Windows 7 Edition 2020

Windows 7 jest nadal niezwykle popularny na świecie. A jak wyglądałby, gdyby Microsoft zdecydował się kontynuować jego rozwój po dzień dzisiejszy?

Na to pytanie postanowił odpowiedzieć the Hacker34, czyli człowiek, który zademonstrował nam koncepcyjny Windows 11. Jak wszyscy wiemy, Microsoft położył krzyżyk na Windows 7, a jego użytkownicy są namawiani do przejścia na Windows 10. Jednak nie każdy preferuje agresywną telemetrię, Cortanę (na szczęście po ostatniej aktualizacji łatwo ją wyrzucić) czy inne elementy "dziesiątki".

A jak mógłby wyglądać Windows 7 na rok 2020? Jak pokaże to poniższy klip wideo, the Hacker34 podszedł do zagadnienia, podstawiając Windows 7 za Windows 10. Czyli - przenosimy się do alternatywnej linii czasu, gdzie Microsoft zadecydował, że Windows 7 będzie ostatnim systemem, sukcesywnie rozwijanym i wzbogacanym o nowe elementy, jak np. systemowa wyszukiwarka, menu z wiadomościami czy eksplorator plików z możliwością używania zakładek (czego - nota bene - zawsze brakowało i brakuje w Windowsach). Zapraszam do obejrzenia tej ciekawej koncepcji.

Trzeba przyznać, że koncepcja to dość przyjemna, ale głównie opiera się na zaprezentowaniu Windows 7 w formie znanego nam Windows 10 - plus dodaniu kilku elementów, jak nowe animacje czy ikonki. Całość bazuje na sentymencie do "siódemki". Ale, kto wie, gdyby Microsoft skupił się na jej rozwoju, zamiast wprowadzać Windows 8, potem 8.1, a w końcu 10, może tak właśnie prezentowałby się najpopularniejszy system operacyjny świata?