W co grać, żeby się rozwijać?

Gry komputerowe przez lata niesłusznie uchodziły za jeden z bardziej skutecznych sposobów marnotrawienia czasu. Dziś są coraz częściej uznawane za jedne z lepszych narzędzi edukacyjnych.

Sprawdź, jakim typem gracza jesteś

Gra w dowolną grę akcji (np. strzelaniny typu Modern Warfare, Call of Duty, Half-Life itp.) sprawia, że mózg gracza jest intensywnie stymulowany bodźcami. Gry te wymagają stałej koncentracji i szybkiego podejmowania decyzji (której broni użyć, jaki wariant ataku lub obrony zastosować, itp). Owocuje to przyspieszeniem przesyłania informacji między ośrodkami odpowiadającymi za rejestrację wydarzeń i ich osąd.

Proces podejmowania decyzji, w oparciu o który pokonujemy kolejne przeszkody (przeciwników) w grze komputerowej, nazywa się wnioskowaniem probabilistycznym. Gracz przetwarza wiedzę, wyciąga wnioski i podejmuje określone działania korzystając z danych niekompletnych.

Co więcej, użytkownik poprawia swoje zdolności w tym zakresie, co może przynieść mu wymierne korzyści w świecie realnym: szybszy refleks, krótszy czas reakcji i szybsze tempo podejmowania decyzji.

Gra w tytuły MMO, czyli sieciowe rozgrywki dla wielu graczy, może z kolei stanowić formę praktyki przygotowującej ich do funkcjonowania i pracy w wielonarodowościowych (wielokulturowych) organizacjach. Jak wynika z przeprowadzonego przez IBM badania "Leaders in distributed world", sieciowe gry uczą użytkowników lepszej współpracy w środowisku skupiającym wiele innych osób.

Według naukowców z IBM gry MMORPG dobrze oddają dynamikę rozwoju takich podmiotów. "Gry online dostarczają nam czegoś, co naszym zdaniem jest wyjątkowym spojrzeniem na przyszłość organizacji. Aby odnieść sukces w bardziej zglobalizowanym, szybkim środowisku, organizacje będą musiały przemyśleć wymagania stawiane przyszłym liderom oraz narzędzia i techniki, które ci liderzy będą musieli opanować" - czytamy we wspomnianym raporcie.

O edukacyjnym wymiarze elektronicznej rozrywki świadczy chociażby aplikacja stworzona przez pracowników Uniwersytetu Purdue, nosząca nazwę Rack-a-Node. Gracz musi zapełnić trzy szafy serwerowe kolejnymi węzłami, które następnie zaprzęgane są do wykonywania określonych zadań (np. zadanie związane z wykonaniem obliczeń na potrzeby eksperymentu chemicznego wymaga więcej energii, a obliczenia fizyczne przebiegają sprawniej w systemie z większą pamięcią).

Inny produkt myśli technicznej amerykańskich akademików to Foldit, aplikacja napisana przez pracowników uniwersytetu stanu Washington. Misją gracza jest znajdowanie nowych sposobów łączenia cząsteczek białka - wiedza ta potem jest wykorzystywana przez naukowców w "poważnych" badaniach nad strukturą tych związków.