Weibo - wykradziono i sprzedano dane 538 milionów osób

Weibo to chińska sieć społecznościowa, w której aktywnie udziela się kilkaset milionów użytkowników. Dzisiaj wyszło na jaw, że dane ponad pół miliarda ludzi zostały wystawione na sprzedaż.

Jak donoszą chińskie media, dane 538 milionów osób - zawierające 172 miliony numerów telefonów - pojawiły się na sprzedaż w dark webie. Jak wykazało śledztwo, hakerzy włamali się do baz danych sieci w połowie 2019 roku, skąd wyciągali przez kolejne miesiące dane użytkowników. Dane te to imię i nazwisko, nick, płeć, lokalizacja. Nie było tam haseł do kont, dlatego cały pakiet - zważywszy na ogrom informacji - jest niezwykle tani. Włamywacze sprzedają go za równowartość 250 dolarów, czyli nieco ponad 1000 złotych. Samo Weibo twierdzi, że już pod koniec 2018 roku zaobserwowano podejrzaną aktywność na kontach niektórych użytkowników, jednak w żaden sposób nie wyjaśnia to późniejszego dostania się włamywaczy do baz SQL.

Co ciekawe, aby udowodnić prawdziwość sprzedawanych danych, sprzedawcy dostarczają przykłady danych, które potwierdzają, że posiadane przez nich informacje są prawdziwe. W chwili obecnej śledztwo w tej sprawie prowadzą nie tylko inżynierowie Weibo, ale również chińska policja. A ponieważ w tym kraju internet jest ściśle kontrolowany, namierzenie hakerów to stosunkowo proste zadanie. W lecie 2018 roku miała miejsce podobna sytuacja - wykradziono dane z bazy klientów Huazhu Hotels Group i również sprzedawano je w dark webie. Osoby odpowiedzialne zostały aresztowane zaledwie trzy tygodnie po wystawieniu danych na sprzedaż.

Źródło: Zdnet