Wakacje z cyfrówką

W kolejnym rankingu cyfrowych kompaktów prezentujemy najnowsze "osiemnastki", a także superkompakt Casio. Producent zegarków i kalkulatorów chce podbić rynek wielką cyfrówką z matrycą o rozdzielczości... zaledwie 6 Mp. Wcale nie jest powiedziane, że mu się to nie uda.


W kolejnym rankingu cyfrowych kompaktów prezentujemy najnowsze "osiemnastki", a także superkompakt Casio. Producent zegarków i kalkulatorów chce podbić rynek wielką cyfrówką z matrycą o rozdzielczości... zaledwie 6 Mp. Wcale nie jest powiedziane, że mu się to nie uda.

Coraz nowsze modele aparatów cyfrowych pojawiają się jak grzyby po deszczu. Minęły czasy, gdy na rynku była niewielka oferta kompaktów - teraz producenci co kilka miesięcy zmieniają swój asortyment, wprowadzając dziesiątki cyfrówek nieznacznie różniących się zoomem lub rozdzielczością matrycy. Rzadko pojawiają się modele, które zawierają naprawdę nowatorskie rozwiązania czy technologie. Nawet pojawienie się kolejnych "osiemnastek" nie jest już wielkim wydarzeniem.

Tym razem mamy sporo szczęścia - firma Casio, wbrew panującemu na rynku trendowi, przedstawiła model dobrze wyposażonego, zaawansowanego kompaktu (inni producenci koncentrują wysiłki wokół lustrzanek, zniknęły takie perełki, jak Sony DSC-R1 czy Olympus x0x0 z obiektywem ze światłem 1:1,8, a linia świetnych niegdyś Canonów z serii G jest traktowana przez producenta po macoszemu). Casio zaprezentował wielki (pod względem gabarytów porównywalny z lustrzankami) aparat kompaktowy o bardzo dużej funkcjonalności. Może służyć jako kamera rejestrująca filmy w HD (1080p) oraz sekwencje z bardzo dużą częstotliwością - nawet do 1200 klatek na sekundę. Wbrew trendom aparat nie dysponuje kilkunastomilionowym sensorem - konstruktorzy uznali, że wystarczy matryca składająca się z 6 milionów pikseli.

Detale, nie piksele
Odwzorowanie detali aparatami o rozdzielczości 10 Mp - FujiFilm FinePix S8100fd

Odwzorowanie detali aparatami o rozdzielczości 10 Mp - FujiFilm FinePix S8100fd

Producenci w kolejnych modelach swoich aparatów cyfrowych stosują matryce o coraz większej rozdzielczości. Czy jest jednak granica, której nie powinno się lub nie warto przekraczać? Tak - wyznacza ją jakość obrazu rejestrowanego bardzo małą (fizycznie) matrycą, stosowaną w kompaktach, która może zmniejszać się wraz ze wzrostem rozdzielczości. Pogarsza się dynamika obrazu, mogą rosnąć szumy, a ostrość wcale nie musi być lepsza. Dość istotną barierę stanowią ograniczenia możliwości optyki - a konkretnie jej... rozdzielczość. W aparacie cyfrowym mamy do czynienia bowiem z co najmniej dwoma parametrami, które mają wpływ na jakość zdjęć - to rozdzielczość matrycy, wyraźnie oznaczana przez producentów, oraz obiektywu - tego parametru, niestety, się nie podaje.

Zagadnienie jest dość złożone - gdybyśmy chcieli określić rozdzielczość optyki, należy brać pod uwagę różne zjawiska (np. dyfrakcji, ograniczające rozdzielczość w zależności od ustawionej przesłony) czy fakt, że rozdzielczość danego obiektywu zmienia się w zależności od ustawionej ogniskowej.

Casio Exilim Pro EX-F1 o rozdzielczości 6 Mp

Casio Exilim Pro EX-F1 o rozdzielczości 6 Mp

Generalnie nie ma problemu, gdy rozdzielczość obiektywu jest znacznie większa od rozdzielczości matrycy. Wówczas aparat zarejestruje czysty obraz o szczegółowości, jaką tylko będzie w stanie "dostrzec" matryca. Coraz częściej jednak możliwości optyki nie nadążają za superdokładnymi, ale malutkimi sensorami (na przykład dziesięciomegapikselowym przetwornikiem CCD typu 1/2,5 cala). Matryca rejestruje, co prawda, dużą liczbę pikseli, ale zapisany obraz zawiera mniej detali, niż gdyby obiektyw był w stanie je wyłapać. Innymi słowy, jeśli optyka nie charakteryzuje się wystarczająco dużą rozdzielczością, nic nam po wysokiej rozdzielczości matrycy aparatu. Na ilustracji umieszczonej przy opisie Casio widać, jak odwzorowuje szczegóły aparat z matrycą 6 Mp i dobrą optyką, a jak aparat z przetwornikiem 10 Mp i za słabym obiektywem.

Wysoka rozdzielczość matryc zastosowanych w wielu kompaktach nie jest wykorzystywana -obiektywy o gorszych możliwościach stanowią "wąskie gardło" - barierę, która ogranicza umiejętność aparatu do odwzorowania detali obrazu. Pamiętajmy, że to liczba detali (a nie pikseli!) wyznacza jakość zdjęcia. Wybierając cyfrówkę, nie kieruj się zatem rozdzielczością matrycy - warto skorelować sumę megapikseli z fizyczną wielkością sensora. Im matryca jest większa i im mniejszą ma rozdzielczość, tym większe szanse na czystsze i ostrzejsze odwzorowanie detali.

Zajęcia w podgrupach

W tym miesiącu przedstawiamy ranking aparatów kompaktowych, które podzieliliśmy na cztery grupy cenowe: do 600 zł, 601-1000 zł i 1001-1500zł, natomiast jeden aparat - wspomniany wyżej model Casio - kosztuje znacznie więcej, umieściliśmy go na końcu tabeli w osobnej grupie (gdzie jednak trudno będzie o towarzystwo).

Na płycie znajdują się zdjęcia testowe, wykonane aparatami, jak również filmy zarejestrowane aparatami Casio i Kodak.

Symbol wielkości matrycy

Warto zwrócić uwagę, że określenie wielkości matrycy w aparatach kompaktowych, podawane przez producentów w danych technicznych, nie odnoszą się bezpośrednio do fizycznych wymiarów sensora czy - jak by się mogło wydawać - długości jego przekątnej. W wyniku pewnych zaszłości związanych z rozwojem technologii telewizyjnych, w dalszym ciągu stosuje się oznaczenia podawane w calach, de facto dotyczących średnicy koła, w którym umieszczona jest prostokątna matryca. Nie jest to jednak prostokąt wpisany w koło (więc średnica koła i przekątna matrycy są różnej wielkości). Okrąg opisany na matrycy miałby średnicę krótszą - stanowiłaby mniej więcej 2/3 używanej w symbolu matrycy wartości.