Windows 10X- kolejne przecieki nowego systemu Microsoftu

Niespodziewanie do sieci wyciekła wczesna wersja systemu Windows 10X. Dzięki temu wiemy, jak będzie wyglądać oraz możemy określić, co potrafi.

Pierwszy rzut oka na interfejs systemu pokazuje, że - zgodnie z zapowiedziami - jest to uproszczony Windows 10. Pokazywaliśmy pierwsze zrzuty ekranu z wycieku już wczoraj, a dzisiaj mamy ich kolejną porcję. Przypomnę, że jest to edycja 20279. Zacznijmy od tego, że systemu mogą używać wyłącznie osoby posiadające konto Microsoft - jest ono niezbędne do zalogowania się. Przy pierwszej konfiguracji użytkownik jest pytany, czy będzie korzystać z Windows 10X w celach prywatnych czy firmowych, a następnie wybiera, jakie dane mogą być przechowywane i przetwarzane przez Microsoft. Wśród nich jest zgoda na dostarczanie treści reklamowych.

Windows 10X- kolejne przecieki nowego systemu Microsoftu

O interfejsie pisaliśmy we wczorajszym materiale, a do podanych tam informacji możemy dorzucić kolejne. Interfejs Windows 10X będzie mieć szuflady, w których zostaną pogrupowane aplikacje, a Edge jest automatycznie instalowane jako domyślna (i prawdopodobnie jedyna) przeglądarka. Jeśli ma się włączoną synchronizację na innych urządzeniach, bez problemu pobierze wszelkie dane, jak ulubione zakładki czy ustawienia. Przy uruchamianiu każdej z aplikacji system sprawdza, czy nie jest dostępna nowsza wersja i pobiera ją, nie pytając o zgodę. Dzięki temu użytkownik ma zawsze korzystać z najnowszych - a domyślnie: również najbezpieczniejszych - wersji każdej aplikacji.

Windows 10X- kolejne przecieki nowego systemu Microsoftu

Jeśli aplikacji będzie dużo, wówczas można wyszukać właściwą za pomocą wbudowanej wyszukiwarki systemowej. Ale co istotne - system wyszukuje nazwy zarówno na maszynie, na której zainstalowany jest Windows 10X, jak i w sklepie Microsoftu. Zainstalowane aplikacje mogą być uruchamiane w okienku lub trybie pełnoekranowym.

Windows 10X- kolejne przecieki nowego systemu Microsoftu

Jak prezentuje się całość? Ta, jak to zapowiadano - mamy tu uproszczony Windows 10. Im bliżej premiery, tym więcej informacji powinno trafiać do sieci, ale nie ma się co spodziewać większych zmian w stosunku do tego, co widzimy obecnie.