Ubuntu zamiast Windows. Dzień 5 - gry w Linuksie

To, że na Linuksa nie wychodzą wersje najlepszych gier komputerowych, jest poza dyskusją. Mimo to "brak gier na Linuksa" a "nie da się uruchomić windowsowych gier na Linuksie" to dwa całkowicie różne stwierdzenia. Drugie z nich w dodatku jest zupełnie nieprawdziwe.


Tydzień z Ubuntu: Dzień 4 - nie ma Photoshopa...

"Moim zdaniem [Ubuntu to - red.] system skierowany do netbooków - przeglądanie internetu, muzyka może jakiś film w pociągu... Do pracy ale tylko w biurowej nic specjalistycznego... A do grania można kupić lepszy sprzęcik z windą" - to jedna z opinii o dystrybucjach systemu Linux, panująca wśród użytkowników.

Kwestią dyskusyjną jest przydatność istniejącego dla Ubuntu 11.04 oprogramowania (zarówno instalowanego z systemem, jak i dostępnego do pobrania z Sieci) do pracy biurowej. Część osób nie obejdzie się bez MS Office'a, innym ekwiwalent w postaci LibreOffice w zupełności wystarcza. O ile z mitem o braku równoprawnych linuksowych alternatyw dla windowsowych programów do obsługi multimediów czy komunikacji w Internecie już się rozprawiliśmy, to wciąż pozostaje problem gier.

Doświadczeni posiadacze Linuksa przyznają otwarcie, że Windows wygrywa z "pingwinem" jako platforma do gier. Takie postawienie sprawy może początkujących użytkowników skutecznie odstraszyć.

Niepotrzebnie.

"Wina, wina, wina dajcie"

Problem braku gier na Linuksa można obejść z pomocą aplikacji Wine. Narzędzie to jest implementacją API Windows dla systemów uniksowych - kiedy "emulowany" przez Wine program odwołuje się do systemu operacyjnego (w domyśle - Windows), biblioteki Wine "przechwytują" to żądanie i wykonują daną operację. Można w ten sposób uruchamiać w Linuksie programy windowsowe.

Ostatnia jak dotąd stabilna wersja programu nosi oznaczenie 1.2.3, ale w powszechnej opinii lepiej korzystać z wydań rozwojowych (najnowsze, 1.3.23, ukazało się pod koniec czerwca). Edycje beta obsługują po prostu więcej programów.

Otwieramy Centrum Oprogramowania (lub wyszukiwarkę aplikacji, jeśli używamy interfejsu Unity) i w polu szukaj wpisujemy Wine.

Ubuntu 11.04. Po co korzystać  z google, skoro mamy Centrum Oprogramowania...

Ubuntu 11.04. Po co korzystać z google, skoro mamy Centrum Oprogramowania...

W tym miejscu mała dygresja - jak słusznie zwrócił uwagę internauta rusineck, wypada wspomnieć, że dzięki Centrum Oprogramowania użytkownik nie musi otwierać wyszukiwarki internetowej, by znaleźć stronę z poszukiwanym programem. Centrum oferuje wbudowany mechanizm wyszukiwania, działający w trybie "instant" - wystarczy wskazać wybrane narzędzie, a system go automatycznie pobierze, zainstaluje i umieści skróty w menu nawigacyjnych. Wymagana interakcja ze strony użytkownika to podanie hasła - w ten sposób system autoryzuje operację instalacji oprogramowania.

Graj na Linuksie

Po wpisaniu "Wine" wyszukiwarka powinna zwrócić kilkanaście wyników, w tym "Wine - instalacja i uruchamianie programów dla Microsoft Windows pod Linuksem (wersja beta)" i "Wine Microsoft Windows Compatibility Layer".

Proponuję przejść od razu do pozycji PlayOnLinux i ją bezpośrednio zainstalować. PlayOnLinux to interfejs Wine, ułatwiający instalację windowsowych gier i programów - instaluje się wraz z niezbędnymi komponentami Wine.

