W Chinach zamykają fałszywe sklepy Apple

Chińscy urzędnicy zamknęli dwa z pięciu fałszywych sklepów Apple znajdujących się w mieście Kunming. Powodem ich decyzji nie było wcale naruszenie praw własności intelektualnej...

Na zdjęciu widoczna literówka w nazwie sklepu (źródło: birdabroad.wordpress.com)

Na zdjęciu widoczna literówka w nazwie sklepu (źródło: birdabroad.wordpress.com)

Fałszywy sklep Apple (źródło: birdabroad.wordpress.com)

Fałszywy sklep Apple (źródło: birdabroad.wordpress.com)

Polecamy:

Zobacz też:

Chiny znane są z podrabiania przeróżnych towarów. Kilka dni temu o kolejnej takiej inicjatywie doniosła mieszkająca w znajdującym się w prowincji Yunnan mieście Kunming 27-letnia Amerykanka, która zamieściła na swoim blogu serię zdjęć przedstawiających...fałszywe sklepy Apple! To, że były one faktycznie fałszywe (nie posiadały stosownej autoryzacji) potwierdził dwa dni później rzecznik Apple.

Sklepy te sprzedają oryginalny "jabłkowy" sprzęt i starają się nawiązać stylistyką do swoich prawdziwych odpowiedników, zaś sami sprzedawcy paradują w niebieskich koszulkach z logo firmy Apple i są przeświadczeni, że pracują dla amerykańskiego giganta. Wprawne oko może wychwycić jednak pewne różnice takie jak chociażby literówka w znajdującej się na szybie nazwie sklepu - brzmi ona "Apple Stoer" zamiast Apple Store.

Dzisiaj agencja Reuters poinformowała, że burza medialna wokół sprawy spowodowała, iż władze miasta Kunming zdecydowały się na zamknięcie dwóch z pięciu fałszywych sklepów Apple. Co istotne, powodem takiej decyzji nie było naruszenie praw własności intelektualnej, lecz prowadzenie działalności bez posiadania odpowiedniego zezwolenia.

Przeprowadzona kontrola potwierdziła ponadto, że objęte nią sklepy nie sprzedawały żadnych podrobionych produktów Apple.

"Chiny podjęły wielkie kroki w celu egzekwowania praw własności intelektualnej. Sprawdzone sklepy nie sprzedawały podrobionych produktów" - powiedział Chang Puyun, rzecznik prasowy władz miasta Kunming.

Obecnie w Chinach znajdują się cztery oficjalne salony Apple - dwa w Pekinie i dwa w Szanghaju. Co istotne, pod względem generowanych zysków znajdują się one w czołówce sklepów firmy z Cupertino.

Warto dodać, że Apple odmówiło udzielenia komentarza w sprawie decyzji chińskich urzędników. Może więc producentowi iPada wcale nie zależy na zamykaniu tego typu obiektów?