Użytkownicy ściągali filmy, ISP niewinny

Australijski sąd oddalił pozew przeciwko australijskiemu dostawcy usług internetowych iiNet, z którego usług korzystali internauci dzielący się torrentami i pobierający filmy z naruszeniem praw autorskich. To porażka wytwórni filmowych.

W ubiegłym roku iiNet został pozwany przez amerykańskie studia filmowe z inicjatywy Australijskiej Federacji Przeciwko Kradzieży Własności Intelektualnej (AFACT) - podał serwis TorrentFreak.

Wśród skarżących firm znalazły się m.in. Twentieth Century Fox Film Corporation, Universal Pictures, Warner Bros Entertainment, Paramount Pictures czy Disney Enterprises. Wczoraj australijski sąd wydał wyrok korzystny dla iiNetu. iiNetowi zarzucono, że nie powstrzymał użytkowników od dzielenia się pirackimi plikami za pośrednictwem protokołu BitTorrent.

Sędzia Justice Cowdroy stwierdził, że doszło naruszenia praw autorskich, jednak uznał, że nie ma tu winy dostawcy usług internetowych, który nie ma kontroli nad siecią BitTorrent, nie mógł też autoryzować lub zapobiec naruszeniu praw autorskich.

Piraci zadowoleni

Werdykt sądu z zadowoleniem powitała australijska Partia Piratów. "Decyzja sądu pokazuje, że nie ma prawnych podstaw do zobligowania dostawców usług internetowych do działania w interesie właścicieli praw autorskich" - powiedział Rodney Serkowski z Partii Piratów, cytowany przez TorrentFreak.

Jego zdaniem firmy udostępniające usługi internetowe należy traktować podobnie jak pocztę, która tylko przekazuje przesyłki. Ich zawartość to prywatna sprawa osób które je między sobą przesyłają.

W oświadczeniu wydanym przez iiNet napisano, że firma nigdy nie wspierała ani nie zachęcała do łamania prawa. Zapowiedziano też współpracę z branżą filmową i podjęcie kroków mających ukrócić wymienianie się nielegalnymi plikami. iiNet jest trzecim co do wielkości dostawcą usług internetowych w Australii.

źródło: TorrentFreak