Ubuntu najpopularniejszą dystrybucją Linuksa?

Magazyn DesktopLinux.com poprosił czytelników o pomoc w zbadaniu rynku desktopowych dystrybucji Linuksa. Ankietę wypełniło 15 tys. osób, a redaktorzy magazynu zakończyli właśnie ich opracowywanie. Ukazało się pierwsze omówienie wyników 2006 Desktop Linux Market.

Na wstępie należy zaznaczyć, co podkreślają sami autorzy, że ich badanie w żaden sposób nie pretenduje do miana obiektywnych badań naukowych i nie zostało przeprowadzone zgodnie z wymaganiami sztuki. Mimo to nie można ich wyników odrzucić jako bezwartościowych, bo pokazują rzeczywisty obraz tego, co dzieje się na rynku. Ponadto początkowo w ankiecie nie wymieniono części mniej popularnych dystrybucji czy programów, które zostały dodane później, po interwencji czytelników.

Najbardziej popularnym Linuksem okazał się, co nie jest wielkim zaskoczeniem, Ubuntu. Na co dzień korzysta z niego 29,2 procent ankietowanych. Przyczyna takiej popularności jest banalna. To doskonała dystrybucja - uważają jej użytkownicy.

Bliższe przyjrzenie się danym i porównanie ich z innymi dostępnymi informacjami wskazuje, że Kubuntu czy Edubuntu mają swoich zwolenników, jednak "klasyczna" dystrybucja cieszy się największą popularnością. Po Ubuntu następuje długa przerwa i na drugim miejscu pojawia się Debian z 12,2-procentową popularnością. Zaraz za nim uplasował się openSUSE, którego używa 10,1 % ankietowanych. Gdyby jednak wziąć pod uwagę novellowską dystrybucję SLED (SUSE Linux Enterprise Desktop), to "susełek" z 13-procentowym wynikiem, wyprzedziłby Debiana.

Na czwartym miejscu znalazło się, i to spora niespodzianka, Gentoo. Niemal co dziesiąty (9,6%) ankietowany używa tej, nie najłatwiejszej przecież, dystrybucji. Piąte miejsce przypadło Fedorze, co by oznaczało, że straciła ona nieco zwolenników w ciągu ostatniego roku i teraz wykorzystuje ją 7% miłośników opensource'owego systemu.

Niezwykle niegdyś popularna Mandriva znalazła się dopiero na szóstym miejscu. Nawet jeśli wziąć pod uwagę dystrybucję Mandrake, Lycoris i Connectiva, to z wynikiem 4,8 procent nie wyprzedzają one Fedory. Nie najlepiej prezentuje się również popularność innych, prócz Fedory, dystrybucji Red Hata, z których korzysta 2,2% ankietowanych. To i tak lepiej od Linspire'a (1%) czy Xandrosa (0,8%).

Z przeprowadzonej ankiety można wyciągnąć wnioski dotyczące zarówno korzystania z poszczególnych dystrybucji, jak i... siły społeczności. Przykładem może tutaj być chociażby przypadek komercyjnego oprogramowania firmy Red Hat. Jest ono popularne wśród firm, co jednak nie znalazło odzwierciedlenia w wynikach ankiety. Można przypuszczać, że w badaniu 2006 Desktop Linux Market najchętniej wzięły udział osoby dla których Linux nie jest tylko i wyłącznie narzędziem pracy. Ci, którzy biorą udział w pracach nad rozwojem systemu, są członkami społeczności skupionych wokół którejś z dystrybucji, chętniej poświęcą czas na wypełnienie ankiety. Osoby, które korzystają z Linuksa w pracy dlatego, że firma zastosowała akurat taki a nie inny OS raczej nie będą zainteresowane ankietą.

Duża, dynamiczna społeczność zwolenników Ubuntu pokazała, że siła systemu tkwi nie tylko w samym oprogramowaniu, ale również w skupionych wokół niego ludziach.

2006 Desktop Linux Survey - pierwsza piątka:

1. Ubuntu

2. Debian

3. openSUSE

4. Gentoo

5. Fedora