Tysiące osób bez Internetu. Otrzymują wezwania od banków. Nie chcą zerwać umowy w obawie o kaucję...

UKE skontroluje dostarczającą "Internet Unijny za darmo" firmę NetMaks. Podobno od miesięcy tego nie robi...

RMF24 informuje o bulwersującym przypadku dostarczającej internet firmy NetMaks. Z przysłanego przez jednego ze słuchaczy e-maila wynika, że chodzi o usługę "Internet Unijny za darmo", która bez podania przyczyn od dwóch miesięcy nie jest świadczona przez wspomnianego operatora. Zlikwidowane zostały niektóre biura obsługi klienta i brak jest możliwości kontaktu telefonicznego i mailowego. Ponadto wysłane pisma wracają nieodebrane.

Co ważne, na uruchomienie wspomnianej usługi firma NetMaks wzięła podobno dotację unijną w wysokości 80 mln złotych. Ponadto każdy chcący z niej skorzystać klient musiał podpisać 2-letnią umowę i zapłacić kaucję w wysokości 1500 - 2500 złotych, która w przypadku zerwania wspomnianej umowy może przepaść.

Zobacz również:

  • Najlepsze antywirusy na Maca 2021
  • Kryptowaluty - aktualne ceny [27.09.2021]

Reporter RMF FM, Krzysztof Zasada, uzyskał od Jacka Strzałkowskiego, rzecznika prasowego UKE potwierdzenie, że od klientów NetMaks od dawna wpływają pływały skargi oraz zapewnienie, że w NetMaks przeprowadzona zostanie kontrola. Obejmie ona jednak jedynie sprawdzenie przestrzegania prawa telekomunikacyjnego.

To nie wszystko

Na koniec jeszcze jedna bulwersująca sprawa. Chodzi o to, że klienci podpisujący umowę mogli także wziąć kredyt na kaucję, który miał spłacać operator. Niestety podobno nie wywiązywał się z tego skutkiem czego do takich osób zaczęły napływać wezwania z banków do zapłacenia zaległych rat...

Cóż, UKE swoją drogą może sobie "pogrzebać" w papierach, lecz sprawą chyba (oczywiście, jeżeli doniesienia RMF się potwierdzą) powinien się zająć jak najszybciej prokurator.

Źródło: RMF FM