Windows - start w 3 sekundy. Czy to możliwe?

Windows może uruchamiać się błyskawicznie - ale tylko gdy jest świeżo zainstalowany. A co robić, gdy z biegiem czasu zaczyna startować coraz wolniej? Czy da się to zmienić?


Świeżo zainstalowany system Windows zawsze miło uruchomić - moment od włączenia komputera i już jest gotowy do działania. Jego zamknięcie jest również błyskawiczne. Jednak w obu przypadkach dostrzegamy z biegiem czasu coraz wyraźniej odczuwalne zmiany - uruchamia się wolniej, zamyka powoli. Przyczyną są wszelkie dodatki, czyli to, co w nim instalujemy. Aplikacje uruchamiają dodatkowe usługi, niektóre z nich ustawione są tak, aby startować wraz z systemem, inne (zwłaszcza antywirusy) zaczynają się aktualizować natychmiast po pokazaniu pulpitu - wszystko to spowalnia działanie systemu. Do tego dochodzą zmiany w ustawianiach samego Windowsa, które mogą sprawić, że nie będzie on optymalnie przygotowany do pracy. W przypadku antywirusów - powinny startować wraz z systemem. Może to spowolnić rozruch, ale jest niezbędne dla prawidłowej i efektywnej ochrony. Ale poza nimi nie każdy zainstalowany program i aplikacja muszą uruchamiać się wraz z komputerem.

Możesz sprawdzić, co wywołuje opóźnienia. Jest na to kilka sposobów - w tym pogląd zdarzeń, menedżer zadań, Windows Performance Toolkit, a także programy jak BootRacer.

Podgląd zdarzeń

Windows zapisuje logi ze swych startów i zamykania. Możesz uzyskać te informacje w podglądzie zdarzeń. Aby go otworzyć, wciśnij równocześnie klawisze Windows i R, a następnie wpisz eventvwr i potwierdź, klikając OK. Wybierz z zakładek po lewej stronie Dziennik aplikacji i usług, a następnie Microsoft -> Windows -> kliknij dwukrotnie na Diagnostics Performance (musisz przewinąć okienko), a następnie na "Działa".

Jak odczytywać ID zdarzenia? Wszystkie związane z problemami w trakcie startu systemu mają numer od 100 do 199, np. 101 to późnienie startu przez aplikację, 102 - z powodu sterowników, 103 - usług, 107 i 108 to opóźnienia powiązane z polityką grupową, a 109 - uruchamianiem sprzętu. Po najechaniu myszką na wybrane zdarzenie i kliknięcie, zobaczysz więcej szczegółów na jego temat. Zdarzenia z ID 200 i wyższymi są związane z zamykaniem systemu.

Jeśli jakiś program pokazuje się w dzienniku zdarzeń jeden raz, nie warto badać tego tropu. Jeśli jednak widać go często, dobrze mu się dokładnie przyjrzeć i sprawdzić, jakie mają z nim doświadczenia inni użytkownicy. Możesz także sprawdzić, czy producent oprogramowania nie wypuścił do niego łatki, która rozwiązywałaby problem.

Podgląd zdarzeń daje Ci pierwszą ocenę szybkości uruchamiania i zamykania systemu, jednak nie podsumowuje dłuższego czasu używania. Ogólnie możesz zmierzyć go choćby stoper w smartfonie - można czas startu wynosi pomiędzy 20 a 30 sekund, wina może leżeć po stronie sterownika lub dysku twardego. W przypadku czasu 30 do 40 sekund można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że problem jest spowodowany oprogramowaniem.

Wykryj hamujące programy za pomocą BootRacer

Podgląd zdarzeń daje ogólne spojrzenie na całokształt, jednak jeśli chcesz poznać szczegóły - użyj BootRacer. To aplikacja, za pomocą której możemy zbadać czas startu systemu Windows. Nie potrzeba być znawcą tematu, aby w pełni skorzystać z możliwości programu - wszystko odbywa się tu automatycznie. Czas potrzebny na start systemu podawany jest w czystej formie, czyli po odjęciu takich elementów jak np. ładowanie się konta użytkownika czy elementów pulpitu. Możesz również sprawdzić, jaki jest czas uruchamiania poszczególnych aplikacji.

