Valorant - poznaliśmy nowe informacje na temat FPS-a od twórców LoL'a

Dopiero co otrzymaliśmy pierwszy zwiastun Valorant, a już dzisiaj poznaliśmy pierwsze szczegóły na temat mikropłatności, które pojawią się grze.

Twórcy League of Legends - studio Riot, pochwalili się w poniedziałek swoją nową produkcją - Valorant. Wówczas otrzymaliśmy pierwszy zwiastun produkcji i szczegóły na temat rozgrywki. Dzisiaj natomiast, dowiedzieliśmy się jak będzie wyglądać monetyzacja gry.

Wiemy już, że Valorant będzie grą darmową, co tym samym oznacza, że możemy spodziewać się systemu mikropłatności. Zdaniem Anny Donlon - producenta wykonawczego gry, dodatkowe opłaty w Valorant będą całkowicie opcjonalne i skupiać się będą jedynie na przedmiotach kosmetycznych. Nie będzie żadnej możliwości uzyskania przewagi nad innymi graczami wydając prawdziwą gotówkę. Co ciekawe, potwierdzono również, że do produkcji nie trafią tzw. loot boxy. Zawsze będziemy dokładnie wiedzieć, za co płacimy w cyfrowym sklepie gry.

Przedmioty do personalizacji będą się ograniczać głównie do skórek broni i pomniejszych dodatków, jak np. spraye. W Valorant zabraknie, tak popularnych w innych produkcjach, nowych skórek postaci. Twórcy nie chcą, aby nowe "skiny" powodowały, że niektórych bohaterów będzie trudniej rozpoznać na polu walki, a co za tym idzie, przewidzieć jak się na nim zachowają.

Dowiedzieliśmy się również, że Riot rozważa kilka sposobów na zdobywanie przedmiotów w grze. Jednym z nich będzie przepustka sezonowa, ale możliwe, że także gracze niechcący wydawać gotówki otrzymają możliwość zdobywania dodatkowych elementów kosmetycznych.

Widać wyraźnie, że twórcom zależy, aby Valorant trafił w gusta sympatyków sieciowej rywalizacji. Przypomnijmy, że produkcja Riot Games zapowiada się na unikalne połączenie najlepszych cech z takich gier, jak Overwatch i Counter Strike. Premiera gry nastąpi jeszcze tego lata na PC.

źródło: gamingbolt.com