Wgrałeś sobie Autopilota do Tesli? Elon Musk zdezaktywuje Ci autonomiczną jazdę

Tesla to komputer na kółkach. Elon Musk zabiera się za nieuczciwych kupujących, którzy rozszerzają opcje swojego auta przy pomocy nieautoryzowanych stacji obsługi.

Tesla Model S mimo, iż pojawiła się po raz pierwszy w 2012 roku to nadal jest jednym z najnowocześniejszych samochodów, jakie możemy spotkać na drogach. Dzięki ciągłym zmianą na linii produkcyjnej z tygodnia na tydzień firma Musk'a produkuje coraz bardziej zaawansowane technologicznie pojazdy.

Źródło: tesla.com

Źródło: tesla.com

Jedną z flagowych funkcji we wszystkich aktualnie sprzedawanych modeli Tesli jest Autopilot, który pozwala na praktycznie w 100 procentach autonomiczną jazdę.

W przypadku Tesli każdy model posiada identyczne podzespoły, a dodatkowe funkcje odblokowywane są za pomocą aktualizacji oprogramowania układowego samochodu. To ostatnimi czasy bardzo popularna strategia wśród producentów aut. Jak to w takim przypadku bywa użytkownicy aut często wpadają na sposób, jak w nieautoryzowany sposób odblokować niektóre funkcje zaoszczędzając kilka tysięcy złotych.

W nieciekawej sytuacji znalazł się ostatnio pewien posiadacz Tesli. Zakupił on ją u nieautoryzowanego sprzedawcy, który wszedł w jej posiadanie w 2019 roku. Samochód był więc używany, ale zweryfikowany i nic nie zapowiadało problemów. Tesla S upatrzona przez klienta wyposażona była w wiele dodatkowych pakietów, a jednym z nich był słynny Autopilot.

Wygląda na to, że Tesla dowiedziała się, że opcja została wgrana do auta już po jego zakupie i to z pominięciem autoryzowanej stacji obsługi. Ze względu na niezgodność z fabryczną specyfikacją techniczną Tesla podczas jednej z aktualizacji oprogramowania zdezaktywowała na tym egzemplarzu Autopilota, który według producenta wgrany został bez jego poinformowania.

Dodatkowo Tesla poinformowała aktualnego posiadacza tego konkretnego egzemplarza Modelu S, że jeżeli chce on odzyskać Autopilota to musi zapłacić 8000 dolarów. Tyle właśnie kosztuje wyposażenie Tesli w ten element wyposażenia opcjonalnego.

Jak widać Elon Musk zauważył, że jego firma może tracić wiele tysięcy dolarów na nieautoryzowanych rozszerzeniach funkcji. W chwili obecnej nie wiemy jeszcze, czy zdalna dezaktywacja Autopilota była zgodna z prawem.

Źródło: ubergizmo.com