Kliknij na "Enable Control", zaznacz "Enable Startup Control", zamknij okienko i kliknij ponownie na "Boot Time Test" i "Yes". Windows zrestartuje do pulpitu, ale bez ładowania aplikacji i programów - z pewnością zauważysz różnicę kilku sekund. W Bootracer, pod obszarem "Boot Result", wybierz zakładkę po lewej i kliknij "Which programs slow down start-up?", a następnie "Startup Programs - Time to Start". Zobaczysz listę aplikacji posortowaną wg szybkości uruchamiania. Najwolniejsze programy znajdują się początku. Odznacz je - z pewnością przy kolejnym uruchomieniu systemu odczujesz różnicę.

Szczegółowe informacje dzięki Windows Performance Toolkit

Jeśli lubisz zagłębiać się w szczegóły i dokładnie wiedzieć, co i dlaczego spowalnia start Windows, możesz skorzystać z profesjonalnego programu do analizy, stworzonego przez Microsoft - Windows Performance Toolkit (WPT). Jest on opisywany jako "zestaw narzędzi dla Windows 10", ale z powodzeniem możesz zainstalować znajdujący się w nim Windows Assessment and Deployment Kit (Windows ADK) pod Windows 7 lub 8.1. Wymaga tylko .NET Framework 4. Instalator Windows ADK pozwala na pobieranie różnych narzędzi - zadbaj o to, aby wśród pobieranych znajdował się "Windows Performance Toolkit".

Gdy już zainstalujesz go w systemie, uruchom Windows Performance Recorder (WPR) - powinien znajdować się w spisie aplikacji - i wybierz "More options", a w "Performance scenario" zaznacz "Boot". Wpisz "1" w okienku "Number of iterations" i kliknij "Start". Tak rozpocznie się pomiar czasu uruchamiania systemu Windows. Jeśli chcesz dokonać pomiaru czasu jego zamykania, w "Performance scenario" wybierz "Shutdown", wpisz "1" w "Number of iterations" i kliknij "Start".

W następnym okienku możesz wyznaczyć miejsce zapisywania logów. Domyślnie wzór ścieżki wygląda następująco: "C: \ Users \ [nazwa użytkownika] \ Dokumenty \ WPR Files". Następnie naciśnij na "Save" i "OK". Windows dokona restartu, a narzędzie zacznie swoje działanie. Musisz zaczekać, aż wyświetli się informacja o zapisaniu loga. Wówczas kliknij na opcję "Otwórz w WPA" - zacznie się analiza. Jeśli chcesz zrobić to później, kliknij na plik .etl, znajdujący się w folderze WPR Files i wybierz otwarcie za pomocą Windows Performance Analyzer.

Windows Performance Analyzer

Windows Performance Analyzer

W każdym przypadku Windows Performance Analyzer pokazuje sześć sekcji: "System Activity", "Computation", "Storage", "Memory", "Power" oraz "Other". Wszystkie przedstawiają mnóstwo informacji, więc czeka Cię sporo pracy z zapoznaniem się z nimi. Szczegóły każdej sekcji poznasz po kliknięciu na trójkącik rozwijania. Prezentacja graficzna pokazuje bardzo długie paski na osi czasu oraz całe serie procesów. Zazwyczaj są to usługi systemowe, które nie spowalniają w żaden sposób startu Windowsa.

Rozszerz sekcję "System Activity" i kliknij dwukrotnie na "Processes" oraz "Services". Pod "Computation" otwórz "CPU Usage (Sampled)". Linia czasu w dolnej części okienka pokazuje, ile zajmuje poszczególnym elementom rozruch. Przesuwając kursorem po linii czasu, widzisz nazwy powiązanych z danym opóźnieniem programów. Odszukaj je na pasku i zobacz, jak długo się ładują - taka informacja jest w kolumnie "Duration". Zajrzyj także do "Processes" - możesz zignorować własne procesy Windows, ponieważ i tak nie można ich wyłączyć; są niezbędne do działania systemu. Żeby dowiedzieć się więcej o funkcjach każdego z programów lub procesów, czytaj dalej.

Jak sprawdzić wykryte procesy?

