Unia Europejska chce mieć własny system operacyjny

Bezpiecznie, bo osobno

Poprawa bezpieczeństwa systemu ma wynikać m.in. z podziału platformy systemowej na relatywnie małe i niezależne komponenty i wyposażenie ich w mechanizmy naprawcze, po częsci oparte na założeniach znanych z systemów zarządzania środowiskami zwirtualizowanymi oraz algorytmach korekcji błędów sprzętowych. Znaczna część prac badawczych ma koncentrować się na opracowaniu modelu rozproszonego jądra systemowego oraz schematów interakcji pomiędzy modułami systemu i hierarchii praw dostępu poszczególnych komponentów do zasobów sprzętowych.

Hierarchia ta ma opierać się na założeniu, że każdy moduł systemu będzie dysponował minimalnymi prawami wystarczającymi do realizacji jego zadań. "Każdy komponent powinien mieć prawo dostępu tylko do zasobów niezbędnych do realizacji powierzonych mu zadań. W szczególności nie powinien mieć możliwości odczytywania i zapisywania danych lub interfejsów I/O przyporządkowanych do innego komponentu, nie powinien też móc korzystać z pamięci przydzielonej innym modułom, ani wykonywać instrukcji sprzętowych, za które odpowiada inny fragment systemu" - uważa Andrew S. Tanenbaum. Według niego architektura większości obecnych systemów operacyjnych z zdecydowany sposób narusza te założenia, co skutkuje znaczną liczbą konfliktów sprzętowych i dodatkowym zmniejszeniem stabilności całej platformy.

Osobna rodzina komponentów ma czuwać nad sprawnością pozostałych elementów systemu w oparciu o mechanizmy zbliżone do tych, znanych ze środowisk zwirtualizowanych. Prace projektowe w tym zakresie mają zmierzać do opracowania mechanizmów jak najbardziej transparentnych dla oprogramowania działającego pod kontrolą systemu operacyjnego oraz jego użytkownika.

Przyznane środki w wysokości 2,5 mln euro mają wystarczyć na finansowanie rozwoju oprogramowania przynajmniej do 2014 roku. Koncepcyjny prototyp nowego systemu oraz wszystkie jego komponenty mają zostać udostępnione na zasadach open source. Andrew S. Tanenbaum ma nadzieję, że jego badania otworzą drogę do kolejnych prac z dziedziny tworzenia komponentowych i rozproszonych systemów operacyjnych. “Zmniejszenie skomplikowania systemu ma jeszcze jedną zaletę. Średnio rozgarnięty programista będzie w stanie przejrzeć 5 tys. linii kodu i zrozumieć sposób działania systemu w ciągu tygodnia" - dodaje Tanenbaum.

Czytaj też:

Windows - stare dziury wciąż groźne

Rosja stawia na open-source i przygotowuje alternatywę dla Windows

Platforma cloud open source skomercjalizowana przez swoich twórców