Twórcy Fortnite oskarżeni o stworzenie "uzależniającej gry"

Do sądu najwyższego w Quebecu wpłynął pozew zbiorowy przeciwko Epic Games. Zarzuca się w nim stworzenie uzależniającego tytułu, który ma destruktywny wpływ na życie graczy.

O uzależnieniu od gier komputerowych każdy chyba słyszał, choć trzeba przyznać, że w ostatnich latach mało było informacji na temat takich przypadków. Teraz Epic Games będzie musiało się tłumaczyć ze stworzenia gry "uzależniającej niczym kokaina", która ma niszczący wpływ na życie graczy. A jaki konkretnie? W złożonym pozwie można przeczytać, że przez grę "nie jedzą, nie biorą prysznica, nie mają czasu na życie społeczne". Jak napisano dalej, uzależnienie jest na tyle poważne, że wymaga specjalistycznej pomocy psychologicznej. Jean-Philippe Caron, prawnik, który stoi za pozwem, twierdzi ponadto, że Epic Games wykorzystało wiedzę psychologiczną w celu stworzenia tego uzależnienia, czyli - zastosowało w grze mechanizmy mające na celu przyciąganie do niej graczy.

Złożony pozew nie pochodzi od jednej osoby, jest to pozew zbiorowy. Stoją za nim rodzice dwójki chłopców w wieku 10 i 15 lat, którzy uzależnili się od Fortnite. Caron domaga się w imieniu swoich klientów m.in. umieszczenia w grze informacji na temat "zagrożeń i niebezpieczeństw związanych z rozgrywką". Przypomina to pozwy zbiorowe składane przeciwko producentom papierosów - którzy przegrali sprawy i dlatego na ich paczkach znajdują się ostrzeżenia związane z konsekwencjami palenia. A co na to samo Epic Games? Jak na razie nie ma żadnego oficjlanego stanowiska w tej sprawie. Biorąc pod uwagę, że liczba aktywnych graczy Fortnite wynosi ok. 250 milionów na całym świecie, sprawa dotyczy potężnej ilości ludzi.