Świeżo zainstalowany Windows 10 umieszcza na twardym dysku ponad 2000 plików wykonywalnych. Każda aktualizacja systemu i instalacja oprogramowania dodaje do tego nowe. Oczywiście trudno przypuszczać, aby ktoś nauczył się na pamięć znaczenia każdego pliku .exe. Można jednak sprawdzić w internecie, czego dotyczy oraz czy przypadkiem nie jest to malware. Po prostu zapisz nazwę danego pliku w wyszukiwarce i zobacz, co o nim piszą. Inna opcja to użycie narzędzia Process Explorer - szczegółowo omawiamy je tutaj.

Wyrzuć zbędne elementy startowe

Im mniej programów uruchamia się wraz z systemem, tym szybszy jego start. Wiele aplikacji, które instalujesz, samoczynnie dodaje się do listy automatycznego startu - na przykład mechanizmy sprawdzania aktualizacji sterowników karty graficznej, przeglądarki, narzędzia synchronizacji z chmurą, itp. Jednak pojawiają się również takie, które nie są Ci na starcie do niczego potrzebne, np. czasem grasz na Steam - czy za każdym włączeniem komputer ma mieć kilka sekund opóźnienia, ponieważ ładuje się klient serwisu? Oczywiście, że nie. Dlatego wyłącz niepotrzebne elementy. W jaki sposób? Możesz użyć do tego menadżera zadań - przywołasz go, wciskając równocześnie kombinację klawiszy Ctrl+Alt+Delete lub klikając na pasek zadań i wybierając jego nazwę. Jeśli niewiele w nim widzisz, kliknij na "Więcej szczegółów". Następnie przejdź do zakładki "Uruchamianie". Widzisz tam nazwę programu uruchamianego wraz z systemem, wydawcę, stan oraz wpływ na szybkość uruchamiania - może być ona określona jako duża, średnia, mała lub nie zmierzona (w praktyce oznacza to, że długość uruchamiania nigdy nie jest taka sama, a zalezy od wielu czynników). Kliknij prawym przyciskiem myszki na usługi mające duży wpływ i wybierz opcje ich wyłączenia.

Możesz także zagłębić się w temat bardziej - wciśnij klawisz Windows i R, a następnie wpisz w okienku msconfig i kliknij OK. Przejdź do zakładki Usługi i zaznacz checkbox "Ukryj wszystkie usługi firmy Microsoft". Zobaczysz tylko usługi, które nie należą do systemu Windows - większość z nich pojawiła się na skutek instalacji w nim oprogramowania. Zobacz, co nie jest Ci do szczęścia potrzebne (np. aktualizacja Adobe) i odznacz to. Dopóki nie zaznaczysz ponownie, usługa nie będzie się włączać. Po odznaczeniu wybranych elementów, kliknij na Zastosuj i gotowe.

Możliwe jest zarządzanie programami startowymi za pomocą oprogramowania dodatkowego. Autoruns z pakietu Microsoft Sysinternals oferuje więcej funkcji - w zakładce "Everything" widzisz (zgodnie z nazwą) wszystko. Przejdź do "Options" i tam zaznacz "Hide Microsoft entries", co ukryje wszystko od producenta systemu. Przejdź do zakładki "Logon". Bez wahania możesz wyłączyć tu wszystko - nic nie należy do systemu, a jest późniejszym dodatkiem. Podobnie jak w Process Explorer, możesz wybrać opcję skanowania wybranej pozycji, aby sprawdzić, co mówi o niej Virustotal. W innych zakładkach, jak "Internet Explorer", "Scheduled Tasks" czy "Services" musisz dzialać bardziej ostrożnie - zwłaszcza przy ostatniej. Zanim cokolwiek wyłączysz, sprawdź dokładnie, z jakim programem powiązany jest dany wpis oraz jaką pełni funkcję. Jeśli masz jakieś wątpliwości, najedź na niego kursorem, kliknij prawym przyciskiem myszki i wybierz w menu kontekstowym "Search online". Informacje na jego temat zostaną wyszukane przy użyciu silnika Google.

