Tych produktów i usług już więcej nie użyjesz - odeszły w 2019 roku

W 2019 dobiegł kres istnienia produktów takich gigantów, jak Google, Microsoft, Samsung i innych. Z czym się pożegnaliśmy?


W 2019 mogliśmy zaobserwować koniec produktów, usług i technologii, które towarzyszyły nam przez ostatnią dekadę. Przedstawiamy najważniejsze z nich - oraz staramy wyjaśnić przyczyny ich upadku.

Windows 10 Mobile

Jak przyznał to sam Bill Gates: Microsoft przespał początek epoki smartfonów. Windows Mobile nie spełniło pokładanych w nim nadziei, dlatego 10 grudnia 2019 roku producent przestał dostarczać łatki bezpieczeństwa dla tego systemu. Jeśli ktoś nadal używa całkiem niezłych smartfonów HP Elite x3 lub Lumia 650, może korzystać z nich w dalszym ciągu, ale musi sobie zdawać sprawę z tego, że nic się już nie zmieni. Jakikolwiek atak czy wirus sprawi, że przepadnie wszystko, co znajduje na telefonie. Użytkownicy biznesowi mogą otrzymywać jeszcze przez jakiś czas wsparcie (za opłatą), ale przesiąść się na inny system i tak będzie trzeba.

Szkoda, że Microsoft się poddał. Windows 10 Mobile - i jego poprzednicy - w opinii wielu użytkowników był całkiem udanym systemem, jednak położył go brak zainteresowania największych producentów smartfonów, małe zainteresowanie deweloperów aplikacji, a co za tym idzie - również samych użytkowników.

Microsoft Store Books

Cyfrowa księgarnia Microsoftu - mówiąc szczerze, słyszeli o niej tylko nieliczni, zwłaszcza w naszym kraju. Microsoft zamknął ją w lipcu 2019 roku, a e-booki kupione w tym miejscu przestały działać. Przygoda giganta z e-książkami i e-prasą była krótka i od samego początku niezbyt udana - co zresztą sam przyznał. Obiecał zwrot kosztów każdemu, kto zakupił tam e-pozycje. Złośliwi dodają, że zwróci zatem pieniądze wszystkim sześciu osobom.

Windows 10 My People

Funkcja ta zniknie co prawda w 2020 roku, jednak zapowiedziano jej koniec w listopadzie ubiegłego, więc zaliczamy do zestawienia. Funkcja ta pojawiła się w edycji Windows 10 1709. Dano wtedy możliwość przypięcia do paska zadań maksymalnie pięciu Kontaktów, z którymi można było wejść w błyskawiczną interakcję bez konieczności otwierania systemowych Kontaktów - a te interakcje to oczywiście wysyłanie i odbieranie wiadomości, powiadomienia, itp. Przyświecał temu cel, aby użytkownicy Poczty, Skype i Kontaktów mieli wspólne miejsce do interakcji bez konieczności używania wymienionych. Pojawił się jednak problem - aby używać tej funkcji, trzeba było również korzystać z funkcji Kontakty, co - mowiąć wprost - robiło niewielu użytkowników. Nie można było także dodać do My People swoich znajomych z sieci społecznościowych czy choćby Gmaila. Mogło to uratować My People, ale Microsoft twardo wzbraniał się przed tym i skończyło, jak skończyło.

Gry online Microsoftu

O ile Xbox radzi sobie świetnie, o tyle internetowe gry jako część systemu nie cieszyły się sympatią użytkowników. W czerwcu Microsoft zaczął zamykać swoje serwery dla tych gier, a użytkownicy utracili do nich dostęp.

Gear VR

W sierpniu Samsung ogłosił, że Galaxy Note 10 nie będzie wspierać Gear VR. Wówczas dopiero wielu użytkowników odkryło, że ta platforma VR jest po prostu martwa. Koreański producent zaczął swoją przygodę z VR parę lat temu - wraz z Oculusem pracował nad okularami, które miały być rozdawane za darmo wraz z nowymi urządzeniami. Do 2018 roku wszystko było w porządku, ale wówczas Android Central doniosło, że Oculus już z Samsungiem nie współpracuje. I tak producent odpuścił sobie VR, a Oculus wręcz przeciwnie - wypuścił Oculus Go.

Daydream View

I tutaj podobna historia - w październiku Google ogłosiło, że smartfony Pixel 4 nie będą współpracować z Daydream View, usunęło także te gogle ze sprzedaży. Jednak Google jest wciąż zainteresowane rzeczywistością wirtualną i rozszerzoną (AR). Można nadal kupić tanie Google Cardboard, jednak nie szykuje się nic większego na tym polu.

Google Glass Explorer Edition

Eksperyment, który do niczego nie doprowadził. W latach 2010-2012 o okularach Google mówili wszyscy, czekano na coś w rodzaju rewolucji, a tu... Zamiast wystrzału z armaty mieliśmy trzask z kapiszona. Okulary Google okazały się niewypałem, a w grudniu Google ogłosiło koniec wsparcia dla ich wydania Explorer Edition. Ostatnia aktualizacja usunęła konieczność posiadania konta Google, aby można było z nich skorzystać, jednak równocześnie odcięła w ten sposób urządzenie od usług Google, jak Gmail czy YouTube. 25 lutego 2020 roku zniknie możliwość pobrania tej ostatniej aktualizacji i tyle w temacie. Oczywiście funkcje kamery nadal będą działać.

