USA: hakerzy włamali się do Federalnej Administracji Lotnictwa

Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała, że w zeszłym tygodniu ktoś włamał się do jej systemu komputerowego i wykradł dane o emeryturach i stanie zdrowia ponad 45 tysięcy pracowników. Podobno serwer, na którym znajdowały się pliki, nie był połączony z systemem kontroli ruchu lotniczego. Kradzieżą danych już zajmuje się policja.

Federalna Administracja Lotnictwa oświadczyła, że w minionym tygodniu ktoś naruszył dwa z 48 plików znajdujących się na serwerze agencji. W ten sposób przestępcy wykradli informacje o emeryturach i stanie zdrowia jej pracowników. FAA zapewniła, że serwer, na którym znajdowały się dane osobowe, nie był połączony z systemem kontroli lotów.

"FAA podjęła odpowiednie kroki, aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości, jak również długofalowe działania w celu dalszej ochrony danych osobowych. Agencja uruchomiła już bezpłatny numer pod którym pracownicy mogą dowiedzieć się czy ich dane zostały naruszone" - podała w swoim oświadczeniu Federalna Administracja Lotnictwa w USA.

FAA po wykryciu tego zdarzenia natychmiast poinformowała odpowiednie organy ścigania. Dla dobra śledztwa, oficjalne oświadczenie zostało wydane dopiero w tym tygodniu. Prezes agencji Tom Wody zapewnił, że wszyscy poszkodowani pracownicy otrzymają pismo z dokładną informacją o naruszeniu ich danych osobowych.

"Rządowe systemy komputerowe powinny być najlepsze na świecie i nie powinny obawiać się żadnego zagrożenia" - powiedział prezes FAA Tom Wody.

To pierwszy tego rodzaju wypadek w historii agencji. Choć trzy lata temu pracownicy FAA skarżyli się na stan zabezpieczeń danych osobowych, nikt się tym nie zajął.