Tryb oszczędzania energii - szybsze włączanie i wyłączanie

Jak już się rzekło, podczas swojego uruchamiania Windows ładuje setki niewielkich plików z dysku twardego, ale warto dodać, że równocześnie sprawdza, czy nie ma do dyspozycji nowego sprzętu. Windows 8 i 10 mają funkcję "szybkiego startu" i zamykania. Windows zamyka aplikacje i kończy sesję zanim zapisze w pamięci stan systemu w pliku Hiberfil.sys na partycji rozruchowej. W momencie uruchamiania wczytuje zawartość pliku z pamięci i już można wrócić do pracy. W optymalnym układzie zajmuje to ok. 10 sekund. Inaczej przy ponownym uruchomieniu - wtedy ładowane jest wszystko, co ma pozwolenie na start wraz z systemem i jest to operacja znacznie dłuższa.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy masz włączoną funkcję szybkiego startu, wciśnij klawisz Windows oraz X równocześnie. Wybierz z menu "Opcje zasilania". Kliknij na Dodatkowe ustawienia zasilania, a tam Wybierz działanie przycisku zasilania.

Wybierz opcję zmiany niedostępnych ustawień - jeśli świeci się taka opcja. Wśród nich powinna znajdować funkcja aktywacji szybkiego startu - zaznacz ją, zapisz zmiany i wyjdź.

Uwaga - jeśli na tym PC jest także zainstalowany Linux, uruchomienie szybkiego startu może spowodować, problemy z integracją, a nawet uszkodzeniem plików startowych.

Tryb uśpienia: w systemach Windows 10 można porównać do naciśnięcia przycisku zasilania na pilocie telewizora. W tym trybie wszystkie procesy i usługi zostają zatrzymane, jednak wszystkie otwarte aplikacje i dokumenty nie zostają zamknięte i w momencie, a zapamiętane w pamięci RAM i gdy włączysz maszynę z powrotem, widzisz wszystko to, co zostało pozostawione. Maszyna zużywa "we śnie" mniejszą ilość energii, a jej przebudzenie powinno zająć dosłownie kilka sekund. Tryb uśpienia polecany jest na krótsze przerwy, gdy np. wychodzisz do toalety. W ustawieniach zasilania można także ustalić, po jakim czasie braku aktywności użytkownika system ma przejść samoczynnie w ten stan - zalecam wyłączyć tę funkcję w sytuacji, gdy np. chcesz oglądać film lub streaming, inaczej przed upływem ustalonego czasu musisz poruszać myszką, aby dać znać, że wciąż jesteś.

Tryb hibernacji: jest podobny do uśpienia, ma jednak kilka kluczowych różnic. Pierwsza - stan maszyny (czyli otwarte pliki i uruchamiane aplikacje) jest zapisywany na twardy dysk, a nie do pamięci RAM. Pozwala to na eliminację konieczności konsumpcji energii. Po uruchomieniu masz wszystko to samo, ale przebudzenie zajmuje chwilę dłużej, ponieważ system odzyskuje zapisane informacje z dysku. W przypadku używania dysku SSD będzie to oczywiście proces szybszy niż przy HDD

W Windows 8 mechanizm odpowiedzialny za szybki start przypomina hibernację w Windows 10 - ale z wylogowaniem użytkownika i bez pracujących w tle aplikacji. Przez to plik Hiberfil.sys jest mniejszy niż na Windows 7, dzięki czemu szybciej się ładuje. Z kolei w Windows 7 można przejść w stan hibernacji bez wylogowywania użytkownika, dzięki czemu system szybciej wraca do akcji.

Czysty rozruch

“Czysty rozruch” uruchamia system Windows z minimalnym zestawem sterowników i programów startowych, więc można ustalić, czy bez któregoś z programów będzie to szybsza operacja. Ale niektóre komputery mogą potrzebować sporo czasu, nim Windows zacznie ładować swoje pliki. Ile czasu? To zależy od ilości podzespołów i komponentów, których działanie inicjuje BIOS. Możesz wyłączyć niepotrzebne - na przykład każdy port USB musi zostać zainicjowany, a gdy to następuje, BIOS sprawdza, czy nie znajduje się na nim partycja rozruchowa. Jeśli masz ich w maszynie kilka, możesz wyłączyć wszystkie (oczywiście mamy na myśli tylko te, do których nie jest podłączony sprzęt, np. myszka) lub pozostawić włączony tylko jeden z nich. To samo dotyczy kontrolerów SATA w trybie RAID - poszukiwanie dysków może zająć nawet więcej niż 10 sekund!

