Windows 10 1909: aktualizacja czy nowa wersja? Microsoft wyjaśnia

Do zamieszania związanego z Windows Update doszły nowe informacje, które pogłębiły chaos - nie było wiadomo, czy zaplanowana na jesień aktualizacja będzie dużą zmianą czy zwykła aktualizacją. Microsoft wydał oficjalne oświadczenie, w którym wszystko wyjaśnia.

Microsoft podaje w oświadczeniu, że nie będziemy mieli do czynienia z tradycyjną, dużą zmianą systemu (jak w przypadku Maj 2019 czy Październik 2018), a bardziej pakietem aktualizacyjnym, którego wprowadzenie użytkownicy wersji biznesowych będą mogli odłożyć w czasie. Wszyscy będą mogli kontrolować 19H2 tak, jak i każdą inną aktualizację - zarówno w wersji Home, jak i edycji Pro. Takie potraktowanie aktualizacji 19H2 (nazwa kodowa 1909) to duże zaskoczenie dla wszystkich - czyżby Microsoft odszedł od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, czyli dwóch dużych aktualizacji systemu w ciągu roku, zastępując je pomniejszymi, ale częstszymi poprawkami? Tego jak na razie nie wiemy, a i sam producent niczego oficjalnie nie potwierdza, choć już 1 lipca John Cable napisał na firmowym blogu: "Planujemy dostarczać aktualizacje w nowy sposób, w systemie miesięcznym."

Zmiana sposobu dystrybucji jest istotna zwłaszcza dla użytkowników biznesowych, którzy mogą odraczać wprowadzanie aktualizacji nawet o 365 dni. Co się natomiast tyczy wspomnianego zamieszania z Windows Update, o którym wspominam na początku (a które wyjaśniam w tekście "Dziwne praktyki Windows Update, czyli Microsoft definiuje na nowo pory roku"), Microsoft wyjaśnia, że zmiany i nowości, które mogłyby zakłócać działanie systemu operacyjnego w wersji Windows Preview, zostały domyślnie wyłączone w obu wersjach poglądowych. Nie wiadomo jednak, jakie to elementy, więc brzmi to bardzo enigmatycznie.