w Stanach Zjednoczonych głośno jest o Tesli z powodu kolejnego problemu. Tym razem nie chodzi o słabe spasowanie wnętrza, zawieszający się ekran czy niezbyt trwałe materiały. Petycja wzywa Krajową Administrację Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) do prawnego zakazu poruszania się 500 tysięcy pojazdów marki Tesla, które zarejestrowane są na terenie Stanów Zjednoczonych. W argumentacji zaznaczono, że z bliżej nieznanych przyczyn samochody Tesla potrafią nagle samoczynnie przyśpieszać, co jest niebezpieczne i prowadzi do stłuczek i wypadków.

Należy pamiętać, że w Tesli za sterowanie pedałów odpowiada komputer i nie są one jakkolwiek połączone fizycznie z elektrycznym silnikiem o wysokiej mocy. Automatyczne przyśpieszenie auta mającego w skrajnych przypadkach przyśpieszenie do 100 km/h w czasie poniżej 4 sekund stwarza ogromne niebezpieczeństwo.

Jeden z użytkowników donosi, że jego Tesla Model S 85D z 2015 roku został zamknięty, po czym sam ruszył do przodu i uderzył w poprzedzający pojazd. Inny posiadacz Tesli informuje, że jego auto zdemolowało bramę garażową i zatrzymało się dopiero na ścianie domu.

W chwili obecnej nie znana jest przyczyna problemu. Zarówno Tesla, jak i NHTSA nie wydały jeszcze oficjalnych oświadczeń.

Źródło: ubergizmo.com