Unieruchomił 100 samochodów przez Internet

Teksańska policja zatrzymała pewnego 20-letniego mieszkańca Austin pod zarzutem naruszenia bezpieczeństwa komputerowego. Omar Ramos-Lopez dopuścił się nietypowego wykroczenia - zablokował zapłon i uruchomił klaksony w ponad stu pojazdach, wykorzystując do tego Internet.

Ramos-Lopez był do lutego br. pracownikiem salonu samochodowego Texas Auto Center w Austin, ale został zwolniony w wyniku redukcji zatrudnienia.

Salon ten instaluje w pojazdach urządzenia elektroniczne, które uniemożliwiają uruchomienie silnika (stosowną technologię - Webtech Plus - opracowała mieszcząca się w Cleveland spółka Pay Technologies/PayTeck). Jest to forma zabezpieczenia przed klientami, którzy nie płacą rat za zakupione auta - zapłon w samochodzie dłużnika może być zdalnie odcięty. Auto odbierane jest potem przez pracowników salonu.

Temu samemu celowi służy zdalna aktywacja klaksonu w samochodzie - sygnał dźwiękowy może być włączony, jeśli zachodzi podejrzenie, że właściciel ukrywa pojazd (i pomyśleć, że w Polsce operator komórkowy nie może zablokować komuś komórki za niezapłacony w terminie rachunek).

"Mamy kreta"

Począwszy od połowy lutego br. pracownicy salonu zaczęli zauważać, że coś dziwnego dzieje się z firmową dokumentacją. Ktoś grzebał w systemie, zmieniając np. nazwiska klientów salonu (tym sposobem okazało się, że w 2009 r. samochód kupił tam nieżyjący od 1996 r. raper Tupac Shakur). Pojawiło się nawet zamówienie na części o wartości 130 tys. dolarów, złożone u producenta urządzeń GPS.

Wkrótce, a był to ostatni tydzień lutego, posypały się skargi klientów salonu, narzekających na niemożność uruchomienia auta lub na włączające się klaksony. Początkowo przyczyn tego stanu rzeczy doszukiwano się w usterkach technicznych. Problemy zniknęły po pięciu dniach, gdy dealer zresetował wszystkie hasła dostępowe Webtech Plus swoich pracowników.

Policja zdołała zidentyfikować sprawcę, korzystając z logów otrzymanych od Pay Technologies i namierzając adres IP komputera, z którego łączono się z bazą salonu. Okazało się, że Ramos-Lopez w akcie zemsty na byłym pracodawcy wykorzystywał hasło dostępu do systemu nadzoru pojazdów, jakie najprawdopodobniej wykradł innemu pracownikowi salonu. Początkowo atakował tylko wybranych klientów salonu, ale kiedy odkrył, że ma dostęp do całej bazy klientów, liczącej ok. 1,1 tys. osób, zaczął "zabawę" w porządku alfabetycznym.

Miał opinię osoby znającej się na komputerach.

Jak podaje agencja AP, Ramos-Lopez całą sprawę uznał za dobry żart i nie uważał, by komukolwiek wyrządził w ten sposób krzywdę. 20-latek przebywa w areszcie.

Przedstawiciele dealera deklarują, że wymiana haseł Webtech Plus ma teraz następować w salonie za każdym razem, gdy z firmy odejdzie pracownik.

Aktualizacja: 19 marca 2010 13:57

Tekst zaktualizowano o materiał wideo.