Wasteland 3 - pierwsze wrażenia. Najlepszy RPG roku? [Recenzja w toku]

Dziś premiera Wasteland 3, czyli najnowszej produkcji studia InXile. Jak tym razem spisali się weterani branży? Czy warto biec do sklepu po własny egzemplarz gry? My już to wiemy.


Wasteland 3 recenzja

Długo przyszło nam czekać na Wasteland 3, o grze InXile Entertainment po raz pierwszy usłyszeliśmy w 2016 roku. Po wyjątkowo udanej zbiórce na portalu fig.co, gdzie udało się zebrać twórcom ponad 3,1 miliona dolarów, prace ruszyły pełną parą. Niestety, zespół co i rusz natrafiał na kolejne problemy, co skutkowało kilkukrotnym przełożeniem premiery. Czy ostatecznie InXile udało się stworzyć produkcję RPG, o której będziemy wspominać jeszcze przez lata?

Wasteland 3 – gdzie nasza recenzja?

Na początek trochę będziemy się tłumaczyć. Wasteland 3 to RPG „pełną gębą”, oznacza to, że czeka na nas co najmniej kilkadziesiąt godzin zabawy. Niestety, recenzencka wersja gry na PS4 trafiła do nas dopiero na początku tego tygodnia, co automatycznie sprawiło, że nie dane nam było jej ukończyć i przygotować pełnoprawnej recenzji. Plusy tego są takie, że możemy wam przedstawić nasze wrażenia z obcowania z wersją gry, przeznaczoną na jedną z najpopularniejszych platform na rynku. Jest to istotne również ze względu na wykorzystanie w Wastelands 3 silnika Unity, który na konsolach ma tendencje do sprawiania kłopotów.

Za nami około 15-20 godzin rozgrywki, więc możemy wam już na spokojnie przedstawić nasze pierwsze odczucia.

Wasteland 3 – diament niepozbawiony skazy

Wasteland 3 to bezpośrednia kontynuacja drugiej odsłony serii, która pierwotnie zadebiutowała w 2014 roku. Zagorzali fani cyklu mogą liczyć na dodatkowe „smaczki”, jednak twórcy na tyle sprawnie poprowadzili narrację, że nie musicie znać historii z poprzedniej części, aby znakomicie bawić się w Wasteland 3.

Nie chcąc za bardzo spoilerować wam przygody zdradzimy jedynie, że opowieść zaczyna się od prawdziwego „trzęsienia ziemi”, a naszym zadaniem będzie (na początek) zorganizowanie przyczółku Strażników w mroźnym Colorado. W tym celu przyjdzie nam wykonać całe mnóstwo mniejszych i większych zleceń, a każde z nich ma własną historię i znaczenie.

Wasteland 3 review

Wasteland 3 - lokacje w grze są niezwykle klimatyczne

Świat Wasteland 3 pochłonie was bez reszty, a postapokaliptyczny klimat, aż wylewa się z ekranu. Projekty poszczególnych obszarów, broni, wyposażenia, postacie i ich historie, to wszystko sprawia, że śmiało możemy stwierdzić, iż InXile stworzyło żyjący i wiarygodny postapokaliptyczny świat. Być może, nawet najlepszą jego wersję w historii gamingu.

Zawiedzeni na pewno nie będą również fani rozbudowanych aspektów RPG. Kreacja i rozwój postaci potrafią oczarować nie mniej, niż przemierzenie skutego lodem Colorado. Już w przeciągu kilku pierwszych godzin przekonacie się, że w Wasteland 3 nie ma lepszych czy gorszych umiejętności. Kluczem do sukcesu jest zatem takie ułożenie drużyny, aby każda z postaci wyspecjalizowała się w czymś innym. Pozytywnie zaskakuje również to, że zdolności bardzo często możemy wykorzystać nie tylko podczas eksploracji czy walki, ale również podczas rozmów czy innych wydarzeń. Jakim zaskoczeniem było dla nas, gdy podczas dialogu pojawiła nam się dodatkowa opcja wypowiedzi powiązana z „walką wręcz”, „pierwszą pomocą” czy „handlem”, a nie ze skillem powiązanym bezpośrednio z retoryką, jak np. „lizus”, który sprawia, że staramy się przypodobać naszemu rozmówcy.

wasteland 3

Walki w Wasteland 3 czeka nas sporo, ale została zrealizowana po mistrzowsku

Większość czasu w Wasteland 3 spędzicie walcząc lub rozmawiając. Ten pierwszy aspekt produkcji przygotowano niemal perfekcyjnie. Turowe starcia są przyjemnie wymagające i niezwykle satysfakcjonujące. Oprócz wykonywania zwykłych ataków, możemy zdecydować się na użycie specjalnych zdolności, jak np. oznaczenie przeciwnika, co sprawia, że ten ma problem z uniknięciem ataków naszej drużyny. Dodatkowo InXile przygotowało potężne „precyzyjne strzały”, które mogą zmienić oblicze danego starcia. Te wyjątkowe zdolności „ładujemy” poprzez zwykłe ataki. Gdy pasek z „precyzyjnym strzałem” się wypełni, możemy wykonać mierzony atak w dowolną cześć przeciwnika (głowę, nogi, itd.), co może skutkować wywołaniem dodatkowych efektów. Musimy przyznać, że za każdym razem gdy korzystamy z „precyzyjnego strzału” na naszej twarzy pojawia się specyficzny uśmiech.

Walczy się świetnie, a jak wykonano nieco bardziej cywilizowane metody rozwiązywania konfliktów? Jeszcze lepiej. A to głównie za sprawą znakomicie rozpisanych dialogów i voice actingu z najwyższej półki. Niemal każda postać jaką spotkacie w świecie gry przemówi do was własnym głosem. Jak wpływa to na immersję ze światem przedstawionym, nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać.

To gdzie ta skaza zapytacie? Otóż, wersja na PlayStation 4 potrafi momentami zirytować. Wariująca kamera, blokowanie się towarzyszy czy pomniejsze glitche zdarzają się dość często. Na szczęście nie są to usterki, które uniemożliwiłby nam kontynuację przygód, nie mniej denerwują.

Na takiego Fallouta, tfu – Wastelanda, czekaliśmy

Nie będziemy was czarować, przez te kilkanaście godzin spędzonych z Wasteland 3 zdążyliśmy zakochać się w najnowszej produkcji InXile. Postapokaliptyczny klimat, rozbudowany system rozwoju postaci, ciekawa historia i zadania, znakomicie rozpisane dialogi oraz voice acting sprawiają, że ciężko oderwać się od Wasteland 3 nawet na chwilę (chociażby po to, aby napisać ten tekst). Jeśli zatem zastanawiacie się czy warto w ten tytuł zainwestować, to śmiało możemy stwierdzić, że jak najbardziej.

Wasteland 3

A może by tak wszystko rzucić i wyjechać do Colorado?

Jeśli jednak jeszcze was nie przekonaliśmy, to naszej pełnej recenzji Wasteland 3 możecie się spodziewać w przyszłym tygodniu. Wówczas będziemy mieć już pełen obraz tego, co przygotowało InXile.