Wiimote - niezwykły pilot

Pewnie część graczy miała już okazję przetestować nowy kontroler dołączony do konsoli Nintendo Wii. Trzeba przyznać, że zabawa nim zapewnia niespotykane do tej pory wrażenia. Wiimote posiada czujnik ruchu i kamerę pracującą w podczerwieni, co stworzyło nowe, niespotykane możliwości jego wykorzystania


Pewnie część graczy miała już okazję przetestować nowy kontroler dołączony do konsoli Nintendo Wii. Trzeba przyznać, że zabawa nim zapewnia niespotykane do tej pory wrażenia. Wiimote posiada czujnik ruchu i kamerę pracującą w podczerwieni, co stworzyło nowe, niespotykane możliwości jego wykorzystania

Mówi się, że pomysłowość ludzka nie zna granic. Czasami można spotkać się z rozwiązaniami tak zaskakującymi i tak dziwnymi zastosowaniami prostych rzeczy, że zastanawiamy się, jak ktoś wpadł na podobny pomysł. Różnych rzeczy można używać niezgodnie z zamysłem ich twórców, i to używać całkiem rozsądnie. Dobrym przykładem może być kontroler do najnowszej konsoli gier firmy Nintendo - Wii. Okazuje się, że z tego małego urządzenia da się wycisnąć dużo więcej, niż pewnie kiedykolwiek przewidywali jego twórcy. W artykule tym przyjrzymy się pokrótce trzem ciekawym projektom Johnny'ego Lee, naukowca z Carnegie Mellon University, wykorzystującym właśnie możliwości Wii Remote.

Co specjalnego jest w dodawanym do konsoli Nintendo kontrolerze Wii, że wzbudza tyle emocji? Do czego może służyć? Pewnie do grania..., ale jak się okazuje nie tylko. Wystarczy wpisać w pole wyszukiwania Google wii remote hack, aby zobaczyć, do ilu rzeczy nadaje się jeszcze.

Wokół konsoli skupiają się już nie tylko wierni fani samych gier, ale także sporo różnej maści hakerów, próbujących zastosować zwłaszcza dołączonego do niej pilota do tysiąca innych rzeczy oprócz grania. Okazuje się, że wcale nie jest to trudne, a możliwości, jakie drzemią w małym kontrolerze, są przeogromne.

Wii remote

Nintendo postanowiło przedefiniować pojęcie kontrolera do gier i opracowało coś całkowicie innego niż znana dotychczas standardowa odmiana pada - Wii Remote, czasami zwana też w skrócie Wiimote. Wyróżnia się znacznie wśród konkurencji, która stosuje raczej klasyczne rozwiązania, ewentualnie pozbywając się kabli.

Wiimote nie kojarzy się na pierwszy rzut oka z kontrolerem do gier, przywodzi raczej na myśl zwykłego pilota, tyle że z żenująco małą liczbą przycisków.

Najbardziej wyróżniają go zastosowane w nim czujniki ruchu i kamera pracująca w podczerwieni. Oprócz tego mamy jeszcze do dyspozycji wbudowany głośniczek, urządzenie wibrujące i port rozszerzeń, do którego można podłączać dodatkowe kontrolery, jak choćby standardowy Nunchuk, a wszystko to komunikuje się bezprzewodowo z konsolą dzięki technologii Bluetooth. Niby niewiele, lecz możliwościsą ogromne. Dzięki zastosowanym w nim technologiom, Wii Remote może imitować kij do golfa, rakietę tenisową, rękawice bokserskie w grach sportowych, kierownicę w grach samochodowych czy broń w popularnych shooterach. Możliwości jest na pewno więcej, a ich wykorzystanie zależy jedynie od pomysłowości twórców gier. Jak się jednak okazuje, nie tylko gracze mogą z nich skorzystać, co postaramy się przybliżyć na podstawie kilku projektów Johnny'ego Chunga Lee, zajmującego się między innymi zagadnieniami interakcji człowiek-komputer.

System śledzenia palców z wykorzystaniem Wiimote umożliwia uzyskanie efektu podobnego do tego z fi lmu "Raport mniejszości".

System śledzenia palców z wykorzystaniem Wiimote umożliwia uzyskanie efektu podobnego do tego z fi lmu "Raport mniejszości".

Najpierw jednak parę słów o najbardziej nowatorskich rozwiązaniach Wiimote'a. Zastosowany w nim czujnik ruchu to trójosiowy akcelerometr ADXL330 firmy Analog Devices, pozwalający mierzyć przyśpieszenie ponad 3g z dziesięcioprocentową dokładnością (10% sensitivity). W wielkim skrócie można powiedzieć, że zasada jego działania jest prosta i opiera się na badaniu siły, z jaką mała masa umieszczona w środku działa na obudowę czujnika. W stanie nieważkości wszystkie odczyty powinny być równe zeru, jednak w obecności przyciągania ziemskiego wskazuje on przyśpieszenie równe g w kierunku +Z (do góry), oczywiście jeżeli leży płasko. Dzięki temu można również zbadać, jak jego położenie różni się od horyzontalnego - otrzymujemy wtedy niezerowe odczyty na pozostałych osiach. Więcej technicznych informacji na temat tego urządzenia można znaleźć w serwisie producenta (http://analog.com/en/prod/0%2C2877%2CADXL330%2C00.html ).

Oprócz tego Wiimote wyposażony jest w monochromatyczną kamerę o rozdzielczości 128x96, z filtrem przepuszczającym jedynie promieniowanie podczerwone. Wbudowano w nią procesor, który pozwala na sprzętowe śledzenie nawet do czterech poruszających się punktów. Na zewnątrz udostępniane są jednak dane tylko o położeniu punktów, a użytkownik nie ma możliwości odczytania faktycznego obrazu z sensora. Fizyczna rozdzielczość urządzenia nie imponuje, lecz dzięki analizie subpikselowej jest zwiększona ośmiokrotnie, do 1024x768. Kamera ta w połączeniu z sensorbarem (ładnie nazwany pasek, mający na obu końcach po pięć diod podczerwonych) umieszczanym na telewizorze, służącym po prostu jako wzorcowe źródła światła, pozwala na określenie, w którą stronę skierowany jest kontroler. Znając dokładnie rozstaw diod, które w kamerze kontrolera ogniskują się w dwóch jasnych punktach, można z dużą precyzją określić jego położenie względem paska. Najlepsze rezultaty otrzymuje się w odległości do pięciu metrów od sensorbaru. Co jeszcze ciekawsze, po usunięciu filtru podczerwonego kamera może śledzić także inne jasne obiekty.