Dlaczego Okulary Google nie odniosły sukcesu? Przede wszystkim wszyscy oceniali je jako dziwaczane i mało twarzowe. Ponadto okazało się, że sami ludzie niezbyt się nimi interesują. Po prostu.

Kontroler Steam

Valve od lat próbuje zaistnieć na rynku sprzętu, jednak radzi sobie tam fatalnie. Jakiś czas temu obcięła mocny ceny Steam Machines, a jej kontroler, który miał pozwolić na wygodne granie na telewizorze w salonie, nie odniósł sukcesu. Został wycofany ze sprzedaży w listopadzie, a na pożegnanie sprzedawano go w promocji za jedyne... 5 dolarów, czyli aż 90% taniej! Dlaczego? Kontroler miał możliwość własnego dostosowywania touchpada, w recenzjach użytkowników był również chwalony. Jednak zawiodła kompatybilność. Kres urządzenia nastąpił dokładnie rok po zakończeniu wsparcia dla Steam Link.

PlayStation Vue

Wiele trendów technologicznych idzie tą samą ścieżką. Zaczyna się od pomysłu, potem szerokiego reklamowania, następnie dany produkt wchodzi na rynek i okazuje się, że mało kogo interesuje. Taki los spotkał właśnie PlayStation Vue - koniec usługi nastąpi 30 stycznia b.r., a jego koniec zapowiedziano kilka miesięcy wcześniej. Jak się okazało, użytkownicy konsol nie są zainteresowani płacenie za streamowaniem telewizji przez internet.

Google Cloud Print

Tutaj akurat szkoda, że Google zrezygnowało z tego rozwiązania. Możliwość drukowania z każdego miejsca na świecie poprzez domową/firmową drukarkę była po prostu bardzo praktyczna. Funkcja ta stanowiła również jeden z kluczowych elementów urządzeń z Chrome OS. No cóż, zostało jej 19 dni istnienia - 21 stycznia zostanie wyłączona. Chrome OS otrzyma za to natywną możliwość drukowania, dedykowaną zarówno firmom, jak i użytkownikom domowym. Jeśli jednak ktoś będzie chciał przesłać PDF do wydrukowania do domowej drukarki - musi poszukać innej usługi.

YouTube Gaming

W 2015 roku YouTube postanowiło powalczyć z Twitchem i wypuściło swoją aplikację YouTube Gaming. Pozwalała na obserwowanie wybranych gier i podążanie za wskazanymi. Rywalizację przegrało, w maju ogłosiło, że kończy wsparcie dla aplikacji w wydaniu na systemy Android oraz iOS. Pozostała sekcja gier w normalnym YouTube.

Chromecast Audio

Pomysł był - jak zwykle - obiecujący. Możliwość streamowania dźwięku z telefonu (lub innego urządzenia elektronicznego) do telewizora poprzez tanią przystawkę HDMI. Działa w obrębie sieci Wi-Fi, obsługuje także aplikacje streamingowe, jak Spotify i Google Music. Zadebiutowało w 2015 roku, w 2019 zostało wycofane z oferty.

Google Plus

Google+ zostało zamknięte w kwietniu, a Google musiało przyznać, że na polu sieci społecznościowych nie potrafiło stworzyć konkurencji dla Facebooka. Serwis, który zadebiutował w 2011 roku, szybko zaczął być nazywany siecią społecznościową-widmo (a co złośliwsi określali go jako "symulator sieci społecznościowej po zagładzie ludzkości"). Aż dziwne, że gigant nie zamknął go wcześniej, a czekał tak długo - tym bardziej, że w 2018 roku nastąpiły dwa duże wycieki danych.

Inbox by Gmail

Inbox by Gmail pojawił się w 2014 roku, reklamowany przez Google hasłem: "skrzynka pocztowa, która pracuje dla Ciebie!" Grupowała wiadomości wg kategorii (np. zakupy, podróże, praca, itp.). Podobne rozwiązanie wprowadził Gmail rok wcześniej, ale Inbox poszerzał znacznie możliwości kategoryzowania. Jednak okazało się, że dwa programy pocztowe to o jeden za dużo i Google skupiło na Gmailu, przestając rozwijać Inbox. W kwietniu 2019 oficjalnie zakończyło istnienie aplikacji.

UltraViolet

UltraViolet powstał w Hollywood, a jego celem była walka z piractwem. Założenie: kupujesz film i dostajesz jego cyfrową wersję, przechowywaną w personalnej, "cyfrowej szafce", a masz do niej dostęp za pomocą dowolnego urządzenia. W 2018 studia przestały wspierać to rozwiązanie, a w czerwcu 2019 roku zostało ono zamknięte. Zanim to nastąpiło, użytkownicy mogli przenieść swoje filmy do innych serwisów.

A na koniec przypominam, że pierwsza "technologiczna śmierć" już w połowie stycznia, kiedy do historii przejdzie Windows 7. A co po nim? Podsumujemy za rok!


Monitoring aktywności

Funkcja odtwarzania muzyki

Powiadomienia o połączeniach przychodzących