Utrata danych - przypadki godne nagrody Darwina

Utrata danych przechowywanych na dysku komputera jest zawsze przykra, kłopotliwa i obfituje w poważne konsekwencje. Niekiedy jednak może być także zabawna. Takie właśnie nietypowe przypadki utraty cyfrowych informacji gromadzone są przez firmę Ontrack, która sporządziła kolejne wydanie raportu "Top Ten List of Data Disasters". Stada martwych karaluchów zalegające we wnętrzu laptopa, zalanie klawiatury wymiotami niemowlęcia, dysk twardy rozłożony na czynniki pierwsze - to tylko niektóre z najdziwniejszych i najśmieszniejszych powodów utraty danych w 2005 r.

Utrata danych - przypadki godne nagrody Darwina

Czy to w wyniku przypadkowego kliknięcia myszą, działania komputerowego wirusa bądź fizycznego uszkodzenia sprzętu co jakiś czas wyrywamy sobie włosy z głowy, przeklinając producenta sprzętu, oprogramowania i złorzecząc cyber-przestępcom, którzy atakują nasze maszyny. Tymczasem, jak dowodzi najnowsze wydanie raportu "Top Ten List of Data Disasters", jeśli utrata cennych informacji jest wynikiem niewiedzy lub lekkomyślności samych użytkowników, może nieodparcie wywołać rozbawienie i niedowierzanie.

Do Ontracka trafia rocznie ok. 100 tysięcy zleceń o odzyskanie danych. Utrata danych może nastąpić w sytuacjach dziwnych, kuriozalnych, a niekiedy - wręcz absurdalnych. Poniżej prezentujemy zestawienie najzabawniejszych przypadków utraty danych w minionym roku, zebranych zarówno z polskiego, jak i światowego podwórka:

1. Niektórym odbija

Pewna świeżo upieczona mama, po nakarmieniu swojej miesięcznej córeczki, przełożyła ją przez ramię, aby dziewczynce mogło się odbić. Na nieszczęście, dziecku odbiło się na tyle mocno, że cały spożyty przez nie przed chwilą posiłek wylądował na otwartym notebooku jego matki. Wskutek tego komputer odmówił jakiejkolwiek współpracy z właścicielką.

2. Karaluchy pod poduchy

Pracownik pewnej firmy w poszukiwaniu ważnych danych korporacyjnych postanowił sprawdzić nieużywany od 10 lat przenośny komputer, znaleziony w magazynie. Usilne próby uruchomienia urządzenia nie przynosiły jednak żadnych rezultatów. Po otwarciu obudowy okazało się, iż włączenie notebooka skutecznie utrudniły dziesiątki martwych i rozkładających się karaluchów. Dane zapisane na dysku udało się odzyskać.

Garść praktycznych porad

Używaj narzędzia defragmentacji dysków

Regularna defragmentacja dysku pozwoli na ograniczenie skutków błędów logicznych systemu czy aplikacji. Dodatkowo, w przypadku utraty danych łatwiej będzie je odzyskać. Pamiętaj jednak o tym, aby nie defragmentować dysku po utracie danych!

Korzystaj z programów skanujących

Pamiętaj, że regularne stosowanie takich programów (np. ScanDisk) ułatwi późniejsze odzyskanie utraconych danych. Podobnie jak w przypadku defragmentacji nie stosuj takich narzędzi gdy już utraciłeś jakieś dane. Może to nawet uniemożliwić ich odzyskanie!

Poprawny montaż to podstawa

Pamiętaj o tym, że pozycja w jakiej pracuje dysk twardy nie jest obojętna dla jego żywotności. Dysk powinien być umieszczony w obudowie poziomo, etykietą ku górze. Pół biedy, gdy twój dysk pracuje pionowo - wtedy jego żywotność spadnie o około jednej trzeciej. Nigdy nie montuj napędu etykietą do dołu - narażasz się na nawet dziesięciokrotne skrócenie jego żywotności!

Nie otwieraj dysku

Pozbawienie dysku twardego obudowy narazić może nośnik na nieodwracalne uszkodzenia zapisanych na nim danych. Wykonanie tej czynności w innych, niż laboratoryjne warunkach może także w ogromny sposób skrócić "życie" Twojego napędu.

Uważaj na duże różnice temperatur

Tak jak wszelkie podzespoły komputerowe, także dyski twarde "nie lubią" gwałtownych zmian temperatur. Jeżeli zdarzy Ci się, że dysk znajdował się przez dłuższy czas w bardzo zimnym lub ciepłym miejscu odczekaj dłuższą chwilę aż temperatura Twojego napędu zbliży się do pokojowej. W przypadku bardzo niskich temperatur wilgoć (para wodna), która dostaje się do wnętrza zamienia się w lód, który przy próbie uruchomienia dysku może spowodować jego zniszczenie (patrz artykuł: "Jak chronić sprzęt przed mrozem"). Jeżeli zaś dużo przebywamy w miejscach, w których temperatura jest bardzo wysoka, warto pomyśleć o zastosowaniu dodatkowego wentylatora, specjalnie dla HDD.

Dwa identyczne dyski to dobry pomysł

Gdy chcesz wykorzystywać więcej niż jeden napęd HDD dobrym pomysłem jest wykorzystywanie dokładnie tych samych modeli, o tej samej wersji firmware. W przypadku uszkodzenia jednego dysku, laboratoria zajmujące się odzyskiwaniem danych będą mogły wykorzystać części drugiego posiadanego przez Ciebie napęd do uruchomienia "pacjenta". W istotny sposób wpłynie to na czas odzyskiwania danych i koszt takiej usługi.