Wiek imperiów, wiek królów...

  • wz,

Kto wie, czy Age of Empires II nie rozpocznie nowego wieku panowania imperium Billa III również na scenie gier... AoEII wykonana z rozmachem, wielką dbałością o szczegóły, znakomicie animowana, zachwycająca ciekawymi scenariuszami będzie z pewnością przebojem nadchodzących miesięcy nie tylko w gatunku strategii czasu rzeczywistego (RTS).

Kto wie, czy Age of Empires II nie rozpocznie nowego wieku panowania imperium Billa III również na scenie gier... AoEII wykonana z rozmachem, wielką dbałością o szczegóły, znakomicie animowana, zachwycająca ciekawymi scenariuszami będzie z pewnością przebojem nadchodzących miesięcy nie tylko w gatunku strategii czasu rzeczywistego (RTS).

To, czego brakuje innym, aby mogli przewodzić hordom jeźdźców Dżingis-Chana, to zdolności dyplomatyczne, które zapewne posiadasz. Są one niezbędne nie tylko w Kampanii Mongolskiej, ale i we wszystkich scenariuszach AoEII. Wielki Dżingis-Chan stawia przed nami zadanie przekonania czterech neutralnych plemion mongolskich do przejścia na jego stronę.

Zabiegi dyplomatyczne nie są łatwe, gdy brakuje jakiegokolwiek wspólnego mianownika: gdy jedno plemię poszukuje relikwii, drugie błaga o pomoc, ponieważ napadło je stado wilków; podczas gdy trzecie koniecznie potrzebuje aż 20 owiec, czwarte liczy na nas w rozprawie z odwiecznym wrogiem. Wykonujemy powierzone zadania i nagle zadajemy sobie pytanie, czy my rzeczywiście "wylądowaliśmy" w grze RTS? Bez obaw: ta misja to tylko przykład wielkiej różnorodności działań w Age of Empires II.

Czeka na Ciebie aż pięć kampanii. Pierwsza (jako tutorial) pozwala Ci utożsamić się ze Szkotami, bić Anglików (ci będą walczyć jeszcze raz, gdy Joanna D'Arc - Dziewica Orleańska wypędza ich z Francji). Jako sułtan Saladin przewodzisz niewiernym chrześcijaństwu Zachodu Saracenom w bitwach podczas krucjat krzyżowców, a z Dżingis-Chanem prowadzisz Złotą Hordę z głębokiej Azji aż do Europy. Tam w ostatniej kampanii Friedrich Barbarossa przygotowuje się do podporządkowania sobie zbuntowanych książąt niemieckich i odtworzenia imperium. A po drodze jest jeszcze William Walace, więc trudno będzie się tą grą znudzić, zwłaszcza że każda kampania składa się aż z sześciu dużych misji. Podczas naszych testów wersji AoEII beta 2 graliśmy przy ustawieniu średniego stopnia trudności i jednym scenariuszem zajmowaliśmy się przez ponad 5 godzin!

Scenariusze misji nawiązują do realiów historycznych kampanii. Tak więc w czwartym scenariuszu Kampanii Orleańskiej musimy ukoronować francuskiego króla w Reims, które razem z sąsiednimi miastami: Troyes i Chalon muszą być wyzwolone. Rozpoczynamy więc budowę fortecy na zachodnim brzegu rozdzielającej je rzeki, ale ledwie zaczęliśmy akwizycję surowców i zapasów, i zbudowaliśmy pierwsze mury, już słychać krzyki dowódców oddziałów angielskich. Po kilku minutach dochodzi do ich natarcia, które z trudem (m.in. z powodu celności łuków elitarnych jednostek wroga), odpieramy. Później, gdy nasza armia próbuje przekroczyć rzekę, zmasowany atak Anglików, również przy użyciu maszyn oblężniczych, prawie całkowicie niszczy naszą fortecę i tylko dzięki wykorzystaniu naprawdę ostatnich rezerw, udaje nam się odeprzeć natarcie i rozpędzić Anglosasów. Niestety, nie mamy już wystarczających zapasów kamieni do naprawy budowli i wież. Pozostaje tylko bazar, gdzie jesteśmy zmuszeni płacić astronomiczne kwoty za zwykłe surowce (co za wyzysk!). Dopiero po odparciu wielu dalszych ataków możemy zająć miasto Troyes, jednak upłynie jeszcze parę godzin zanim pozostałe: Reims i Chalon będą w naszych rękach.

Jak w żadnej innej grze RTS, fortyfikacje w Age of Empires II mają bardzo duże znaczenie. Gra toczy się w epoce zamków i miast warownych. Miasto bez murów obronnych i garnizonów szybko straciłoby zarówno robotników, jak i strategiczne budowle, więc trzeba budować i to dużo, zwłaszcza że budowanie murów jest znacznie prostsze niż ich niszczenie. Gdy w Command & Conquer II trzeba było tylko dwóch, trzech uderzeń z czołgu w mur, by ten się zawalił, w AoEII ściany mają odporność dochodzącą do 3000 hp - tzw. hitpoints (zwykli żołnierze wytrzymują ok. 50 hp). Właśnie dlatego powinno się prowadzić ze sobą katapulty. Niestety, katapulta bez ochrony nie przetrwa nawet 10 sekund, gdy atakuje ją kawaleria, trzeba więc używać do jej ocalenia grup(y) pikinierów. Ci z kolei nie mają szans w starciu z siejącą spustoszenie kombinacją łuczników i wojów z mieczami. Dużą radość daje wy-myślanie kombinacji i łączenie różnych typów jednostek w efektywne w boju drużyny. Najlepsze budowle obronne to wieże strażnicze i zamki, do których mogą wycofywać się Twoje jednostki. Ważne jest też, że znajdujący się tam robotnicy i łucznicy istotnie wzmacniają siłę ognia obronnego. A kiedy nic nie podejrzewający przeciwnik przytoczy taran, natychmiast rozkaż oddziałom opuścić zamek, by zamienić go na wióry!

Zamek to również miejsce produkcji ogromnych katapult i przysposabiania jednostek specjalnych - różnych w każdej armii - np. japońskich samurajów, czy perskich... słoni bojowych.


Zobacz również