Windows 7 wciąż na 15% komputerów PC. To niedobrze

Jak pokazują najnowsze statystyki, Windows 7 trzyma się na rynku bardzo dobrze, jednak jego użytkownicy narażeni są na coraz większe niebezpieczeństwa.

Foto: PC Welt

Windows 7 uchodzi wśród wielu użytkowników za najlepszy system, który jak dotąd pokazał światu Microsoft. Biorąc pod uwagę, że wsparcie dla niego skończyło się w styczniu 2020 roku, a mamy sierpień 2021 i wciąż 16% PC-tów na świecie wciąż korzysta z "siódemki", coś w tym jest. Niestety, sympatie sympatiami, ale hakerzy i cyberprzestępcy nie patrzą na takie rzeczy. Aktualizacje, zawierające m.in. istotne poprawki bezpieczeństwa, otrzymują tylko te firmy, które wykupiły przedłużone wsparcie. Zwykli użytkownicy nie mają takiej możliwości.

To sprawia, że już w chwili obecnej użytkownicy Windows 7 są narażeni na szereg niebezpieczeństw, a z biegiem czasu będzie jeszcze gorzej. Jednak firmy, które od 12 lat korzystają z Windows 7, wcale nie potrzebują nowych funkcji, które oferuje Windows 10 i nie planują zmian. Będą jednak musiały jakąś decyzję podjąć, ponieważ przedłużone wsparcie ESU (Extended Security Updates) zakończy się w roku 2022. A zegar tyka.... W miarę upływu czasu większość działającego na Windows 7 oprogramowania będzie niekompatybilna z nowszym, a nowe wersje aplikacji nie będą obsługiwane na starszym systemie.

Zobacz również:

  • Patch Tuesday: łatki dla Windows 10, 8.1 oraz 7
  • Surface Pro X - pierwszy model z Windows 11 i ARM
  • Windows 11: Microsoft przywraca przypinanie skrótów do paska zadań

Jednym z czynników, przez które Windows 7 trzyma się mocno, jest brak możliwości uruchomienia Windows 10 na starszym sprzęcie. Wymiana podzespołów może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, gdyż nowe sterowniki nie będą działać na Windows 7. Z kolei w Windows 10 można uruchomić tryb kompatybilności z Windows 7 i bez problemu uruchamiać starsze aplikacje. Tak więc, choć "siódemka" nie chce odejść, prędzej czy później jej kres dobiegnie końca.

Źródło: PC Welt