Windows Vista Home Basic - nie zasłużył na miano Visty?

Należący do Microsoftu dział Windows Product Management Group rekomendował w 2005 r. aby podstawowa wersja systemu operacyjnego z nowej rodziny Vista - czyli Home Basic - nie była sprzedawana pod tą marką. Wątpliwości wzbudzał fakt, że Home Basic mógł, z racji ograniczonych możliwości w porównaniu z bardziej zaawansowanymi wersjami Visty, wprowadzać w błąd klientów końcowych, mających wyższe oczekiwania. Wynika tak z wewnętrznej korespondencji e-mail pracowników Microsoftu, która została wykorzystana jako dowód w procesie przeciwko gigantowi z Redmond (firmę pozwano o wprowadzanie użytkowników w błąd w czasie trwania kampanii promocyjnej Vista Capable).

Jak pamiętamy, Microsoft został oskarżony o wprowadzanie klientów w błąd za sprawą kampanii promocyjnej Visty. Na krótko przed premierą tego systemu operacyjnego w sprzedaży pojawiły się komputery z oznaczeniem "Designed for Windows XP. Vista Capable" - ich producenci chcieli w ten sposób zaznaczyć, że pecety - mimo iż sprzedawane z preinstalowanym systemem Windows XP - sprostają również wymogom jego następcy. Tymczasem okazało się, że maszyny z nalepką "Windows Vista Capable" nie zawsze były w stanie poradzić sobie z zaawansowanymi funkcjami Visty, takimi jak choćby interfejs Aero.

Zdaniem powodów, wspomniana korespondencja (datowana na sierpień 2005 r.) dowodzi, że w firmie trwała dyskusja, czy Vista Home Basic faktycznie powinna być sprzedawana pod marką nowego systemu operacyjnego. Dział Windows Product Management Group miał sugerować, że usunięcie słowa "Vista" z nazwy tej konkretnej wersji byłoby właściwą odpowiedzią na oczekiwania użytkowników. Bardziej zaawansowane wersje nowego OS-a charakteryzowały się bowiem zastosowaniem w nich większej liczby nowinek, w tym jednej z najbardziej zauważalnych - interfejsu Aero. Idea dystrybucji systemu Home Basic jako osobnej pozycji, nienależącej do rodziny Visty, miała również uzyskać poparcie od producentów komputerów, w tym Della.

Nalepka "Vista Capable", umieszczana na komputerach PC, zdaniem powodów zawyżyła ceny tych konfiguracji, które mogły poradzić sobie jedynie z Vistą Home Basic. Tymczasem są oni przekonani, że ta wersja systemu nie zasługuje na miano Visty właśnie m.in. z racji braku obsługi zaawansowanego interfejsu graficznego.

"Nazewnictwo to nasza sprawa"

Tymczasem, jak donosi serwis computerworld.com, Microsoft nie zgadza się z taką oceną jakości Visty Home Basic. Zdaniem przedstawicieli koncernu w dokumentach, na które powołują się powodzi, znajdują się też informacje wskazujące na to, że usunięcie "Visty" z nazwy tej wersji mogłoby wprowadzić wśród klientów zamieszanie (mogliby pomyśleć, że wraz z nowym komputerem nie otrzymują nowego oprogramowania, chociaż w istocie tak jest). Koncern zastrzega sobie również prawo do takiego nazewnictwa swoich produktów, jakie uzna za stosowne.

Na potrzeby tej głośnej sprawy już kilka razy odtajniano wewnętrzną korespondencję pracowników Microsoftu, w wyniku czego okazało się m.in. że Microsoft na początku 2006 r. złagodził wymagania sprzętowe, jakie musiały spełnić komputery oznaczone logo "Vista Capable", pod presją Intela (zgodnie z nowymi wytycznymi, nalepka mogła znaleźć się nawet na maszynach wyposażonych w starsze chipsety graficzne z serii GMA 900, nie obsługujące Aero). To z kolei wywołało irytację w HP, która do tego czasu wydała już sporo na badania nad nowymi rodzajami płyt głównych do swoich niskobudżetowych produktów, dających gwarancję zakwalifikowania się do programu.

Szczegółowe informacje o zamieszaniu wywołanym przez program certyfikacyjny Microsoftu można znaleźć w artykule Windows Vista Capable - proces, którego mogło nie być.