UPS - wyjście awaryjne


IMV Match 1000VA

To debiutant w naszych testach, ale nie jest to żaden przypadkowy składak, na jakie natknąć się można czasami w różnych sieciach handlowych.

Wręcz przeciwnie, jest to urządzenie najwyższej klasy, spełniające wyśrubowane wymagania technologiczne i jakościowe.

UPS - wyjście awaryjne

IMV Match 1000VA

Pod względem wydajności, IMV ustąpił tylko o 0,1 punktu zwycięskiemu modelowi APC. Z wynikiem 9,8 wciąż jest jednak co najmniej o dwie klasy lepszy od następnego w kolejności urządzenia. Gdyby zaś uwzględnić tylko czas podtrzymywania bateryjnego pracy komputera, z wyłączeniem obciążenia żarówkowego, wówczas okazałoby się nawet, że IMV jest minimalnie lepszy od APC. Tylko te dwa urządzenia przekroczyły próg 16 minut pracy w trybie bateryjnym. Spora w tym zasługa - w przypadku IMV - aż trzech akumulatorów, z których każdy ma pojemność 7 Ah. Wielu konkurentów korzysta tylko z 2 takich akumulatorów, a zdarzyły się nawet przypadki 2 x 5 Ah. Test jakości prądu na wyjściu dał świetne rezultaty - idealna sinusoida bez żadnych, najmniejszych nawet zakłóceń. W stosunku do APC, nieco szerszy jest zakres napięć, w których funkcję regulującą wykonuje skutecznie układ AVR - testy pokazały, że przełączenie na pracę bateryjną następuje dopiero przy napięciach - odpowiednio - 161 V i 258 V.

Drobne zgrzyty

Drobnym, ale zaskakującym niedociągnięciem jest brak specjalnego filtru do linii telefonicznej. Wśród wszystkich modeli tylko IMV nie uwzględnił tego dodatku w swojej konstrukcji.

Przy tak wysokiej cenie dziwi również fakt, że zastosowano tylko złącze RS232, zapominając, że dużo łatwiej skonfigurować połączenie z komputerem przez port USB. Te dwie wady obniżają nieco dobre wrażenie, jeśli chodzi o możliwości i ergonomię tej konstrukcji, ale w żaden sposób nie obniżają wysokiej oceny w najważniejszych kategoriach.

Informacje Veracomp, tel. (12) 2525555,http://http://www.veracomp.com.pl

Cena 2505 zł

Ever Sinline 1000

Gdy testowaliśmy urządzenia o mocy do 500 VA, model firmy Ever zgarnął wszystkie możliwe nagrody - za najlepszą wydajność, opłacalność i jako najlepszy zakup.

UPS - wyjście awaryjne

Ever Sinline 1000

Konkurencja została wtedy znokautowana. Nic dziwnego, że po takim wyniku zaliczaliśmy produkty tego producenta do faworytów obecnego testu. I rzeczywiście - model należący do najbardziej zaawansowanej linii wśród UPS-ów line-interactive - Sinline - wspiął się bardzo wysoko - aż na trzecie miejsce, ale ustąpić musiał dwójce zagranicznych producentów.

Nieco gorszy wynik ma związek przede wszystkim z zastosowaniem akumulatorów o mniejszej łącznej pojemności - 2 x 9 Ah to mniej niż np. 3 x 7 Ah w przypadku urządzenia IMV. Przełożyło się to bezpośrednio na wyniki testów podtrzymywania - maksymalny czas to nieco ponad 13 minut. Gorsza jest również efektywność ładowania w ciągu 3 h - następuje zauważalny spadek wyników, do 11 minut. Testy oscyloskopem pokazały, że na wyjściu otrzymujemy czystą sinusoidę - nie była ona tak idealna, jak w przypadku APC, ale bez żadnych obaw możemy tej klasy zasilanie stosować do ochrony nawet wymagających urządzeń, takich jak centralki telekomunikacyjne.

Dobre, bo polskie

Cieszy fakt, że pod względem możliwości Ever zalicza się do ścisłej światowej czołówki. Można go m.in. wyposażyć w opcjonalną kartę zarządzającą, pozwalającą połączyć się z urządzeniem przez sieć i korzystać z interfejsu WWW lub Telnet do monitoringu stanu pracy.

Biorąc pod uwagę, że model firmy Ever jest zdecydowanie tańszy od dwóch urządzeń, które ostatecznie wyprzedziły go w rankingu, a jednocześnie zapewnia wciąż bardzo komfortowe warunki pracy i szerokie możliwości, uważamy, że jest to jedna z najlepszych ofert dla wymagających, ale jednocześnie oszczędnych użytkowników.

Informacje California Computer, tel. (22) 6680200,http://www.california.pl

Cena 1369 zł

Orvaldi Inverter 1000VA

Po trzech urządzeniach najwyższej klasy przyszedł czas na konstrukcję dużo prostszą, pod wieloma względami uboższą, ale atrakcyjną z jednego powodu.

UPS - wyjście awaryjne

Orvaldi Inverter 1000VA

Powodem tym jest niska cena. Cena, przy której jednocześnie nie poświęcono całkowicie wszystkich użytkowych cech urządzenia i osiągnięto przyzwoitą wydajność. Wypracowanie takiego kompromisu to duża sztuka.

Bywało lepiej... i drożej

Zacznijmy może od tych elementów, które już na pierwszy rzut oka odróżniają ten model od technologicznej czołówki, choć jednocześnie stawiają w zupełnie dobrej pozycji w stosunku do cenowo zbliżonych konkurentów. Przede wszystkim, falownik w tej konstrukcji podczas pracy bateryjnej wytwarza napięcie o przebiegu tylko w przybliżeniu sinusoidalnym. Przybliżenie jest jednak dość udane, ma postać regularnych schodków. Oznacza to, że zakres potencjalnych zastosowań jest nieco ograniczony - przede wszystkim do komputerów, w grę nie wchodzą raczej urządzenia telekomunikacyjne, piece grzewcze itd.

Druga różnica - w mniejszym stopniu technologiczna, a w większym związana z kosztami, to baterie - tylko dwie, o pojemności 7 Ah każda. Przy pierwszym pomiarze zostaliśmy jednak całkowicie zaskoczeni - pomimo zdecydowanie mniejszej pojemności niż konkurencyjny Ever Sinline 1000, produkt firmy Orvaldi osiągnął identyczny wynik. Niestety, w trzech kolejnych próbach było już znacznie gorzej - widać, że skuteczność mechanizmu ładowania jest zdecydowanie niższa niż w przypadku droższych urządzeń. W sumie jednak Orvaldi osiągnął przyzwoitą ocenę wydajności. W stosunku do konkurentów nie zachwyca wzornictwem - to raczej UPS do schowania pod biurko, ale z przyjemnym poczuciem, że chowamy urządzenie, które kosztuje niewiele, a zapewnia wysoki poziom ochrony.

Informacje Orvaldi Power Protection,http://www.orvaldi.com.pl

Cena 629 zł