Jak skrócić czas rozruchu związany z BIOS-em? W trakcie ładowania systemu musisz wcisnąć klawisz, który pozwoli Ci na przejście do jego ustawień. Który to klawisz? taka informacja powinna wyświetlić się na ekranie. Może być to Esc, "Del", "F2", "F8" czy "F10". Na nowszych maszynach, z preinstalowanym Windows 10 i 8 należy wybrać zamknięcie urządzenia poprzez wybranie opcji z ekranu logowania (prawy róg). Następnie, trzymając wciśnięty SHIFT, kliknąć na Restart.

Sprawdź, czy dla adaptera SATA uruchomiony jest tryb AHCI czy RAID. Większość ustawień tego typu znajdziesz w zakładkach jak "Zaawansowane" czy "Konfiguracja SATA" lub "Konfiguracja PCH". Jeśli zobaczysz, że opcja "Aggressive Link Power Management" (nazwa może brzmieć nieco inaczej, jak np. "Aggressive LPM Support") jest wyłączona, aktywuj ją. Tylko wtedy twarde dyski będą się automatycznie wyłączać, gdy nie będziesz z nich korzystać, co pozwoli na zaoszczędzenie energii oraz wydłuży żywotność napędów.

Jeśli widzisz wyłączoną opcję "Fast Boot", aktywuj również i ją - pozwoli to zredukować proces uruchamiania o kilka sekund. Zadbaj także o to, aby pozostały włączone funkcje takie, jak "Intel C-State" oraz "CPU CStates". Tylko wtedy procesor będzie optymalnie zarządzać zasilaniem.

Wskaż również BIOS-owi, z którego nośnika ma być uruchomiony system. Na pierwszym miejscu powinna znaleźć się partycja z Windowsem, a wszelkie inne - jak drugi dysk , DVD czy USB - w dalszej kolejności.

Lepszy sprzęt - szybszy Windows

Windows 10 potraf wykorzystać wszystkie możliwość dawane przez szybkie procesory i pamięci. Aktualnie do zwykłych zastosowań codziennych i biurowych wykorzystuje się do 8GB. Jednak gdy potrzebna jest wirtualizacja, renderowanie wideo czy inne bardziej wymagające procesy, trzeba dodać jej więcej. Koszty kości RAM są nieduże, jednak wymiana procesora na nowszy może sporo kosztować. To samo dotyczy przejścia z dysku HDD na SSD. Jednak warto zainwestować w nowy sprzęt, ponieważ przełoży się on na szybkość pracy systemu w każdym aspekcie - zaczynając od jego startu i zamykania, kończąc na korzystaniu z zainstalowanych w nim aplikacji. Warto na SSD wrzucić tylko system, a pozostałe pliki trzymać na zwykłym dysku HDD. SSD oferuje szybkość transferu danych ok. 500 MB na sekundę, podczas gdy klasyczny dysk HDD to 120 MB na sekundę. A im szybszy czas dostępu do danych, tym prędzej uruchamia sie system. Dlatego właśnie po umieszczeniu systemu na SSD nawet starsze maszyny zaczynają pracować wyraźnie szybciej.

Wolniejszy start Windows 10 po aktualizacji

Nie zawsze przyczyną spowolnienia systemu są programy czy sterowniki. Wielu użytkowników zgłaszało, że po przejściu na Windows 10 z Windows 7 i 8.1 lub po zainstalowaniu aktualizacji Windows 10 (np. do wersji 1607) wszystko zaczynało działać wyraźnie wolniej. Jeśli po zaktualizowaniu Windowsa 10 widzisz takie objawy, wówczas sprawdź, czy coś nie zostało dodane do programów startowych. Czasem może się zdarzyć, że masz nieaktualną wersję antywirusa - co również może spowolnić start. Sprawdź również stronę producenta swoich podzespołów - być może jest nowa wersja firmware, która będzie lepiej przystosowana do zaktualizowanego Windows 10.

