VoIP - taniej być nie może

Masz telefon stacjonarny i komórkę, pogodziłeś się z wysokością stawek, nie chcesz sobie komplikować życia. Nam też się wydawało, że nie opłaca się inwestować w VoIP. Z czasem jednak zmieniliśmy zdanie: jest może mniej wygodnie, ale o wiele taniej.


Masz telefon stacjonarny i komórkę, pogodziłeś się z wysokością stawek, nie chcesz sobie komplikować życia. Nam też się wydawało, że nie opłaca się inwestować w VoIP. Z czasem jednak zmieniliśmy zdanie: jest może mniej wygodnie, ale o wiele taniej.

Co braliśmy pod uwagę?

Początkowo zamierzaliśmy upodobnić nasze zestawienie do porównania ofert pre-paidowych w wydaniu sierpniowym PC World Komputera. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z planu przeliczania minut. Koszty usług są na tyle dokładnie przedstawione, że natychmiast dostrzeżesz, gdzie możesz zaoszczędzić i kto przesadza z opłatami.

Dostawcy usług internetowych wiedzą, co robią. Zamawiając tylko dostęp do Sieci, wydajesz stosunkowo więcej, jeżeli nie zdecydujesz się na usługi dodatkowe w rodzaju abonamentu telefonicznego czy telewizyjnego. Kiedy już uznasz, że lepiej płacić 99 złotych za dostęp do Internetu i telefon niż 79 zł za sam Internet, wpadasz w pierwszą pułapkę specjalistów od marketingu. Przestajesz zwracać uwagę na wartość bezwzględną, a tylko liczysz: "Lepiej zapłacić 99 złotych za dwie usługi niż 79 za jedną, a to przecież olbrzymia oszczędność! W końcu 2x79 złotych to znacznie więcej niż 99 złotych!".

Po przełknięciu gorzkiej pigułki - płacisz o 20 złotych więcej niż początkowo planowałeś - lądujesz w kolejnym wilczym dole. Zaczynasz myśleć: "Skoro telefon wisi na ścianie i mam tyle darmowych minut, to dlaczego z nich nie skorzystać?" Wygoda cię gubi, wpadasz w kolejne sidła; korzystasz z czegoś, czego pierwotnie w ogóle nie potrzebowałeś. Na siłę wykorzystujesz bezpłatne minuty, zdarza ci się nawet przekroczyć limity, dopłacasz więc za połączenia.

Firmy oferujące usługi VoIP powinny zrozumieć, że internauci na pewno zainteresują się ich witryną. Strony WWW DigiTela strach się bać - co webmasterowi przyszło do głowy, to tam umieścił. Dziada z babą tylko brakuje.

Firmy oferujące usługi VoIP powinny zrozumieć, że internauci na pewno zainteresują się ich witryną. Strony WWW DigiTela strach się bać - co webmasterowi przyszło do głowy, to tam umieścił. Dziada z babą tylko brakuje.

Kiedy znajomy powie ci, że słyszał o VoIP, nie chcesz nawet myśleć o kolejnym pozornym zysku. Marzy ci się już tylko spokój, bez konieczności zawracania sobie głowy oszczędnościami - twój czas w końcu też jest coś wart. Jednak w tym wypadku warto się przełamać, bo możesz zyskać bardzo wiele. Jeśli zrezygnujesz z usług operatora telefonii stacjonarnej, w ciągu miesiąca zwraca ci się abonament, a najdalej w ciągu pół roku - koszt bramki VoIP! Trudno w to uwierzyć, a jednak to prawda!

Mimo oczywistych zalet technologii Voice over IP z ofert korzysta mniej osób, niż pierwotnie zakładano. Powody są trzy: problemy z kalkulacją kosztów, niska jakość połączeń i wysoka cena urządzeń. Jeden z nich to mit, jednak wskazujący , że w pozostałych zarzutach jest wiele racji. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Fakt: trudna kalkulacja kosztów

Oferty VoIP kuszą niskimi cenami połączeń, operatorom zdarza się zestawiać w tabelach swoje oferty z propozycjami telefonii stacjonarnej. Jednak cudów nie ma: płacąc abonament za telefon, musimy się martwić tylko o jeden element składowy - całkowity koszt łącza i połączeń. W wypadku VoIP elementy są już trzy: koszt łącza (zazwyczaj opłacany u kogo innego, np. w TP S.A.), abonament za utrzymanie numeru widocznego z zewnątrz (lub inną usługę) i koszt połączeń.

