Virgin Galactic dostało zakaz latania. Dlaczego?

FAL oficjalnie zabroniło firmie latać samolotami kosmicznymi. Trwa dochodzenie w sprawie lotu Richarda Bransona z 11 lipca.

fot. Susan Montoya Bryan (AP)

Virgin Galactic musi utrzymać swoje samoloty na ziemi, dopóki Federalna Administracja Lotnictwa nie zakończy dochodzenia w sprawie problemu, który wystąpił podczas historycznego lotu Richarda Bransona w lipcu.

Oświadczenie FAA było jasne:

Virgin Galactic nie może przywrócić pojazdu SpaceShipTwo do lotu, dopóki FAL nie zatwierdzi ostatecznego raportu z dochodzenia w sprawie awarii lub nie stwierdzi, że kwestie związane z awarią nie mają wpływu na bezpieczeństwo publiczne.

Uziemienie dwóch samolotów kosmicznych SpaceShipTwo firmy Virgin Galactic nastąpiło dzień po tym, jak New Yorker opublikował artykuł szczegółowo opisujący problemy, które wystąpiły podczas lotu 11 lipca. Członkami załogi byli miliarder Branson, troje pasażerów i dwaj piloci. Statek wzleciał na wysokość 53 mil (86 km) nad poziomem morza, co kwalifikuje się jako przestrzeń kosmiczna.

Zobacz również:

  • Ostatnia szansa na wygranie lotu kosmicznego od Virgin Galactic!
  • Pracownicy Blue Origin opuszczają Jeffa Bezosa
  • Tak wyglądał start pierwszej cywilnej misji SpaceX! [Zobacz film]

Uziemienie SpaceShipTwo oznacza, że zaplanowany w tym miesiącu lot prawdopodobnie się nie odbędzie. Odbiera to również wiele blasku ofercie Virgin Galactic w zakresie turystyki kosmicznej. Miejsce w kosmicznym samolocie ma kosztować 450 000 dolarów.

Jak wynika z artykułu w New Yorkerze, piloci zignorowali sygnały ostrzegawcze podczas wznoszenia się. Ostrzeżenie wskazywało, że samolot nie wznosi się wystarczająco stromo i nie będzie miał dość energii, aby wrócić na wyznaczony pas startowy. Samolot wykroczył poza przewidziany pułap. Trwało to 1 minutę i 41 sekund.

Piloci powinni byli przerwać misję, gdy zapaliły się światła ostrzegawcze. Gdyby jednak tak postąpili, Richard Branson nie byłby pierwszym miliarderem, który poleciał w kosmos - zwłaszcza, że Jeff Bezos z Blue Origin planował to samo kilka tygodni później.

Rzecznik VirginGalctic przyznaje, że trajektoria lotu nie przebiegała zgodnie z planem, jednak przekazuje:

W żadnym momencie pasażerowie i załoga nie byli narażeni na niebezpieczeństwo w wyniku zmiany trajektorii lotu. Statek nie przeleciał nad skupiskami ludności, ani nie spowodował zagrożenia dla społeczeństwa.

Z niecierpliwością czekamy na wyniki dochodzenia FAL.

Polecamy: Jeff Bezos nie jest już szefem Amazonu!

Źródło: gizmodo.com