USA światową stolicą spamu

Firma Sophos, zajmująca się na co dzień bezpieczeństwem komputerowym, opublikowała raport dotyczący spamu. Wynika z niego, że największa ilość wiadomości-śmieci wysyłana jest z komputerów znajdujących się na terytorium Stanów Zjednoczonych.

Jeszcze pięć lat temu Bill Gates (ówczesny szef Microsoftu) twierdził, że w bardzo krótkim czasie zjawisko spamu przestanie być znaczącym problemem. Jak się jednak okazuje, pomimo upływu lat spamerzy nadal mają się świetnie. Co więcej, bardzo skutecznie przystosowują się do nowych warunków i możliwości, jakie stwarzają im najnowsze trendy w Sieci.

Zdaniem specjalistów z Sophos, obecnie coraz bardziej popularne wśród osób rozsyłających spam stają się serwisy społecznościowe. Istnieją ku temu przynajmniej dwa poważne powody. Pierwszy i - wydawać by się mogło - najbardziej oczywisty, to rosnąca liczba internautów odwiedzających takie portale. Ponadto spamerzy z łatwością podszywać się mogą pod znajomych niektórych użytkowników (zwiększone zaufanie powoduje, że chętniej otwierane są wszystkie wiadomości oraz załączniki).

W raporcie Sophos znalazły się również informacje o krajach w których spam jest obecnie największym problemem. Na pierwszym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone. Druga pozycja w tym niechlubnym rankingu przypadła Chinom, zaś najniższy stopień na podium przypadł Rosji.

Specjaliści od zabezpieczeń zwrócili również uwagę na radykalną poprawę sytuacji w Kanadzie, Japonii oraz Francji. W krajach tych jeszcze pięć lat temu istniał bardzo duży problem związany z rozsyłaniem wiadomości-śmieci, jednak - jak wskazują wyniki analizy Sophos - przynajmniej w wymienionych państwach skutecznie go rozwiązano.

Zobacz także:

Styczeń: poziom spamu wzrósł o 4,9%

McColo odłączony od sieci, zmniejszy się ilość spamu?

Pojawi się więcej wiadomości-śmieci, spamerzy wracają do gry