Wg Google Translate "białe" to "czarne"

Google Translate to popularna usługa, którą zna każdy. Jednak ostatnio wypatrzono w niej kilka dziwnych bugów, które nie do końca można uznać za przypadkowe.

Dziwną rzecz zauważył Rob Schmitz, korespondent NPR Shanghai. Po wpisaniu do Google Translate angielskiego zdania: "tak smutno widzieć Hong Kong jako część Chin", tłumaczenie na chiński prezentuje treść: "szczęśliwie widzieć Hong Kong jako część Chin". To samo, gdy podmienimy Hong Kong na Tybet. Danny Sullivan, odpowiedzialny w Google za komunikację z ludźmi, odpowiedział, że firma bada problem i jak najszybciej naprawi pojawiające się błędy. Jednak jak zauważyli inni internauci, nie każdemu pokazuje się takie zmienione tłumaczenie. Zależy ono także od członków społeczności, którzy weryfikują i poprawiają propozycje podawane automatycznie przez mechanizm translacji. Cóż, jeśli chodzi o Chiny, to dysponują one sporymi zasobami ludzkimi, które pozwalają przepchać wszystko, co tylko możliwe.

Co więcej, wiele słów tłumaczonych z chińskiego na angielski może mieć całkowicie odmienne znaczenie, jak w poniższym przykładzie:

Użytkownicy Twittera są podzieleni co do przyczyn takiego stanu rzeczy: jedno oskarżają Google, że poszło na współpracę z chińskimi władzami i cenzuruje internet, zdaniem innych jest to robota opłacanych przez rząd Kraju środka osób, które wpływają na to, co zobaczymy w wynikach tłumaczenia. Jak na razie trudno powiedzieć, jaka jest prawda. I raczej nie przypuszczam, abyśmy kiedykolwiek do niej dotarli.