Na dostępie do Internetu nie zaoszczędzimy, gdyż jego cena nie zależy od operatora VoIP. Z abonamentem bywa różnie i po zamówieniu pakietu usług może się zebrać ładna sumka. Intuicja podpowiada, że rezygnując z klasycznej telefonii, zyskujemy wyłącznie na połączeniach. Przeczuciu warto ufać, bo rzadko zawodzi, ale w tych okolicznościach przyda się rzetelna kalkulacja kosztów.

Fakt/mit: niska jakość połączeń

Z VoIP wiąże się sporo nieporozumień, które powstały podczas pierwszych lat funkcjonowania usług. Dźwięk bywał wówczas zniekształcony (wskutek tzw. kwantyzacji brzmiał, jakby dochodził ze studni), w trakcie rozmowy następowały wielosekundowe okresy ciszy, a sama dyskusja mogła zostać niespodziewanie przerwana. Z wszystkimi tymi problemami telefonia stacjonarna poradziła sobie już lata temu, natomiast VoIP musiał poczekać na popularyzację szybkich łączy internetowych oraz przyzwyczajenie się użytkowników, że okresy zniekształconego dźwięku to typowe objawy funkcjonowania sieci i nie należy się nimi przejmować (pomogła popularność komórek).

Dziś przyjmuje się, że rozsądne minimum podczas zakupu usługi VoIP to łącze internetowe 512/128 Kb/s (pobieranie/wysyłanie). Niższe wartości mogą się nie sprawdzić, wyższe pozwolą na stabilniejsze połączenia i mniejsze zniekształcenia głosu. Biorąc zatem pod uwagę, że Polacy coraz częściej korzystają z dostępu szerokopasmowego, o przepustowości przynajmniej 256/ 64 Kb/s (pobieranie/wysyłanie), a zwykle 1024/128 Kb/s, niską jakością połączeń w zasadzie nie powinieneś się przejmować.

Fakt: drogi sprzęt

Gdy operatorzy telefonii komórkowej chcieli przyciągnąć użytkowników, obniżali ceny komórek do niebywałego (początkowo) poziomu jednej złotówki za aparat. Jeśli chcesz rozmawiać, wykorzystując VoIP, narażasz się na hałas i wysokie rachunki za prąd, pozostawiając włączony komputer, albo kupujesz bramkę VoIP czy router z obsługą QoS. Żadne z rozwiązań nie wydaje się optymalne, jednak drugie będzie na pewno lepsze. Tylko początkowe koszty są trudne do przełknięcia, później już jest z górki. Zwłaszcza, że zmiana operatora VoIP jest łatwiejsza niż rezygnacja z usług operatora telefonii stacjonarnej: nie płacisz, nie doładowujesz, przestajesz istnieć i nikt cię nie męczy ponagleniami o zapłatę.

Jeżeli możesz pogodzić się z trzema wspomnianymi trudnościami, doskonale! Nadszedł czas na wybranie właściwej usługi.

Jak przejść na VoIP?

W teście szybkości połączenia im więcej żółtych kół, tym gorzej. Czerwone koła to już czarna rozpacz. Tylko zieleń gwarantuje ci niezakłócone korzystanie z usług VoIP.

W teście szybkości połączenia im więcej żółtych kół, tym gorzej. Czerwone koła to już czarna rozpacz. Tylko zieleń gwarantuje ci niezakłócone korzystanie z usług VoIP.

Zanim postanowisz przejść na VoIP, upewnij się, że dysponujesz łączem internetowym o odpowiedniej szybkości. Sprawdź rachunki lub obejrzyj panel konfiguracyjny routera, aby dowiedzieć się, za jaką opcję płacisz. Jeśli wartości "download" i "upload" są niższe niż 264 i 64, przed zakupem usługi VoIP musisz poprosić operatora o zmianę parametrów łącza do poziomu przynajmniej 512/128 (co wiąże się z wyższym abonamentem).

Oczywiście, możesz liczyć na łut szczęścia i mieć nadzieję, że "dasz radę", ale na wszelki wypadek spróbuj potwierdzić swoje przeczucia pod adresemhttp://myvoipspeed.visualware.com . Po serii pomiarów na karcie Summary nie powinieneś mieć ani jednego czerwonego i najwyżej trzy żółte koła. Jeżeli będzie gorzej, niestety - nie masz co liczyć na czyste połączenia VoIP.