Uber zablokuje kierowców i pasażerów z koronawirusem

Uber to firma, z której usług korzystają miliony ludzi. Ponieważ to doskonały sposób na rozpowszechnianie koronawirusa, zostają wprowadzone obostrzenia dotyczące przewozu pasażerów oraz samych kierowców.

Uber podjął współpracę ze służbami zdrowia publicznego w celu zadecydowania o tym, czy użytkownicy usługi (zarówno klienci, jak i kierowcy), mogą nadal z niej korzystać. Celem jest oczywiście ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa na świecie. Służby mają dostarczać informacje, jaki był wynik testów na obecność wirusa w organizmie. Jeśli u takiej osoby został stwierdzony lub ma ona kontakt z osobą chorą, wówczas jej konto zostanie natychmiast zawieszone. Uber nie informuje, na jak długo, ale czas inkubacji wirusa wynosi 14 dni (dane takie podaje Światowa organizacja Zdrowia), a więc będzie to co najmniej taki okres. W pierwszej fazie akcji zostało zawieszonych 240 kont użytkowników w Meksyku - wszystkie te osoby podejrzewane są o kontakt z nosicielami koronawirusa.

We wtorek, 10 marca, Uber rozesłał do wszystkich swoich użytkowników e-mail, przypominający, że zdrowie jest najważniejsze. Firma prowadzi szeroko zakrojone konsultacje ze służbami zdrowia na całym świecie, aby dopasować przepisy bezpieczeństwa do sytuacji w danym rejonie. Współpracuje także ze stacjami epidemiologicznymi, aby zyskać niezbędne wskazówki i rekomendacje dotyczące postępowania oraz sprawdzania wyników pozytywnych testów z obecną wiedzą medyczną. Kierowcy Ubera otrzymali szereg zaleceń - wyposażenie się w środki do dezynfekcji oraz zostawianie zamówień pod drzwiami w celu uniknięcia fizycznego kontaktu.

Wczoraj na świecie było 121 260 osób, u których wykryto koronawirusa, a liczba zgonów nim spowodowanych sięgnęła 4373. W tej chwili jest on obecny niemal na całym globie.

Źródło: DigitalTrends.com