PlayOnLinux znajdziemy w menu Programy | Gry. Pierwsze uruchomienie inicjuje kreator, który sprawdza informacje o nowych wersjach programu i pobiera aktualne listy obsługiwanych aplikacji. Narzędzie pozwala uruchomić w środowisku Ubuntu mnóstwo windowsowych programów, podzielonych na kategorie: Akcesoria, Programowanie (m.in. AutoCAD 2008), Edukacja, Grafika (w tym Adobe Photoshop CS4), Internet, Multimedia, Biuro (np. Microsoft Office 2007/2010), Inne oraz Gry. Ta ostatnia gałąź zawiera liczną listę obsługiwanych pozycji, zarówno starszych i już klasycznych, jak i nowszych - Baldur's Gate, Cywilizacja 3, i 4 F.E.A.R., Gothic 2, Mass Effect i Mass Effect 2, Wiedźmin, Starcraft i wiele, wiele innych.

Ubuntu 11.04. PlayOnLinux umożliwia zainstalowanie windowsowych gier w Linuksie

Ubuntu 11.04. PlayOnLinux umożliwia zainstalowanie windowsowych gier w Linuksie

Wystarczy wskazać żądany program, a PlayOnLinux najpierw utworzy tzw. prefiks Wine (coś w rodzaju trybu sandbox dla danej gry lub programu) po czym ewentualnie doinstaluje niezbędne dodatki, np. DirectX i poprosi użytkownika o podanie ścieżki do plików instalacyjnych.

Jeśli chcesz zainstalować program, którego nie ma na liście, klikasz link "Zainstaluj niewspieraną aplikację lub paczkę *.pol."

Listy przebojów

Aplikacje, które można zainstalować i uruchamiać dzięki technologii warstwy zgodności Wine są podzielone na listy. Na tzw. liście platynowej znalazły się pozycje, których instalacja i działanie nie przysparza żadnych problemów. Na złotej liście znajdują się aplikacje pracujące bez zarzutu przy określonej konfiguracji. Jest jeszcze lista srebrna (na którą trafiło oprogramowanie, którego uruchomienie pod Wine może powodować pewne problemy ale ogólnie nie przeszkadza w użytkowaniu) i brązowa.

Przed instalacją warto sprawdzić, na której z list figuruje wskazana gra czy aplikacja. Zestawienia są dostępne na stronie projektu Wine.

Pozostaje jeszcze kwestia wydajności uruchamianych pod Wine gier. Ze starszymi tytułami nie powinno być problemu - z nowszymi może być różnie. Wydaje mi się również, że nie warto rozważać sensowności uruchamiania gier w Ubuntu zainstalowanym przez WUBI wewnątrz Windows (z punktu widzenia wydajności systemu nie jest to optymalne rozwiązanie). Ale gdy Ubuntu rezyduje obok Windows na własnej partycji bądź jest jedynym OS-em w komputerze - hulaj dusza!

Trzeba pamiętać, by windowsowe pliki wykonywalne do uruchomienia w Linuksie trzymać na linuksowej partycji lub - w wypadku korzystania z WUBI - przekopiować je np. do Katalogu Domowego Ubuntu.

Wnioski

Jak zauważyliście, Wine pozwala uruchamiać nie tylko gry ale również wiele "normalnych" programów, w tym Photoshopa wspomnianego w poprzednim odcinku serii Tydzień z Ubuntu (fotoedytor Adobe w wersji CS2 znajduje się na złotej liście wspieranych aplikacji).

Wine nie jest niezbędne dla przeciętnego użytkownika - przydaje się raczej tym osobom, które mają konkretne, specyficzne potrzeby w zakresie wykorzystywanego oprogramowania (do tej grupy zaliczają się komputerowi gracze). Jeśli jednak baliście się przesiadki na Ubuntu z obawy przed niedostępnością gier, to wasz koronny "argument przeciw" właśnie osłabł.

Prawdziwym uparciuchom pozostały już tylko dwa zarzuty - strach przed konsolą i brakiem sterowników sprzętowych.