Windows: ostatnia aktualizacja może przynieść spore problemy

Ostatnia duża aktualizacja systemów Windows może przynieść problemy - zwłaszcza użytkownikom antywirusów Avast, Sophos i McAfee.

Microsoft zdecydował się wstrzymać aktualizacje Windows 7 i 8.1 dla maszyn, na których pracuje oprogramowanie antywirusowe Sophos i Avast, a potem także komputerów i laptopów z McAfee. Główny powodem jest nieprzyjemny fakt, że po wprowadzeniu poprawek niektóre urządzenia przestały się uruchamiać, co jest spowodowane problemami ze zgodnością oprogramowania. Mniejsza ilość wypadków tego typu przytrafiła się użytkownikom aplikacji Avira i ArcaBit - tutaj zablokowanie dostarczania aktualizacji było tymczasowe. Aktualnie specjaliści Microsoftu badają źródło problemów, aby wprowadzić skuteczne rozwiązanie. Co warto dodać, Windows 10 nie ucierpiał w żaden sposób.

Co ma zatem robić ktoś, kto nie może uruchomić systemu? Najlepiej przeprowadzić rozruch w trybie bezpiecznym, wyłączyć w nim antywirusa, a następnie normalnie zrestartować system. Gdy się uruchomi - można włączyć Windows Defender w Windows 8.1 lub pobrać Microsoft Security Essentials dla Windows 7. Jeśli chcesz używać oprogramowania antywirusowego - do czasu rozwiązania problemu przez Microsoft zainstaluj oprogramowanie "niekolizyjne" (sprawdź nasz ranking "Najlepszy antywirus 2019"). Możesz także zaczekać - producenci feralnych antywirusów już pracują nad własnymi łatkami dla rozwiązania problemu.

A skąd w ogóle się wziął? Według portalu Ars Technica, został on spowodowany zmianami sposobu, w jaki Windows obsługuje Client Server Runtime Subsystem (CSRSS). Pewne kłopoty mają także użytkownicy korzystający z aktualizacji Windows Insider - planowana na maj b.r. wersja objawia się "Zielonym Ekranem Śmierci". Dzieje się tak, gdy użytkownik uruchomi grę z wbudowanym oprogramowaniem wykrywającym oszustwa. Microsoft pracuje obecnie z producentami takiego oprogramowania (m.in. BattlEye), aby problem znikł przed wypuszczeniem aktualizacji systemu dla wszystkich.