Windows 11- eksplorator plików zużywa pamięć jak szalony

Wielu użytkowników Windows 11 zaobserwowało, że podczas używania eksploratora plików niesamowicie wzrasta zużycie pamięci. Microsoft przyznaje - to bug.

Foto: Microsoft

Nie jest to pierwszy błąd, jaki zaobserwowano w nowym systemie operacyjnym. Już w dniu premiery Windows 11 doczekał się wykrycia trzech problemów, a następnego dnia pojawił się błąd 0x8007007f. Szczęście w nieszczęściu, że kolejny bug nie jest z rodzaju takich, które uniemożliwiałyby korzystanie lub instalację systemu, jest jednak odczuwalny podczas codziennego korzystania z Windows 11. Wywołuje go systemowy proces explorer.exe, który odpowiada m.in. za korzystanie z eksploratora plików.

Ponieważ niespodziewanie zaczął domagać się kolosalnej ilości pamięci RAM, wpływa to znacząco na spowolnienie działania całego urządzenia - co jest odczuwalne w każdym aspekcie. Eksplorator plików w Windows 11 jest wizualnie taki sam, jak w Windows 10, ale opiera się na Windows UI Library (WinUI). To rozwiązanie pozwoliło na użycie designu Mica i modernizację ikonek, dodanie nowych przycisków oraz ogólnie zmiany wizualne. Jak się jednak okazuje - kosztem pamięci. Zmieniono także menu kontekstowe (to, które widzisz po kliknięciu prawym przyciskiem myszki na ikonce), co również zwiększenia ilość potrzebnego RAMu.

Zobacz również:

Jak donoszą użytkownicy, podczas korzystania z Windows 11 zaobserwowano, że explorer.exe potrafi zużywać 70-99% pamięci! Chyba nie trzeba wyjaśniać, jak wpływa to na korzystania z systemu? Zużycie pamięci jest spowodowane przez bug, który Microsoft już wykrył i pracuje nad poprawką. Pojawi się on w aktualizacji systemu - buildzie 22454, jednak jest szansa, że samodzielna łatka zostanie opublikowana wcześniej.

Źródło: WindowsLatest