Jeśli masz uruchomione sprawdzanie aktualizacji oprogramowania, może się zdarzyć, że dwie lub więcej aplikacji naraz zacznie przeprowadzać ten proces. Jest to jednak sytuacja wyjątkowa - zaczekaj, aż aktualizacje dojdą do końca, zrestartuj system i wówczas zobacz, z jaką szybkością się uruchomi.

Jeżeli masz notebooka z dwoma układami graficznymi, przyczyną spowolnienia może być funkcja oszczędzania energii. W takiej sytuacji otwórz edytor rejestru - wciśnij równocześnie Win oraz R i wpisz regedit. Wejdź w zakładkę Edycja i wybierz wyszukiwanie (Znajdź). W jego okienku wpisz EnableULPS. Zatwierdź, klikając Wybierz następny. Jeśli wartość 1 tego ustawienia występuje więcej niż raz, zmień ją na 0 i zrestartuj maszynę.

Czasem w trakcie aktualizacji może zdarzyć się uszkodzenie plików systemowych. Prowadzi to do nieprzewidzianych zachowań, a często jest przyczyną spowolnienia uruchamiania i pracy Windows. Otwór wiersz poleceń (pojawi się w menu po naciśnięciu Win+X) i wpisz w nim:

sfc /scannow

Potwierdź, wciskając ENTER i cierpliwie czekaj na wynik skanowania.

Zdalny start Windows za pomocą smartfona

A może zamiast optymalizować mechanizmy startowe, uruchamiać maszynę zdalnie, tak, aby była już gotowa do działania, gdy dotrzesz do stanowiska? Umożliwiająca to technologia nazywa się Wake on LAN ("WOL") - komputer dostaje polecenie startu poprzez adapter sieciowy. WOL działa z wszystkimi adapterami Ethernetu, ale nie przy Wi-fi.

Aby funkcja ta działała, adapter sieciowy musi być na to przygotowany. W ustawianiach BIOS-u znajdź opcję Wake on LAN i aktywuj ją, oznaczając. Ale - nie zawsze jest ona widoczna, zwłaszcza w notebookach. Po aktywacji funkcja ta będzie włączona na stałe - oczywiście dopóki jej nie wyłączysz. Jeśli nie widzisz w BIOS-ie, otwórz Panel Sterowania (wpisz "Panel..." w wyszukiwarce systemowej i kliknij na wynik), przejdź do działu "Sieć i internet", a tam "Centrum sieci i udostępniania". Wybierz "Zmień ustawienia karty sieciowej". Kliknij na karcie prawym przyciskiem myszki i wybierz właściwości.

Wybierz funkcję "Konfiguruj". Przejdź do zakładki "Zaawansowane". Powinna być tam opcja o nazwie "Wake on magic package" lub "Wake on pattern match" (lub podobnej). Zaznacz jej włączenie oraz powiązane z w nią opcje w "Opcjach zasilania".

Możesz także pobrać i zainstalować bardzo praktyczną aplikację Wake on LAN (Magic Packet) - pozwala na stworzenie licznych konfiguracji zdalnego uruchamiania komputera.

Na smartfonie z systemem Android musisz zainstalować aplikację "Wake on Lan" - w wersji darmowej wyświetlane są w niej reklamy, a pozbawiona ich edycja Pro kosztuje zaledwie równowartość jednego euro. Po jej uruchomieniu naciśnij na ikonkę Wi-fi. Aplikacja wyszuka wszystkie urządzenia w sieci lokalnej i wyświetli ich nazwy oraz adresy IP. Odznacz te, których nie chcesz uruchamiać za pomocą funkcji , Wake on Lan, a następnie naciśnij Add, aby dodać zaznaczone. Naciśnij wybrany numer IP - aplikacja wyśle pakiet danych do wybranego PC. Gdy pokaże się informacja z logiem, oznacza to prawidłową konfigurację. Wówczas możesz stworzyć widżet "Wake on Lan", usprawniający zdalne uruchamianie maszyny.

Zamknij komputer lub wybierz tryb uśpienia. Teraz, gdy naciśniesz w smartfonie związany z nim adres IP, Windows powinien się uruchomić. W przypadku Windows 8 zdalne włączanie po wyłączeniu może nie zadziałać - wówczas należy wyłączyć opcję "Szybkiego startu" (jest opisana wcześniej).